Jump to content
Guest maxx

Upadłość konsumencka - na czym dokładnie polega?

Recommended Posts

Guest maxx

Czy ktoś może mi wyjaśnić na czym polega upadłość konsumencka. Bo walczę już od kilku lat z długami i co uda mi się coś ułożyć ugodami, deklaracjami spłat, to nagle bum..... i klapa, a raczej komornik z jednego banku który nie chciał ze mną gadać, suma nie wielka ale jak zajmie pobory w 100% ( umowa zlecenie ) to reszta niestety się sypie i moje słowo dane przy ugodach jest g... warte. Czuję się tak jakbym walczył z wiatrakami, jestem już cholernie zmęczony i moja rodzina też. Często się zastanawiam nad ogłoszeniem upadłości żeby to wszystko załatwić za jednym razem, ale nie wiem czy to dobry pomysł, w sumie nie wiele o tym temacie wiem. Może tu na forum ktoś mnie oświeci czy to dobry pomysł, czy znowu z deszczu pod rynnę.

Linki
lukaszb
Czy ktoś może mi wyjaśnić na czym polega upadłość konsumencka. Bo walczę już od kilku lat z długami i co uda mi się coś ułożyć ugodami, deklaracjami spłat, to nagle bum..... i klapa, a raczej komornik z jednego banku który nie chciał ze mną gadać, suma nie wielka ale jak zajmie pobory w 100% ( umowa zlecenie ) to reszta niestety się sypie i moje słowo dane przy ugodach jest g... warte. Czuję się tak jakbym walczył z wiatrakami, jestem już cholernie zmęczony i moja rodzina też. Często się zastanawiam nad ogłoszeniem upadłości żeby to wszystko załatwić za jednym razem, ale nie wiem czy to dobry pomysł, w sumie nie wiele o tym temacie wiem. Może tu na forum ktoś mnie oświeci czy to dobry pomysł, czy znowu z deszczu pod rynnę.

 

W skrócie upadłość konsumencka to nic innego, jak układ z wierzycielami i kontrolowana spłata długów pod nadzorem syndyka. Syndyk działa pod nadzorem sędziego komisarza. Na mocy układu spieniężony zostaje majątek dłużnika, a pieniądze uzyskane w ten sposób przeznaczane są na spłatę długów. W zamian wierzyciele godzą się na spłatę tylko części zobowiązań, reszta jest umarzana i po kilku latach dłużnik startuje od nowa - zaczyna od zera. Nie ma długów, ale nie ma też majątku.

 

Odsyłam Cię też do wyszukiwarki. W sieci znajdziesz dużo więcej nt temat. Zdaje się, że dziś Prezydent RP podpisał nowelizację ustawy o upadłości konsumenckiej, dzięki której dużo większa liczba ludzi będzie mogła zostać zakwalifikowana do takiego postępowania. Ponoć ma wejść z końcem roku.

 

Tu masz ciekawy artykuł nt nowych przepisów w tym zakresie -> http://www.forum-kredytowe.pl/blogi/lukaszb/czym-tak-naprawde-jest-upadlosc-konsumencka-najwazniejsze-pojecia-346/

Guest maxx

Fakt duży skrót, troszkę szerzej się nie da? a co z wierzycielami którzy się nie chcą układać a co dopiero umarzać część długu, no i co z już istniejącymi egzekucjami komorniczymi, wiadomo że dług wzrasta dwukrotnie albo i więcej, zależy kto i ile sobie doliczy. A i z każdym wierzycielem mam sam się układać, czy jakiś przedstawiciel to robi?

 

 

W wyszukiwarce próbowałem cokolwiek wyczytać, lecz jakoś te wypowiedzi z różnych stron się nie pokrywają.

lukaszb
Fakt duży skrót, troszkę szerzej się nie da? a co z wierzycielami którzy się nie chcą układać a co dopiero umarzać część długu, no i co z już istniejącymi egzekucjami komorniczymi, wiadomo że dług wzrasta dwukrotnie albo i więcej, zależy kto i ile sobie doliczy. A i z każdym wierzycielem mam sam się układać, czy jakiś przedstawiciel to robi?

 

Przeczytaj sobie artykuł który wyżej wkleiłem.

 

Sąd dopuszcza Ciebie jako dłużnika do takiego postępowania i w porozumieniu z wierzycielami ustalany jest plan spłaty długów. Ty sam się z nikim nie dogadujesz.

