Jump to content
smutnyy

Windykacja - poradnik jak z nimi rozmawiać.

Recommended Posts

smutnyy

Pierwsza podstawowa sprawa, mówimy na samym początku, że rejestrujemy rozmowę celem ewentualnego przedstawienia w odpowiedniej instytucji. nie będą krzyczeć do słuchawki i wręcz będą kulturalni.

 

Odbieramy telefon, nawet gdy nie chcemy rozmawiać a z ciekawości kto do nas dzwoni. Jeśli nie będziemy zainteresowani rozmową to po prostu mówimy, że nie wyrażamy zgody na nagrywanie. Na 99% pomaga, bo się sami wtedy wyłączają a jeśli nie pomoże to nie weryfikujemy się, nie podajemy daty urodzenia, pesel czy adresu a wręcz mówimy, że to wyłudzenie danych. Gdy gra muzyczka (oczekiwanie na przypadkowego windykatora) możemy się rozłączyć, już w ten sam dzień nie zadzwonią.

 

Gdy mówią nam o wizycie terenowych, mówimy, żeby taki pan (czy pani) zabrał ze sobą dowód osobisty, pełnomocnictwo firmy na której zlecenie działa, podpisaną przez nas umowę pożyczki czy nawet prawomocny sądowy nakaz zapłaty. Wspominamy, że będzie wizyta w asyście policji i żeby te wszystkie dokumenty posiadał celem sporządzenia notatki. Często zdarza się, że wierzyciel po prostu nie przyznaje się do danej windykacji. Wprost mówią "to nie od nas dzwonili, to nie od nas byli, to nie my". Mówimy, że już nie jedną windykację mieliśmy i wiemy jak się zachować.

 

Jak straszą komornikiem a nie mamy majątku czy nawet pracy to możemy powiedzieć, że sami za tego komornika (za egzekucję komorniczą) zapłacą. Często wspominają, że sąd, że koszty wtedy warto powiedzieć, że strona przegrywająca ponosi te koszty i nie koniecznie to musimy być my.

 

Gdy odbieramy telefon nie mogą dzwonić do pracy czy po sąsiadach twierdząc, że nie ma z nami kontaktu. Warto wspomnieć o RODO, wyłudzeniu danych czy uporczywym nękaniu. W takim wypadku trzeba też powiedzieć, że dzwonią z ciągle to innego nieznanego nam numeru telefonu.

 

No i najważniejsze, nie dać się sprowokować i rozmawiać cały czas na spokojnie a wręcz ich wyprowadzić z równowagi i powiem to się czasami udaje.

Linki
Łukasz_G

Nie odbieramy telefonow od windykacji i zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczamy na jakieś przyjemności: D

smutnyy

Nie odbieramy telefonów i mamy przyjemności takie jak wizyty sąsiadów, telefony do pracy, karteczki w drzwiach lub jak ktoś pisał przyklejone perfidnie obsmarowane klejem na oknie. Jak ktoś lubi takie przyjemności to OK. Dodatkowo odbierając telefon jesteśmy na bieżąco co się w naszych sprawach dzieje. Chyba, że ktoś ma wszystko gdzieś i nie interesuję się czy już ma komornika czy jeszcze nie. Póżniej płacz, mam komornika, nie wiem skąd i za co, pomocy. Narobiło się bałaganu i teraz strach telefon odebrać?. Warto rozmawiać, często jak wierzyciel widzi w jakiej dłużnik jest sytuacji proponuję naprawdę dobre ugody.

Kola7

Ja gadałem z Kaczmarskim na początku swojej drogi, a i tak sąsiad mnie raz zaczepił, że prosili o kontakt, więc nie ma to nic do rzeczy. Co do spraw w sądach, to kontroluję na bieżąco i powierzyłem swoje sprawy kancelarii prawniczej. Wszystkiego na raz nie spłacę, więc po co mam się nakręcać i dyskutować z windykacjami jak i tak im nie wpłacę kwoty jaką chcą. Po kolei muszę spłacać jedno po drugim i wiem, że w moim przypadku jest to proces na lata.

Miłka

Ja z nimi nie umiem rozmawiać, więc tego nie robię. Niby czytam i wiem, ale jak przychodzi do rozmowy to zawsze popłynę i dam się zastraszyć, więc przestałam.

grabien
Ja z nimi nie umiem rozmawiać, więc tego nie robię. Niby czytam i wiem, ale jak przychodzi do rozmowy to zawsze popłynę i dam się zastraszyć, więc przestałam.

