Jump to content
maciej1

Bank ma zamiar wypowiedzieć umowę

Recommended Posts

maciej1

Witam. Wraz z żoną zdecydowaliśmy się na zakup domku na wsi. Zakup odbył się w formie przetargu (nieruchomość zakupiona od gminy),całość kredytowana przez Bank PeKaO s.a, a decyzja kredytowa została wydana na podstawie po przetargowego protokołu uzgodnień, następnie odbyła się wycena przez niezależnego rzeczoznawcę. Umowa została podpisana przeze mnie, moją małżonkę oraz przedstawicielkę banku. Wszystko poszło gładko, aż do momentu podpisania umowy notarialnej. Kiedy bank otrzymał kopię w/w umowy, postanowił wypowiedzieć nam umowę kredytową. Uzasadnienie: nieruchomość jest obciążona służebnością przejścia przesz strych dla sąsiadów (zabudowa szeregowa). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że bank od początku był świadomy (a przynajmniej powinien być) tej służebności, ponieważ była ona uwzględniona w protokole uzgodnień oraz w opinii rzeczoznawcy.

Moje pytanie jest następujące: czy bank działa zgodnie z prawem, czy mogę się odwołać do jego decyzji? W moim rozumieniu winnym tego przeoczenia jest bank, a dokładniej mówiąc analityk/analitycy wydający decyzję kredytową.

Linki
lukaszb

Czy bank wypłacił już pieniądze albo jakąś transzę?

maciej1

Tak, kredyt był podzielony na dwie transzę. Pierwsza na zakup a druga na remont, pierwsza została już wypłacona.

lukaszb
Tak, kredyt był podzielony na dwie transzę. Pierwsza na zakup a druga na remont, pierwsza została już wypłacona.

 

Powiem Ci kolego, że nie spotkałem się z bankiem który udzieliłby takiego kredytu w podobnej do Waszej sytuacji. Nie wiem kto zawinił, ale dziwi mnie naprawdę zachowanie banku, że nie zostało to sprawdzone - zwłaszcza że jak piszesz wszystko widniało w dokumentach. Ktoś się poprostu nie pochylił nad sprawą i teraz macie problem. Uważam że powinniście udać się szybko do dobrego prawnika.

maciej1

Co może zrobić dobry prawnik? Wydaje mi się, że oficjalne przeprosiny na piśmie oraz zwrot odsetek to trochę mało, szczególnie, że kredyt otrzymaliśmy tydzień temu, a w ciągu miesiąca będziemy zmuszeni zwrócić całą otrzymaną kwotę.

lukaszb
Co może zrobić dobry prawnik? Wydaje mi się, że oficjalne przeprosiny na piśmie oraz zwrot odsetek to trochę mało, szczególnie, że kredyt otrzymaliśmy tydzień temu, a w ciągu miesiąca będziemy zmuszeni zwrócić całą otrzymaną kwotę.

 

No co może zrobić? Choćby postarać się o unieważnienie przed sądem tej umowy (nie widząc papierów trudno to ocenić). Przecież podpisaliście akt notarialny i przecież zbywca może Wam nie oddać tej kwoty. Jego nie powinno interesować (i za pewne nie bedzie, że nie dostaliście kredytu). Z tego mogą być przecież duże i drogie przede wszystkim problemy. Może pozostaje Wam powództwo regresowe. Nie wiem. Dlatego należy spóbowąć sprawę ugryść prawnie. A już na pewno nie chodzi kolego o jakieś tam przeprosiny, kwiaty i słodkie nic.

maciej1

Unieważnienie umowy nie urządza mnie w żaden sposób. Wolałbym, żeby umowa była kontynuowana. Pieniądze przeznaczone na zakup nieruchomości zostały zaksięgowane na koncie gminy (co było wymagane aby podpisać umowę notarialną), więc tutaj odwołania już być nie może. Jak to ładnie nazwałeś "duże i drogie problemy" w rzeczywistości oznaczać będą dla mnie ruinę finansową. Jeśli będę zmuszony pokryć koszt zakupu kredytem gotówkowym, to (zakładając, że okres kredytu nie zostanie wydłużony) rata kredytu wzrośnie dwukrotnie. Spróbuję jeszcze skonsultować się z Rzecznikiem Praw Konsumenta, niestety ten urzędnik pracuje tylko od poniedziałku do środy (zapewne na podstawie statystyk stwierdzono, że prawa konsumenta są w te dni najczęściej naruszane).