Guest maxx

Dzięki za link, Szybki jesteś !!!! przecież to dzisiejsze wieści i rzeczywiście uzyskałem wszelkie interesujące mnie wiadomości poza jedną, a co gdy majątek przekracza zadłużenie? ale na tą odpowiedź chyba muszę poczekać na nowe przepisy i to uprawomocnione.

lukaszb
Dzięki za link, Szybki jesteś !!!! przecież to dzisiejsze wieści i rzeczywiście uzyskałem wszelkie interesujące mnie wiadomości poza jedną, a co gdy majątek przekracza zadłużenie? ale na tą odpowiedź chyba muszę poczekać na nowe przepisy i to uprawomocnione.

 

To też już wiadomo. Nowa ustawa daje możliwość niepełnego zaangażowania dłużnika w upadłość konsumencką jeśli np dłużnik będzie miał majątek przekraczający wartość długów. W takiej sytuacji może się okazać, że zatrzyma jedno mieszkanie mimo, że np dwa inne będzie musiał spieniężyć. Można się jednak domyślać że ogólne warunki układu upadłościowego będą mniej korzystne liczone od kwoty total...

 

Dzięki za miłe słowa. Pozdrowienia.

Guest maxx
To też już wiadomo. Nowa ustawa daje możliwość niepełnego zaangażowania dłużnika w upadłość konsumencką jeśli np dłużnik będzie miał majątek przekraczający wartość długów. W takiej sytuacji może się okazać, że zatrzyma jedno mieszkanie mimo, że np dwa inne będzie musiał spieniężyć. Można się jednak domyślać że ogólne warunki układu upadłościowego będą mniej korzystne liczone od kwoty total...

 

Wiesz, tak sobie myślę i myślę i nie mogę przestać. W sumie jaka jest różnica między syndykiem upadłościowym a komornikami? Z tego co piszesz to ten pierwszy załatwia całą sprawę i zaczynam od zera tzn. zera długów a komornikom będę płacił pensje do końca życia. Czyli i w jednym i w drugim przypadku mam w plecy. Tylko że ja nie mam 2 czy 3 mieszkań tylko jeden dom z działką, którego wartość na pewno przekracza moje zadłużenie i to sporo, nawet jeśli syndyk zaniży wartość nieruchomości czy narzuci jeszcze jakieś koszty to i tak nie powinien przekroczyć wartości nieruchomości, co w takim przypadku z różnicą, bo dom to chyba będę musiał opuścić? Ja już całkiem zgłupieję zanim wyjdę na prostą, o ile wogóle wyjdę. Co robić?

lukaszb
Czyli i w jednym i w drugim przypadku mam w plecy.

 

Rozumiem, że chciałbyś żeby Ci jeszcze dopłacili, ale tak dobrze to niestety nie ma. W przypadku upadłości konsumenckiej spłacasz część zobowiązań i po kilku latach masz spokój, ale zaczynasz od zera (lub prawie zera w nowej odsłonie ustawy - bo jest możliwość że nie cały majątek zostanie wysprzedany). W przypadku komorników na karku zapewne w Twoim (Waszym) przypadku będzie się to ciągnęło do końca świata. Zawsze będąc dłużnikiem będziesz w plecy. Pytanie tylko jak bardzo.

 

Ja na Twoim miejscu sprzedałbym co mogę, dogadał warunki spłaty (mowa o umorzeniach odsetek i kosztów), następnie wziął co mi zostanie i zaczął od nowa... Z perspektywy osoby która wyszła z długów na ponad 200 000 zł powiem Ci, że święty spokój nie ma ceny, a domów możesz mieć jeszcze pięć (czego Ci życzę).

Guest maxx

Tak też kombinuję nieruchomość czyli dom z działką i jeszcze działka budowlana jest wystawiona na sprzedaż ale jakoś klientów nie widać, a komornicy jak wróbelki zlatują się i blokują mi pensję. A z wierzycielami ( niektórymi ) dogadać się nie mogę, albo całość albo komornik. Z tymi co mogłem to się dogadałem i mam spokój na kilka miesięcy, ale jak nie sprzedam nic to niestety ugody też podrożeją, bo na razie mam poobniżane raty, fakt że nie na długo ale zawsze. Lecz te wróbelki psują mi całą robotę, bo nie daję rady wszystkiego płacić w terminie pilnuję głównie tylko hipoteki. Pracuję jak wiesz ponad 300 godzin i jeszcze dorabiam ( teraz strzygę żywopłoty :) ), każdy wolny grosz idzie na spłaty ale to za mało aby spokojnie przetrwać do sprzedaży nieruchomości. I też marzy mi się święty spokój.