 

Tak rozmowa doprowadziła, że dwa razy posypał mi się plan spłat - bo głośniej krzyczeli i mocniej straszyli i tak jak piszesz też nie rozmawiam i nikt mnie nie przekonana, że mam ich się nie bać. Mogę pisać na papierze, na e-mailu, ktoś tu ładnie napisał jesteśmy dłużnikami,ale mamy swoją godność i niech nas też szanują - bo z tego żyją, a nie traktują jak zło konieczne i chcą nas zgnoić i udusić dłużnika.

Łukasz_G

Ja odbieralem od vexa telefony na początku, a kartki były. Telefony do sąsiadów też. Taka ich taktyka. Zdarzaly się nawet telefony do pracy - nagrana wiadomość. Dłużnik ma czuć, że windykacja jest w pobliżu. A to że odbierzesz od nich telefon nic nie zmieni.

smutnyy

Wiecie ile razy miałem Kaczmarskiego, VEX to po kolejnej jednej ważnej rozmowie umilkł na amen.

 

- - - Uaktualniono - - -

 

Co do spraw w sądach, to kontroluję na bieżąco i powierzyłem swoje sprawy kancelarii prawniczej.

 

Wiesz co by windykacja powiedziała "stać pana na kancelarię mając długi?" To widocznie Ci się dobrze powodzi, skoro masz z czego płacić, bo za darmo to tej kancelarii na pewno nie masz.

Łukasz_G

Edit: coś przypadkiem ten sam post się wkleil. Do usunęcia.

Kola7
Wiecie ile razy miałem Kaczmarskiego, VEX to po kolejnej jednej ważnej rozmowie umilkł na amen.

 

- - - Uaktualniono - - -

 

Wiesz co by windykacja powiedziała "stać pana na kancelarię mając długi?" To widocznie Ci się dobrze powodzi, skoro masz z czego płacić, bo za darmo to tej kancelarii na pewno nie masz.[/QUOte]

 

Od windykacji już to słyszałem na samym początku :).

Tak powierzyłem sprawy kancelarii, bo sam się na tym nie znam.

Pracuję dodatkowo na sprzątaniu wieczorem i jeszcze niekiedy w weekendy na kolejnych dwóch etatach. Dlatego mogę przeznaczyć część pieniędzy na kancelarię, a resztę na spłatę długów i życie. I tak wszystkiego na raz nie dam rady spłacić, a na pewno będzie lepiej jak sprawy w sądach będą w rękach kancelarii. Trochę mnie rozbawiło stwierdzenie, że mi się dobrze powodzi :). Po prostu muszę dodatkowo dorabiać i tyle. Na kancelarię idzie kasa z dodatkowych prac.

smutnyy
Ja gadałem z Kaczmarskim na początku swojej drogi, a i tak sąsiad mnie raz zaczepił, że prosili o kontakt, więc nie ma to nic do rzeczy.

 

Mam ich ponownie. Dziś (sobota) dzwoni gość i mówi, że ma dla mnie poufne dane i prosi o weryfikację, podobnie było w kilku rozmowach z Alior bankiem. Gdy już gość pyta o datę urodzenia przerywam mu i mówię, że jak ma ważne czy jak to dziś powiedział poufne dane to niech wyśle listem pocztą a najlepiej poleconym. Ot i koniec rozmowy, telefon odebrany, informacja przekazana. Krótko, na luzie i bez stresu, polecam.

ZośkaJolka
Mam ich ponownie. Dziś (sobota) dzwoni gość i mówi, że ma dla mnie poufne dane i prosi o weryfikację, podobnie było w kilku rozmowach z Alior bankiem. Gdy już gość pyta o datę urodzenia przerywam mu i mówię, że jak ma ważne czy jak to dziś powiedział poufne dane to niech wyśle listem pocztą a najlepiej poleconym. Ot i koniec rozmowy, telefon odebrany, informacja przekazana. Krótko, na luzie i bez stresu, polecam.

