Skocz do zawartości
SzumMorza

Udało mi się całkowicie wyjść z długów... Mój wielki sukces.

Rekomendowane odpowiedzi

delfinka
Kupa śmiechu naprawdę :) Jak możecie robić kasę na ludziach w tym systemie... Ja wiem, że każdy potrzebuje kasy ale są jakieś granice. I Panią przepraszam, ale proszę mnie nie nachodzić bo nie mam z Panią ochoty rozmawiać na takim poziomie.
wisz co? nie dośc ,ze nie znasz podstawowej zasady polskiej pisowni,ortografi,znakow interpunkcji,to jeszcze wyjeżdżasz tu z tekstami,ze my wszyscy jestesmy tu pracownikami firm,którzy zarabiaja na osobach tu logujacych sie i szukających pomocy,a my to niby ci hochsztaplerzy ha ha,.....jednak naprawde jestem dumna z mojego pierwszego postu do ciebie,bo znów intuicja mnie nie zawiodła:):):):):)
Linki
camtasia

Witam,

z całym szacunkiem, ale nie jesteśmyna ty więc bardzo proszę o zwroty bardziej adekwatne do sytuacji. A to, że piszę jak to wygląda dla osób trzecich to mam do tego pełne prawo i bardzo proszę szanować mnie i moją osobę. Jak jest Pani dumna to podziwiam Pani intelekt :)

delfinka
Witam,

z całym szacunkiem, ale nie jesteśmyna ty więc bardzo proszę o zwroty bardziej adekwatne do sytuacji. A to, że piszę jak to wygląda dla osób trzecich to mam do tego pełne prawo i bardzo proszę szanować mnie i moją osobę. Jak jest Pani dumna to podziwiam Pani intelekt :)

Ty nie podziwaj mojego inteleku:) Załóż moje buty,przejdż w nich kazdą sciezynke,bez chleba ,z moimi DZIEĆMI... przezyj moje DZIEDZIŃsTWO,bez butów do szkoły i kanapki i wtedy napisz do mnie,i powiedz .....Jak sobie z tym poradzilaś,bo dzisiejsze twoje "wejscie" na nasze forum swiadczy o tym,ze tak naprawde ...my tu "neptki blade",a przyszła "calineczka". Wiem ,wiem,swoje przezyłaś:0 w dzieciństwie z nocnika spadłaś:0 Ale i tak to szanuje,bo to tez trauma,ktora pozostawia slady na całe zycie:):):):)
lukaszb

Czy jesteście w stanie zakończyć te durne przepychanki? Przecież ktoś to później będzie czytał i się za głowę złapie jaki "poziom" panuje na forum.

 

Drugi raz uprzejmie proszę o zakończenie tej dyskusji. Dalsze epitety pod swoim adresem proszę wymieniać w korespondencji prywatnej.

Ludka

Przeczytałam jednym tchem.Jestem na początku swej drogi wychodzenia z długów.Wkurza mnie to że sie miotam jak dziecko we mgle.Zauważyłeś bardzo istotna cechę zadłużonego-nie ma przyjaciół ani rodziny,którzy by mogli(chcieli!) pomóc.Ja z resztą prawie jej nie mam (syn ma 1,5 latka,a mama zmarła w zeszłym roku)Jak masz dołek nikt CI nie pomoże-nawet jeśli masz możliwości.Ale Twój wpis działa motywująco :)

Krzysztofbb

Witam forumowiczów,droga Delfinko,szkoda Twego czasu na takie jałowe dysputy z jałowcem :) najlepsze to " ignore " na początku drogi...pozdrawiam serdecznie :)

 

Gabi

monika43

Szczerze gratuluję , przede wszystkim determinacji wzięcia sprawy w swoje ręce. Ja prowadzę firmę , którą doprowadziłam do bankructwa, zaległości w Zus , u kontrahentów , nie mam jeszcze komornika, ale boję się każdej wizyty , listów itp.

Są dni , że próbuję się z tym zmierzyć , a czasami nie mam siły i nie chce mi się walczyć :(

Bardzo Ci gratuluję !

andrekost

Moje gratulacje :). Naprawdę szczerze gratuluję Tobie Szum_Morza wyjścia z długów. Gdzieś tam kiedyś nawet mieliśmy okazję nawet zetknąć się na tym forum. Czytając Twoją historię przypomniałem sobie siebie sprzed 2-3 lat. Dokładnie było tak samo. Dwie prace, zlecenia. Noc, pomieszany z dniem w pracy. Podsypianie gdzie się dało, i w sumie samotność z tym wszystkim..No nic nie będę się rozwodził.