 

A domów, fakt mogę mięć jeszcze wiele jak będzie kasa ( nie kredyt ), swój pierwszy dom wybudowany własnoręcznie w mieście też sprzedałem żeby ratować się z długów, ale to już inna historia wtedy natura mnie wykiwała, pamiętny 1997r. ( nauka pływania całego miasta ).

lukaszb
Tak też kombinuję nieruchomość czyli dom z działką i jeszcze działka budowlana jest wystawiona na sprzedaż ale jakoś klientów nie widać, a komornicy jak wróbelki zlatują się i blokują mi pensję. A z wierzycielami ( niektórymi ) dogadać się nie mogę, albo całość albo komornik. Z tymi co mogłem to się dogadałem i mam spokój na kilka miesięcy, ale jak nie sprzedam nic to niestety ugody też podrożeją, bo na razie mam poobniżane raty, fakt że nie na długo ale zawsze. Lecz te wróbelki psują mi całą robotę, bo nie daję rady wszystkiego płacić w terminie pilnuję głównie tylko hipoteki. Pracuję jak wiesz ponad 300 godzin i jeszcze dorabiam ( teraz strzygę żywopłoty :) ), każdy wolny grosz idzie na spłaty ale to za mało aby spokojnie przetrwać do sprzedaży nieruchomości. I też marzy mi się święty spokój.

 

A domów, fakt mogę mięć jeszcze wiele jak będzie kasa ( nie kredyt ), swój pierwszy dom wybudowany własnoręcznie w mieście też sprzedałem żeby ratować się z długów, ale to już inna historia wtedy natura mnie wykiwała, pamiętny 1997r. ( nauka pływania całego miasta ).

 

To ja Ci już mówiłem. Wyjściem jest zbieg egzekucji i dogadanie się z jednym komornikiem, a tu sprzedaż jak najszybciej i zapłata wierzycielom.

 

Pozdrowienia

Guest maxx

No właśnie mam zbieg egzekucji, byłem,rozmawiałem bo sprawę przejął komornik bliższy mojego miejsca zamieszkania, teraz czekam na pismo i zobaczymy co on postanowi. Tamten oprócz minimalki zostawił mi 40% zlecenia ( na mój wniosek ) a jak postąpi ten drugi? diabli wiedzą. Też prosiłem żeby i ze zlecenia nie zabierał wszystkiego. Aktualnie ja czekam na pismo a kasa zamrożona w zakładzie i mają zakaz ją ruszać aż zapadnie decyzja, fajnie co? a ja czekam na następne wróbelki. Kurcze sprzedaż jak najszybciej, łatwo się mówi ale trudniej wykonać. Pewnie żebym tak chciał, ale nie ode mnie to zależy, dawaj klienta :). Sorry, jestem już wykończony tą sytuacją a właściwie żona, bo mnie nigdy nie ma ( czasami w nocy jestem tzn. śpię ), to ona musi się użerać i układać z wierzycielami, pisać pisma i zbierać ochrzan od wszystkich. Czekam z utęsknieniem na tego klienta, więcej dla niej, niech już odpocznie. Pozdrawiam

lukaszb
Kurcze sprzedaż jak najszybciej, łatwo się mówi ale trudniej wykonać. Pewnie żebym tak chciał, ale nie ode mnie to zależy, dawaj klienta :).

O chłopie. Gdyby to ode mnie zależało to każdemu jednemu na tym forum starałbym się pomóc... Sam sprzedawałem dom i wiem jak to wygląda. Bite 3 lata. Nie mniej wskazuję Ci słuszną drogę ;)

 

Pozdrowienia.

Guest maxx

No to mi pozostało jeszcze jakieś 2 latka. Wiem że droga jest słuszna ale przez ten czas to mnie zjedzą z kopytami. Mam nadzieję że mi się uda w krótszym czasie upłynnić nieruchomość, bo te 2 lata mnie przerażają.

 

Pozdrawiam

lukaszb
No to mi pozostało jeszcze jakieś 2 latka. Wiem że droga jest słuszna ale przez ten czas to mnie zjedzą z kopytami. Mam nadzieję że mi się uda w krótszym czasie upłynnić nieruchomość, bo te 2 lata mnie przerażają.

 

Pozdrawiam

 

Wszystko zależy od ceny.