lukaszb
Unieważnienie umowy nie urządza mnie w żaden sposób. Wolałbym, żeby umowa była kontynuowana. Pieniądze przeznaczone na zakup nieruchomości zostały zaksięgowane na koncie gminy (co było wymagane aby podpisać umowę notarialną), więc tutaj odwołania już być nie może. Jak to ładnie nazwałeś "duże i drogie problemy" w rzeczywistości oznaczać będą dla mnie ruinę finansową. Jeśli będę zmuszony pokryć koszt zakupu kredytem gotówkowym, to (zakładając, że okres kredytu nie zostanie wydłużony) rata kredytu wzrośnie dwukrotnie. Spróbuję jeszcze skonsultować się z Rzecznikiem Praw Konsumenta, niestety ten urzędnik pracuje tylko od poniedziałku do środy (zapewne na podstawie statystyk stwierdzono, że prawa konsumenta są w te dni najczęściej naruszane).

 

No i właśnie dlatego potrzebujesz dobrego prawnika, który ogarnie temat i pewnie na drodze prawnej będzie dochodził czegoś (nie wiem czego nie widząc papierów) od banku, który przecież przyznał Ci kredyt i w gruncie rzeczy to na podstawie tej decyzji sprawa potoczyła się dalej - że była akt i zapłata. Bank natomiast jak rozumiem nie chce dalej kredytować nieruchomości ze względu chociazby na brak możliwości zbycia takiej nieruchomości (w przypadku np licytacji) z wpisaną służebnością. Ktoś tu w banku popełnił szkolny błąd i niestety stąd cała draka.

maciej1

Niestety jest dokładnie tak jak napisałeś: szkolny błąd, który popełnił bank,a za który my będziemy musieli odpowiedzieć. Dowiedziałem się, że na drodze sądowej nie mamy szans, ponieważ w umowie kredytowej oboje z małżonką oświadczyliśmy, że nieruchomość jest wolna od obciążeń (nie mieliśmy pojęcia, że służebność jest obciążeniem).

Maciek86
Spróbuję jeszcze skonsultować się z Rzecznikiem Praw Konsumenta, niestety ten urzędnik pracuje tylko od poniedziałku do środy (zapewne na podstawie statystyk stwierdzono, że prawa konsumenta są w te dni najczęściej naruszane).

Tacy Rzecznicy są ok, jeśli masz czas i będziesz się z bankiem przerzucał korespondencją. Jednak w Twoim przypadku liczy się czas, więc tak jak Łukasz Ci radzi- w pierwszej kolejności DOBRY prawnik.

maciej1

Dobry prawnik = koszty. Niestety, przez cały proces zakupu nieruchomości wyzbyłem się oszczędności (wadium, prowizje, ubezpieczenia, notariusz itd.). Kredyt finalizowałem we Wrocławskiej filii banku, więc postaram się znaleźć jakiś złoty środek właśnie w okolicach Wrocławia, no i cóż... Pozostanie płacić.

lukaszb
Niestety jest dokładnie tak jak napisałeś: szkolny błąd, który popełnił bank,a za który my będziemy musieli odpowiedzieć. Dowiedziałem się, że na drodze sądowej nie mamy szans, ponieważ w umowie kredytowej oboje z małżonką oświadczyliśmy, że nieruchomość jest wolna od obciążeń (nie mieliśmy pojęcia, że służebność jest obciążeniem).

 

No dobrze, ale wcześniej pisałeś że bank wiedział że jest służebność, a teraz piszesz że Wy nie wiedzieliście. To skąd przekonanie że bank wiedział, bo to co napisałeś sugeruje że nie sprawdziliście (Wy) tej nieruchomości. Wtedy jest klops.

 

Dobry prawnik = koszty. Niestety, przez cały proces zakupu nieruchomości wyzbyłem się oszczędności (wadium, prowizje, ubezpieczenia, notariusz itd.). Kredyt finalizowałem we Wrocławskiej filii banku, więc postaram się znaleźć jakiś złoty środek właśnie w okolicach Wrocławia, no i cóż... Pozostanie płacić.