Szczere gratulacje..I nigdy więcej banków :)

Homar

Ja też gratuluję i marzę o takiej chwili w moim życiu :smug: ja też myślałam o kolejnym etacie ale mam małe dzieci i wymagają mojej obecności i pomocy, myślę że tu facetom jest trochę łatwiej :stung:

imbiss

Ja też i jestem w podobnej sytuacji to nie mam szans na wyjście z niej. Pracowałem jak Ty i dawałem radę, niestety zachorowałem na raka i to koniec marzeń. Żona sama nie da rady a bank żąda pieniędzy...

Biuro kredyty

mimo wszystko nie ma sytuacji bez wyjścia, trzeba cały czas walczyć swoje.

Karolina0612

Serdecznie Ci gratuluje ja jestem dopiero na początku tej drogi.Mam nadzieje że i mi się uda ale to dopiero za rok ,dwa.

Sebastian.K

mam tylko pytanko.. ile czasu zabralo panu wyprostowanie spraw finansowych ?

I czy po uregulowaniu wszystkich zadluzen bezproblemowo banki udzielaja wparcia finansowego? Pozdrawiam

tragedia

Gratuluję sukcesu i wytrwałości. A przede wszystkim siły psychicznej. Sama wiem jak bardzo jest ciężko walczyć samemu nie mogąc na nikogo bliskiego liczyć. Wtedy zostaje szukać pomocy u obcych ludzi takich, jak Pan o niku lukaszb, który nie zostawi desperata bez pomocy. Oby los wynagrodził mu to dobro, które czyni innym- pomoc.

Krysia777

Gratuluję i cieszę się Twoim szczęściem "WOLNOŚCIĄ"-niestety nie wszyscy mają możliwość wyjścia z długów,,np jak są dzieci,do tego niepełnosprawne.Ale wierze że i mi się kiedyś uda,nie tracę nadziei mimo straty mieszkania (:

MarcelinaWrocław

Witam a ja mam nadzieję, że kiedyś doczekam dnia kiedy spłacę swoje zadłużenie, jak na razie udało mi się spłacić komornika za kredyt w banku, jednakże zostały mi jeszcze do spłacenia chwilówki, które co miesiąc przedłużam...

tadusz03

domyślam się, że ten wpis to jest raczej podpucha jakiegoś windykatora z Kruka, jeśli się mylę to autora wpisu zapraszam do napisania maila na stouz01 bo takich cudów to ja nie znam odkąd zajmuję się prawie trzy lata problemami zadłużonych (gdybym sam się w to nie wpakował to może nigdy KPC bym się nie zajął)ale pewne stwierdzenia typy spłacałem wszystko zgodnie z harmonogramem , sugerują, że albo nie były wypowiedziane umowy (super), albo autor miał jeden kredyt zagrożony i max.dwie małe pożyczki ratalne. a jak to się ma do sytuacji większości poszukujących pomocy osób, które mają wypowiedziane kilka kredytów od kilku miesięcy , dwa razy więcej chwilówek ściga o zaległe pożyczki , no i już jest komornik. chyba nie będziemy porównywać. pisząc te pytanie nie mam zamiaru nikogo obrażać, ale porównywanie sytuacji kogoś kto nie miał jeszcze ani jednej umowy wypowiedzianej i dochody netto w granicach średniej krajowej przy 8gdz. pracy + dorabiał sobie po godzinach - z osobami , które z powodów losowych straciły część z dochodów a kredyt pozostał i dodatkowe okoliczności spowodowały, że ratując raty w Banku wzięli chwilówkę, potem kolejną , kolejną a teraz jest ściana. nijak się to ma . ale jeśli autor nie jest windykatorem i miał wypowiedziane umowy to zapraszam do kontaktu bo wymiana doświadczeń co do sposobu wydobywania się z długów przyda się w tworzonym przez nas zrzeszeniu :)

Tadeusz

ania_krk

Do Mela 7

czyli uważasz, że poręczycielka która za Twoje długi ma mieć zlicytowane mieszkanie miałaby Ci być za to wdzięczna? Poratowała Cię w trudnej sytuacji, teraz ma stracić dorobek życia, ale to Ty jesteś biedna i pokrzywdzona... no coś tu chyba jest nie tak... ale oczywiście jak zwykle wszyscy naokoło są źli tylko Ty bez skazy...

cyc_ata

Szczere gratulację i życzę powodzenia :) To chyba jak dostać taką drugą szansę życiową. Chyba, bo część moich zadłużeń została spłacona, a moje zobowiązania ostatnio się bardzo pogarszają i zaczęły się telefony z banków. Zgadzam się z Tobą co opisałeś. Bardzo motywująca nazwę to historią, bo tym wpisem pomożesz z pewnością wielu osobom korzystających z tego forum i pokazałeś, że jak się chcę to się da. Na pewno nie było łatwo mogę sobie tylko wyobrażać, ale najważniejsze, że to już Tobą.