 

Jeteś mistrzem w prowadzeniu rozmów z windykacją :)

mariuszd31

Do mnie vindix dzwoni mowi ze ma sprawe ja im mowie ze nie obchodzi mnie ich sprawa i ze nie jestem zainteresowany, i tyle

Gosiaaczek

Smutnyy, zazdroszczę luzu w podejściu do nich. Wczoraj miałam jakieś 5 telefonów z windykacji Vivusa, dzwonią zawsze z tego samego numeru. Nie odebrałam, nie mam ochoty słuchać od nich jaka to ja jestem zła że jeszcze nie spłaciłam, tyle to sama wiem. Podczas poprzedniej rozmowy powiedziałam im jasno, że mam wpływy na konto około 21 każdego miesiąca więc takie naciski niewiele zmienią. Swoją drogą wiecie komu teraz przekazują jako drugiej zewnętrznej? Bo w sumie to jestem gotowa na jakąś sensowną ugodę, ale nie na zasadzie połowa do wtorku a reszta za 2 tygodnie bo tego nie dam rady spłacić.

smutnyy

Mi Vivus kiedyś (1,5 roku temu) nie przyznał, brak zdolności.

Gosiaaczek

A miałeś jakieś zaległości już? Bo mi w sumie kiedyś przyznali nawet bez stałych dochodów. Przy ostatniej pożyczce nawet nie sprawdzali chyba. Ichniejsza windykacja nie jest aż tak zła, boję się kolejnej zewnętznej

smutnyy

Gdy otrzymywałem wszystkie pożyczki to nie miałem żadnych zaległości i prace mam i miałem na stały etat. Gdy zaczęły się pierwsze problemy to już nigdy o żadną pożyczkę nigdzie się nie starałem. Podjąłem leczenie, które trwa do dziś a i całe życie trzeba będzie się pilnować. Taka choroba, niby niewinna a często prowadzi do śmierci (samobójstwo).

Gosiaaczek
Gdy otrzymywałem wszystkie pożyczki to nie miałem żadnych zaległości i prace mam i miałem na stały etat. Gdy zaczęły się pierwsze problemy to już nigdy o żadną pożyczkę nigdzie się nie starałem. Podjąłem leczenie, które trwa do dziś a i całe życie trzeba będzie się pilnować. Taka choroba, niby niewinna a często prowadzi do śmierci (samobójstwo).

 

Obiecałam sobie, że jak wyjdę z tych długów to kasuję konto na Vivusie aby już nie kusiło... bo łatwo wziąć a spłacić już gorzej.

długi92

ja akurat byłem w takiej sytuacji że nie miałem telefonu zarejestrowanego nawet na siebie( służbowy) a pewnego dnia zadzwonił do mnie brat z pretensjami że jacyś komornicy wydzwaniają do jego żony i o mnie pytają, podała im mój numer zadzwonili( miałem wtedy niezapłacone 2500zł rachunku w orange za rozwiązaną umowę) proponowali 6000zł na raty albo ekskluzywną promocję 5 tysięcy do 7 dni przelewem :) Powiedziałem że przemyślę i kazałem oddzwonić następnego dnia. Zgodziłem się na ugodę pod warunkiem że zobaczę zestawienie tych ich poniesionych kosztów które wynosiły 3500zł i że chętnie zobaczę jak przedstawiają to w sądzie. Pan momentalnie przestał być miły, grzecznie podziękowałem za rozmowę i dodałem że widzimy się w sądzie :)

Za kilka dni zadzwonili znów, zapytali o imie i nazwisko, powiedziałem że nie znam chłopa, że pomyłka a to telefon służbowy i nigdy już nikt więcej nie oddzwonił :)

smutnyy

Choć już mało kto do mnie dzwoni to mam coś nowego.

 

Pytają mnie o weryfikację (data urodzenia, pesel) to ja pytam o numer telefonu z którego zostało wykonane połączenie, nie wiem czy widzą ten numer. Później mówię, że nie słyszę i grzecznie proszę o wykonanie ponownego połączenia z tego samego numeru. Wszystko na luzie a jak są poirytowani, bezcenne :) 

wietrzyk
18 minut temu, smutnyy napisał:

Choć już mało kto do mnie dzwoni to mam coś nowego.