Ekspert_Kredytowy

A gdzie jest położona ta nieruchomość?

Ekspert_Kredytowy

Jeśli chcesz, pomogę znaleźć chętnego kupca na wspomnianą nieruchomość.

 

pozdrawiam

Darek

Guest maxx

Chętnie skorzystam, każda pomoc się liczy. Tylko jest mały haczyk, to są dwie nieruchomości: dom z działką i działka budowlana wydzielona z tej pierwszej, bo niektórym niedoszłym klientom nie odpowiadała tak duża działka ( ponad 1700 m2 ) i z tego powodu zrobiliśmy podział. Choć szkoda bo był taki fajny podział całej nieruchomości na sad z wszelkimi nasadzeniami z dużą różnorodnością drzew i krzewów owocowych i część tzw. przydomowa tylko z krzewami ozdobnymi i kwiatami. W takiej sytuacji ja mam zakostkę, bo jeśli ktoś będzie chętny na całość tzn. obie nieruchomości to nie ma problemu, ale jak tylko na tą część z domem, to już będę miał problem. Nie wiem wtedy gdzie wyląduję i nie będę mógł zająć się tą działką, a ogród trzeba utrzymywać cały czas w porządku, żeby nie zarósł bo kto kupi chaszcze?

Guest maxx

No i widzisz Panie Łukaszu, jak nie kijem to pałką. Myślałem ze jak przejmie komornik bliżej miejsca zamieszkania to może wynegocjuje lepsze warunki spłaty, ale tak się nie stało. Zajął mi całe zlecenie a łaskawie pozostawił 50% z umowy o pracę :), paradoksalnie to żadna łaska bo mam najniższą krajową z umowy więc te 50% to kwota z sufitu, z której muszę jeszcze spłacać hipotekę, bo tej ugody nie zawalę i w sumie mówiąc nic prawie mi nie pozostaje, tylko na dojazdy do pracy. Jeść nie musimy, ponoć można żyć powietrzem, spróbuję.

A wróbelki się zlatują, już są dwa i dwa następne o których wiem są w drodze, od nich mogę się tylko odwoływać i nic poza tym ( czyli przeciąganie w czasie ). Wierzycielom obecnie nie mam nic do zaoferowania w razie negocjacji czy ugody, bo wiem że nie mam na żadne raty, a jeszcze dojdą opłaty domowe, już nie wiem co robić, na wegetację dorabiam ale siły już brakuje po ponad 300 godzinach pracy, kiedyś muszę się przespać.

Niestety zjedzą mnie z kopytami, jak nie sprzedam nieruchomości a na pewno nie nastąpi to szybko. Dom w mieście sprzedałem w 3 czy 4 miesiące, a tu widać jest gorzej, jest to okolica dla ludzi którzy lubią ciszę i spokój, ale też bardzo interesująca dla młodych bo po drodze jest tyle zakładów pracy i ciągle powstają nowe. Więc nie rozumiem skąd to słabe zainteresowanie domami w tej okolicy. Nic rozgadałem się, trzeba kończyć i jechać zarabiać na chleb.

Dzięki za wszystkie rady z kilku na pewno jeszcze skorzystam ale tylko do przedłużania terminów następnych zajęć, bo ugody negocjacje juz nie wchodzą w grę. Pozdrawiam

lukaszb

Dzięki za wszystkie rady z kilku na pewno jeszcze skorzystam ale tylko do przedłużania terminów następnych zajęć, bo ugody negocjacje juz nie wchodzą w grę. Pozdrawiam

 

Nigdzie nie napisałem, że w Twoje sytuacji ugody i negocjacje mają sens. Chyba nie miałbym oleju w głowie, gdybym chciał dzielić najniższą krajową i zajęte zlecenie pomiędzy wierzycieli. Może dawniej, gdy jeszcze nie było komornika bo z tego co pamiętam zdecydowana część Twojego wynagrodzenia to zlecenie... Jestem przekonany, że musicie sprzedać jak najszybciej dom i zwiększać dochody, bo masz zajęte zlecenie, najniższą krajową i długo tak nie pociągniecie. Niestety. Proponowałem natomiast dogadywanie się z komornikiem. Raz Ci się udało i liczyłem, że drugi raz też się uda, bo z reguły komornicy to całkiem normalni i życzliwi dłużnikom ludzie...