 

No bez dobrego i drogiego prawnika przyjacielu to popłyniesz jak morze długie i szerokie.

maciej1

Wiedzieliśmy, że jest służebność, jednak nie mieliśmy świadomości, że jest ona traktowana jako obciążenie (takie jak np. zadłużenie). Bank jak widać to rozumiał, lub zrozumiał po czasie. Służebność polega na tym, że sąsiedzi aby dojść na swój strych muszą przejść przez nasz, ponieważ jest tylko jedno wejście (bezpośrednio z dworu, nie przebiega przez lokal mieszkalny).

lukaszb
Wiedzieliśmy, że jest służebność, jednak nie mieliśmy świadomości, że jest ona traktowana jako obciążenie (takie jak np. zadłużenie). Bank jak widać to rozumiał, lub zrozumiał po czasie. Służebność polega na tym, że sąsiedzi aby dojść na swój strych muszą przejść przez nasz, ponieważ jest tylko jedno wejście (bezpośrednio z dworu, nie przebiega przez lokal mieszkalny).
A skąd bank wiedział o służebności? Masz jakiś dowód na to? Nie macie ubezpieczenia od wad prawnych kupowanej nieruchomości?
maciej1

Mam dowód na to, że bank o tym wiedział, a jest nim protokół uzgodnień.

lukaszb
Mam dowód na to, że bank o tym wiedział, a jest nim protokół uzgodnień.

 

No to jak masz na to dowód to idźcie do prawnika. Nie wiem czy coś zrobicie, ale walczcie.

Maciek86

maciej1.. Mi się wydaje, że wygrana banku nie jest tak oczywista. Jeśli bank wiedział o służebności (z protokołu, który w banku przedstawialiście) i mimo to wyraził zgodę na kredyt, to nie powinien mieć prawa do rozwiązania umowy z waszej winy. Nie ukrywaliście niczego przed bankiem. Wszystko było jasne i czytelne, a bank kredyt wam przyznał mimo oczywistej służebności. Nie znacie wewnętrznych procedur bankowych bo nie musicie. Złożyliście wszystkie stosowne dokumenty i czekaliście na decyzję.

Ja tam bym nie odpuścił nawet gdybym miał od rodziny pożyczyć pieniądze na prawnika. Zresztą dobry prawnik już na pierwszym spotkaniu powinien wam jasno określić szanse powodzenia.

 

Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Topics

    • Zamiar kupna domu - prośba o pomoc w podjęciu decyzji

      Dzień dobry,   Wspólnie z partnerem chcielibyśmy kupić dom (wart. 375 000 lub 410 000 zł). Otrzymałam darowiznę w kwocie 150 000 zł, przy czym partner ma do spłaty kredyty w łącznej kwocie 90 000 zł. Planowaliśmy, by to on wziął kredyt hipoteczny, bowiem ma zbudowaną pozytywną historię kredytową i stabilne zatrudnienie. Ja jestem na działalności gospodarczej dopiero od września ub.r. Nidgy wcześniej nie miałam kredytów, jedynie chwilówki, które były niezbyt regularnie spłacane. Oczywiście

      in Kredyty mieszkaniowe

    • Kredyt mieszkaniowy 150 000 zł - zamiar skorzystania z programu Mieszkania dla Młodych

      Witam serdecznie,   Jest to moja pierwsza wizyta dlatego proszę o wyrozumiałość jeśli źle ulokowałem mój temat z zapytaniem.   Poprosiłbym o naj najkorzystniejszą symulację dla poniższych parametrów:   Wysokość kredytu - 150 000 Wartość nieruchomości / wkład własny - 193 794,5 / 50 000 Rynek pierwotny Rodzaj nieruchomości - mieszkanie, rynek pierwotny Metraż nieruchomości - 54,59 m2 Lokalizacja nieruchomości - kujawsko-pomorskie, Bydgoszcz Waluta kredytu - złoty Po

      in Kredyty mieszkaniowe

    • oświadczenie pracodawcy - zamiar przedłużenia umowy

      Witam.   Od pewnego czasu próbuję znaleźć rozwiązanie kredytowe dla siebie i napotykam bardzo niewygodny, a jednocześnie w moim odczuciu niedorzeczny problem. Chodzi o to, że ani ja ani żona nie mamy umow na czas nieokreslony (w ogóle jest to dziś już nieczęste), po prostu polityka większosci firm zakłada maksymalne odwlekanie w czasie zawierania takich umów. Przy próbie uzyskania kredytu, pomimo, że z powodzeniem spełniamy warunki zdolności kredytowej napotykamy na opór ze strony banków,

      in Dyskusje Ogólne

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.