imek46

Ja na razie jestem na pocżatku tej drogi, czyli zrobiłem konsolidaję i spłacam swoje długi. Będzie to długa i ciężka droga, wiem o tym ale nie ma innego wyjścia, ale też wiem że damy wspólnie radę. Dzięki mojej żonie udało mi się zrobić konsolidację. Warto rozmawiać jak nie z żoną to z rodziną. Pozdrawiam.

mariano33

Tak tylko chciałbym się pochwalić, że dziś w całości spłaciłem ostatnią ratę SMS365 - 400zł (z 750). Co ciekawe na sam koniec odpuścili dodatkowe opłaty. Powoli spłacam resztę długów, nauczyłem się żyć skromnie, szanować pieniądze. Jestem z siebie dumny!

SzumMorza

Zaglądam tu bardzo rzadko i w ten temat nie zerkałem, ale kiedy przeczytałem to, co tu napisano, to mnie po prostu zamurowało. Zapomniałem chyba, że to jest Polska i trzeba dowalić każdemu, komu cokolwiek się udało. Ciężko opisać to, co poczułem po przeczytaniu słów użytkownika Tadusz03 i Camtasia. Zastanawiam się, co Wami kierowało. Zawiść, że ktoś nie usiadł na tyłku rozkładając ręce? A może tak Was zabolało, że nie wylądowałem pod mostem?

 

No to Was usatysfakcjonuję. W całym tym poprzednim wpisie pominąłem jedną, najbardziej traumatyczną dla mnie rzecz, której do końca życia nie zapomnę. Nie chciałem o tym pisać, bo nie umiałem. Może nawet próbowałem wyprzeć to ze swojej pamięci. A może po prostu nie chciałem się sam przed sobą przyznać, że byłem tak naiwny i głupi. Jak po sprzedaży wszystkiego co miało wartość i uregulowaniu najpilniejszych zobowiązań, zostały mi ostatnie pieniądze na wynajęcie sobie jakiegokolwiek dachu nad głową, to byłem tak beznadziejnie głupi, że je pożyczyłem na chwilę. Tylko na weekend, bo bank był zamknięty i w poniedziałek miałem je dostać z powrotem. Nie dostałem do dziś. Resztę możecie sobie wyobrazić.

 

Nikogo nie poprosiłem wtedy o pomoc. Nikogo nie poprosiłem o przenocowanie i od nikogo nie pożyczyłem żadnych pieniędzy. Wiedziałem tylko, że muszę przeczekać do najbliższego wpływu rozliczenia. Sam byłem sobie winien. Nikomu, nawet najgorszemu wrogowi czegoś takiego nie życzę. Nie potrafię sobie nawet uzmysłowić, jak można było zachować się tak podle i egoistycznie. Jak można nie mieć żadnych skrupułów, byle tylko polepszyć swój status materialny.

 

To, że opisałem, co udało mi się osiągnąć, to nie oznacza, że świat stał się cukierkowy z dnia na dzień. Takie coś nie prostuje się w tydzień czy dwa. To trwa latami i przede mną jeszcze długa droga, żeby nie żyć na walizkach, mieć swój własny kąt i życiowy spokój. Ale to tylko pieniądze. Najbardziej boli strata bliskiej osoby. Tego odkupić nie można.

 

Przepraszam, że tak pod wpływem emocji.

lukaszb

Przepraszam, że tak pod wpływem emocji.

 

Jesteś gość i nie przejmuj się wpisami innych. Głowa do góry!

andrekost

Dla mnie Szum Morza byłeś inspiracją. W tamtym roku pisząc pierwszy post w tym temacie byłem na ostatniej prostej. Niecały miesiąc temu i ja wyszedłem całkowicie z długów, w pełni rozumiem to co przeżyłeś bo przez 6 lat przeszedłem tą samą drogę od beznadziei po ulgę wyjścia z tego koszmaru.Trzymaj się ciepło.

tragedia

Osiągnąłeś to co osiągnąłeś dzięki sobie. Dzięki sile, którą miałeś w sobie. Dzięki temu, że miałeś odwagę walczyć. Dzięki temu, że się nie poddałeś. Dopóki walczysz jesteś wygrany. Życzę ci z całego serca abyś znalazł upragniony spokój. Twoja postawa pokazuje innym, że można. Jeszcze raz gratuluję ci siły.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.