 

Pytają mnie o weryfikację (data urodzenia, pesel) to ja pytam o numer telefonu z którego zostało wykonane połączenie, nie wiem czy widzą ten numer. Później mówię, że nie słyszę i grzecznie proszę o wykonanie ponownego połączenia z tego samego numeru. Wszystko na luzie a jak są poirytowani, bezcenne :) 

Ale fajny poradnik stworzyłeś:classic_wink:.Ale i tak najlepsza zasada przy windykacjach to ta "mowa jest srebrem a milczenie złotem".😊

smutnyy

Niekoniecznie, chcesz telefony do pracy, sąsiadów, rodziny ?. Mają podstawę szukać z tobą kontaktu gdy nie odbierasz telefonu. Ja odbieram a w ciągu prawie dwóch lat do zakładu pracy dzwoniła tylko Szybka Gotówka, ale ostatnio jak ich serio postraszyłem to nigdzie nie dzwonią ani do mnie ani do pracy.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Do sąsiadów czy po rodzinie ani jednego telefonu.

wietrzyk
1 godzinę temu, smutnyy napisał:

Niekoniecznie, chcesz telefony do pracy, sąsiadów, rodziny ?. Mają podstawę szukać z tobą kontaktu gdy nie odbierasz telefonu. Ja odbieram a w ciągu prawie dwóch lat do zakładu pracy dzwoniła tylko Szybka Gotówka, ale ostatnio jak ich serio postraszyłem to nigdzie nie dzwonią ani do mnie ani do pracy.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Do sąsiadów czy po rodzinie ani jednego telefonu.

 

 

Wiem ,że dzwonią choć  nie mają prawa ,a co sąsiedzi i rodzina myśli zależy od sytuacji .Wątpię by dzwonili do dalszej rodziny w innym mieście miałabym jakiś sygnał Mnie i im na pewno to wisi i powiewa.A resztek zdrowia przy windykacji nie chcę sobie zrujnować bo nikt mi do tego złotówki nie dołoży.

smutnyy

W czym jest problem odebrać telefon, czego się bać ?. Odebrać a zweryfikować się i rozmawiać to zupełnie inna sprawa. Oni są bardziej zestresowani niż my o ile wiemy jak rozmawiać to czego się bać ?. Ułożyć sobie rozmowę i tego się trzymać, ale na spokojnie i ich wyprowadzić z równowagi. Nie da rady wiedząc jak ?. Każdy da radę, spokojnie nie bać się!.

wietrzyk
Godzinę temu, smutnyy napisał:

W czym jest problem odebrać telefon, czego się bać ?. Odebrać a zweryfikować się i rozmawiać to zupełnie inna sprawa. Oni są bardziej zestresowani niż my o ile wiemy jak rozmawiać to czego się bać ?. Ułożyć sobie rozmowę i tego się trzymać, ale na spokojnie i ich wyprowadzić z równowagi. Nie da rady wiedząc jak ?. Każdy da radę, spokojnie nie bać się!.

Chyba żartujesz ,jak ktoś jest mas.......to niech odbiera,Ja nienawidzę jak się mnie obrażą a do czego jest zdolna windykacja nawet bankowa wiem doskonale.A ta po sms mi wystarczy.Ty między innymi swoimi rozmowami uznałeś dług ja tego nie chcę ,choć tę linię obrony chce zachować.A i jeszcze jedno ja mam jedno życie,ponad 20 chwilówek,rodzinę   i myślisz naprawdę ,że nie mam nic lepszego do roboty niż truć sobie zdrowie.?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Topics

    • Vivus a windykacja.

      Witam Wzięłam pożyczke z vivusa pod koniec sierpnia 7000 zł oddać miałam 8000 zł niestety do tej pory nie udało mi się jej spłacić. Nie odbierałam telefonów gdy do mnie dzwonili. Teraz gdy wchodzę na stronę vivusa nie ma już mojego konta. Cała sume chciałam oddać w marcu. Czy mogli oddać moją sprawe do windykacji ? Co może mi grozić po tak dłługim czasie nie spłacania pożyczki ? Czy suma mogła urosnąć do dużo większej ?

      in Chwilówki

    • Windykacja Armada - wysyłanie sms z groźbami, straszenie wizytami.

      dzień dobry czy ktoś miał sprawę w firmie windykacyjnej Armada?. Otrzymałam od nich sms, że natychmiast mam się z nimi skontaktować . Zadzwoniłam na podany telefon ale osoba z którą rozmawiałam była b. niegrzeczna. Powiedziała, że do 20-ej tego samego dnia mam spłacić całą kwotę zadlużenia i nie chciała rozmawiać o rozlożeniu zadłużenia (1100zL firma Ferratum) na raty. Straszyła mnie wizytami domowymi windykatorów, którzy już jadą do mnie i sprawą sądową. Czy firma windykacyja może zakładać s

      in Dla zadłużonych

    • Syner - windykacja terenowa.