 

Jedyne co jeszcze można sprawnie przeprowadzić to pożyczka prywatna. Wtedy spłacilibyście co trzeba, a po sprzedaży nieruchomości rozliczyli taką pożyczkę. Oczywiście nie jest to tanie rozwiązanie, ale daje bezpieczeństwo oraz czas na sprzedaż nieruchomości. Trzeba by zacząć jednak policzyć czy to się opłaca, czy jest możliwe do przeprowadzenia itp.

Guest maxx

Owszem pisałeś, ale to już jakiś czas temu i w innym temacie w tedy jeszcze nie miałem komornika. Dom właśnie sprzedaję i działkę też. Jak zauważyłeś nawet tu zaproponowano mi pomoc przy sprzedaży nieruchomości przez doradce-kredytowego, wczoraj się odezwał, a dzisiaj przesłałem jemu linki do moich aukcji na gratce, może coś zdziała, oby. A sam widzisz jest różnie, nie z każdym komornikiem się dogadasz tym bardziej że tu moja sprawę prowadzi asesor a nie komornik.

A co do zwiększania dochodów, robię co mogę ale już coraz ciężej to idzie ale ciągnę ile się da, tym bardziej że z minimalnej płacę jeszcze hipotekę, póki co jest bezpieczna, a cokolwiek jeść trzeba.

 

A tak dla jasności żeby było ciekawiej, nie wspomniałem że to nie banki mnie rozłożyły, tylko kilkunastoletnia współpraca z kontrahentem kiedy prowadziłem działalność, a dokładnie jego syn, młoda krew. Przyjechał z zachodu zstąpił tatusia, wielki Pan i wprowadził nowe zasady. Szkoda że ich nie wprowadzili jak oni mieli kłopoty a ja gotówkę. Niestety takie jest życie, jak to mówią, jak masz miękkie serce to musisz mieć twardą d...... . Dosyć użalania do roboty bo mi chałupę zlicytują.

 

Wiesz na temat prywatnej pożyczki już chyba rozmawialiśmy, koszty na pewno nie byłyby większe niż komornika ale był potrzeby poręczyciel. Ja takiego nie mam. Niestety ja nie mam nikogo takiego, nagle zostałem sam ze swoimi problemami, znajomi? rodzina? , znalazła by się jak ja bym musiał im pomóc.

kamilka1985

Sama zastanawiam sie, czy to nir byłoby jakieś rozwiązanie dla nas..

 

Czy w takim wypadku jest cos zabierane z mojego wynagrodzenia? Co z majątkiem, samochodem etc. jeśli są zapisane jako właściciela na firmę mojego brata czy dziadka? Czy to rownież byłoby licytowane?

Guest maxx
Jedyne co jeszcze można sprawnie przeprowadzić to pożyczka prywatna. Wtedy spłacilibyście co trzeba, a po sprzedaży nieruchomości rozliczyli taką pożyczkę. Oczywiście nie jest to tanie rozwiązanie, ale daje bezpieczeństwo oraz czas na sprzedaż nieruchomości. Trzeba by zacząć jednak policzyć czy to się opłaca, czy jest możliwe do przeprowadzenia itp.

 

Już wiem skąd utkwiło mi to rozwiązanie w głowie, nie ze mną pisałeś na ten temat ale przeczytałem post w którym komuś przedstawiałeś schemat takiej pożyczki. Przy 200000zł kaucja czy zastaw jakoś tak 90000zł, a ten ktoś ( niku nie pamiętam ) dostawał 110000zł.Tylko nie jestem pewien w 100% czy był potrzebny poręczyciel. A i nie pamiętam czy był podany koszt takiej pożyczki.Tyle już przeczytałem na tym forum szukając rozwiązania że mi się wszystko plącze. A z tym ciągnięciem z minimalnej że długo nie pociągniemy to masz połowiczną rację, już nie dajemy rady.

Dzisiaj idę do Sądu bronić się przed kolejnym zajęciem ( raczej odroczeniem, bo i tak kiedyś będę musiał wszystkich spłacić ), w sumie zastanawiam się czy dać już sobie spokój w wieczną walką, niech teraz oni się biją o pieniądze i tak wiele nie skorzystają bo pierwszy jest komornik. Tak jak mówiłem wróbelki a raczej wrony się zlatują. Tylko ta perspektywa życia z nimi przeraża mnie, no i praca jak mnie zwolnią...... to klapa. Oj ludzie gdzie jesteście kupujcie te nieruchomości. Pozdrawiam

lukaszb
Już wiem skąd utkwiło mi to rozwiązanie w głowie, nie ze mną pisałeś na ten temat ale przeczytałem post w którym komuś przedstawiałeś schemat takiej pożyczki. Przy 200000zł kaucja czy zastaw jakoś tak 90000zł, a ten ktoś ( niku nie pamiętam ) dostawał 110000zł.Tylko nie jestem pewien w 100% czy był potrzebny poręczyciel. A i nie pamiętam czy był podany koszt takiej pożyczki.Tyle już przeczytałem na tym forum szukając rozwiązania że mi się wszystko plącze. A z tym ciągnięciem z minimalnej że długo nie pociągniemy to masz połowiczną rację, już nie dajemy rady.