      Czy ktoś miał do czynienia z windykacją terenową firmy Syner? Dotarli do Państwa? Otrzymałam maila, żeby zaktualizować dane, aby windykator terenowy mógł trafić na miejsce.

      in Chwilówki

    • Windykacja Obligo.

      Witam. Nie znalazłam na forum za dużo o tej windykacji. Czy ktoś z Was ma ich? Jeśli tak to za jaka chwilówkę ? Mają terenowych? Pozdrawiam :-)

      in Komornik, windykacja

    • Windykacja Infos - ktoś zna?

      Witam czy mieliście może do czynienia z firmą windykacyjna infos?jak działają i czy potrafią pokazac się w domu?

      in Dla zadłużonych

  • Similar Content

    • brandoaktor
      By brandoaktor
      Witam. 
       
      Mam problem, z którym ciężko mi się uporać. Jestem zadłużona lacznie na 13 tys zł. Nie mam pojęcia jak spłacic te dlugi. Mam 21 lat, to kolejny problem, a następnie straciłam pracę miesiąc temu. Dopiero od wczoraj udało mi się zatrudnic w nowej pracy, i to wyklucza mnie na wstepie... wynajmuje dodatkowo mieszkanie za które muszę płacić 750 zl. Nie mogę również liczyć na pomoc z strony rodziny.. jednym słowem jestem w wielkiej d.. z której nie mogę wyjść i zatacza się błędne koło...
       
      Moje zadłużenia są następujące : 
      Provident zostalo 900 zł (rata tygodniowa 35 zl, spłacany regularnie)
      Santander zostalo 3232,29 zł (rozlozony na rok czasu, rata wynosi 377 zl, zalegam z spłata raty 2 dni.)
      ferratum zostało 2847,74 (rata wynosi 474,72 wzięte na pół roku, kolejna rata będzie do zapłaty 10.08.2019)
      netcredit 3421,85 splata do 27.07.2019
      vivus - 1210,10 (zalegam z spłata 31 dni, windykacja)
      latwy kredyt 1290,78 (zalegam z spłata 40 dni, windykacja).
       
      Bylo tego wiecej, ale udalo mi się spłacić około 5 tysiecy. Tylko, że tym razem już na prawdę nie mam pomysłu co dalej robić i jak sobie z tym poradzić. Czy ktoś ma jakiś pomysł jak wybrnąć z pętli zadłużenia i nie popaść w problemy związane z nieterminową spłata. Chce się pozbyć tego z swojego życia, zabiera mi to energie, kosztuje wiele stresu, nerwowo się wykanczam... Jak z tego wyjść, aby nie wepchać się w kolejne problemy.. 
      myslalam nad konsolidacja, było by to moim zdaniem najlepsze rozwiazanie, konkretna rata, pozyczka rozłożona powiedzmy na 3 lata... Była bym w stanie płacić ratę 500-550 zł miesięcznie, ale w tym momencie mam wrażenie że nic i nikt nie jest w stanie mi pomóc.. 
       
      Co dalej.. jak wyjść z długów. Czy ktoś ma jakiś pomysł ?
       

       
       
       
       
       
    • Marek87
      By Marek87
      Witam moze mi ktos napisać jak wygląda caly proces od windykacji do komornika tzn.wazne jest dla mnie sprawa w sadzie jak działać i przeciągać czas do komornika...
    • Joanna82
      By Joanna82
      Wlasnie odwiedzila mnie babka ktorej nie znam .ktora mieszka iles blokow ode mnie.ze zadzwonila do niej jakaś pani Waszczak nie wiem skad nie wiem po co.baby nie znam.ochrzanilam ta co przyszla ze ktos kaze jej latac po osiedlu a oba lata w dodatku z moimi danymi.powiedzialam ze jak jeszcze raz przylezie to na policje zglosze.ktos mial taka sytuacje a moze nazwisko komus znane?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.