 

Coś poplątałeś. Nie ma czegoś takiego jak zastaw czy kaucja. Może chodzi Ci o wysokość pożyczki do wartości nieruchomości. Z reguły takie pożyczki są do 50% wartości nieruchomości... Wtedy przy zabezpieczeniu 200 000 zł pożyczka na 90 000 zł jest jak najbardziej możliwa, ale oczywiście po spełnieniu innych warunków...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Topics

    • Upadłość konsumencka.

      witam, mam 25 lat, przez głupotę wpadlem w spirale zadluzenia, mianowicie wzięcie chwilowki zakończyło się na wzięciem kolejnych na spłatę poprzednich, a jest ich sporo !! Czytałem na temat upadłości konsumenckiej i moje pytanie czy nie mając majątku mogę złożyć takowy wniosek do sadu ? Dodam ze od 2013 roku lecze się psychiatrycznie na depresje, nerwy i niedawno miałem probe samobójczą z tego powodu (2 razy)    zadłużenie na ponad 50 tys zł z w tym 3 kredyty które są w egzekucji i chw

      in Dla zadłużonych

    • Firma transportowa a upadłość.

      Witajcie. Czy ktoś spotkał się i zna temat upadłości firmy transportowej? Czy jest szansa?

      in Dla zadłużonych

    • Skarga pauliańska a upadłość konsumencka.

      Witam, 3 lata temu za pomocą darowizny przekazałem matce własność połowy mieszkania, Wartość ok 70tyś a dług wynosi ok 120tys. Czy mam jakieś szanse ogłaszając upadłość aby uratować te mieszkanie, czy lepiej sobie darować i odczekać do 5 lat aby nie uwzględnili skargi pauliańskiej ? Chodzi mi bardziej o praktykę syndyków a nie teorię.  

      in Dla zadłużonych

    • Przepisanie mieszkania a upadłość konsumencka.

      Witam   Czy osoba będąca w upadłości konsumenckiej (realizowanie planu spłaty) może przepisać na siebie mieszkanie którego będzie jedynym właścicielem? czy taka sytuacja sprawi że momentalnie mieszkanie zostanie mi zabrane na poczet wierzycieli?

      in Forum prawne

    • Nowa upadłość konsumencka.

      Nowe przepisy obowiązują mniej więcej od początku roku. Zastanawiam się czy faktycznie dużo się zmieniło w praktyce? Czy są tu osoby którym udało się ogłosić upadłość konsumencką i czy ktoś podzieli się doświadczeniami w tej materii?

      in Dla zadłużonych

  • Similar Content

    • Krystian95
      By Krystian95
      https://m.bankier.pl/wiadomosc/Nowe-prawo-o-upadlosci-konsumenckiej-Prezydent-podpisal-ustawe-7736305.html
       
      Tak wiec od stycznia nowego roku upadłość stanie się dużo łatwiejsza do uzyskania. Krok w kierunku pomocy dłużnikom. Co o tym sądzicie i co o tym sądzą eksperci?
    • Spo2n3a
      By Spo2n3a
      Witam
       
      Czy osoba będąca w upadłości konsumenckiej (realizowanie planu spłaty) może przepisać na siebie mieszkanie którego będzie jedynym właścicielem? czy taka sytuacja sprawi że momentalnie mieszkanie zostanie mi zabrane na poczet wierzycieli?
    • smartboy123
      By smartboy123
      Witam. Otrzymałem upadłość kons. Mam 25 lat. Od sierpniowej wypłaty będę dostawać więcej o 134 złoty. Zarabiam najniższą krajową aktualnie. Po dodatku z podatku będzie powyżej minimalnej. Czy Panie Łukaszu wie pan coś o tym? Czy kwotę z nadwyżki czyli podatku muszę przelewać na konto syndyka?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.