Jump to content
Harry6

Mam 28 lat i straszne długi hazardowe. Pomocy!

Recommended Posts

Harry6

Dzięki lucky za slowa otuchy, jeden z nielicznych który podchodzi ze zrozumieniem do tematu.

lukaszb
I tak wiem że hazard to mój mega problem ale nie wiem od czego powinienem zacząć. Chciałbym porady najlepiej kogoś kto przechodził przez podobne demony- - - Uaktualniono - - -Już byłem kiedy u psychiatry nawet u 2 i za każdym razem zero podejścia do problemu , wszzsytko ogólnikowo. Zero pomocy tylko jakieś definicje. Dlatego wiem że jakiś tam zwykły lekarz mi w tym nie pomoże.
Są ośrodki gdzie zamknięte terapie są refundowane. Np koło Szklarskiej Poręby. Bierzesz urlop i jedziesz na 3 tygodnie, później na pogłębioną, później kolejna terapia dzienna... Jeżeli nie zrozumiesz co jest Twoim problem to z długów nie wyjdziesz. Nie ma mowy. Będziesz jak szczur w klatce. Dlaczego biegnie? Nie dlatego że rusza nogami, tylko dlatego, że klatka się kręci. W tym czasie możesz się przed roszczeniami bronić, żeby uniknąć komornika i dalszych problemów. Na koniec np wniosek o upadłość konsumencką.
Harry6

Wietrzyk dzięki za fatygę , ale mam znajomych którzy tam uczęszczają i jest to poradnia z nastawieniem do alkoholikow

krzysiek113

Podjedź w piątek na miting do Bolesławca, to tylko 50 km. Mnie mitingi na początku dużo dały. Jakbyś chciał pogadać, mogę podać numer. Ja ogłosiłem upadłość konsumencką dzieki p. Łukaszowi i jakoś ponad 2 lata bez gry:)

Harry6

Łukasz jak możesz to podaj mi nr ;)

krzysiek113

Ja Krzysiek mam na imię:) a Pan Łukasz to boss forum

krzysiek113

Wysle Ci numer, ale zdzwonimy sie po 15, bo w pracy nie mam jak spokojnie gadac :)

axel008

No w tym wszystkim długi to poboczny problem kiedy jest się uzaleznionym. Najważniejsze być szczerym z samym sobą i najbliższymi osobami.

Harry6

faktyczne zacznie od mitingów , wielkie dzięki za porady

Harry6

Mogę jeszcze prosić namiary do Pana lukasza B, jeżeli jeszcze jest taka możliwość ??

smartboy123
W dniu 12.02.2019 o 18:47, Harry6 napisał:

Mogę jeszcze prosić namiary do Pana lukasza B, jeżeli jeszcze jest taka możliwość ??

Harry6, mieszkanie masz na siebie kupne? Czy wynajmujecie? Tak się składa że też Jestem hazardzista, mam 25 lat. Grałem od 3 lat, nie gram od ponad 4 miesięcy. Aktualna krową długów 90 tysięcy około, skończony ośrodek zamknięty i kontynuuje terapię. Będę składał wniosek o upadłość 😉

lukaszb
W dniu 12.02.2019 o 18:47, Harry6 napisał:

Mogę jeszcze prosić namiary do Pana lukasza B, jeżeli jeszcze jest taka możliwość ??

 

Podeślę Ci na priv.

smutnyy
W dniu 12.02.2019 o 11:39, wietrzyk napisał:

a kasyna są chyba tylko w nocy otwarte może się mylę to poprawcie bo nie znam tej branży:devilish: ale jakby mi mąż znikał w nocy.....

 

Mylisz się, nie trzeba wychodzić z domu, żeby w obecnych czasach grać przez cały dzień i całą noc. Nie ma także problemu mimo zaostrzenia prawa z wpłatami i wypłatami, wszystko jest banalnie proste tylko usiąść wygodnie w fotelu i... grać. Grać online z ludźmi z całego świata, nie tylko grać, można także porozmawiać ot takie czasy.

smutnyy
W dniu 12.02.2019 o 13:20, Harry6 napisał:

Już byłem kiedy u psychiatry nawet u 2 i za każdym razem zero podejścia do problemu , wszzsytko ogólnikowo. Zero pomocy tylko jakieś definicje. Dlatego wiem że jakiś tam zwykły lekarz mi w tym nie pomoże.

 

Leczeniem uzależnień nie zajmuje się lekarz psychiatra a terapeuta. Odnajdź u siebie Poradnię Leczenia Uzależnień i tam znajdziesz pomoc. Nie musisz od razu iść do ośrodka zamkniętego, nie zawsze taki ośrodek to najlepsze wyjście. Pójdziesz na terapię i będziesz chodził w dogodnych dla Ciebie godzinach, wszystko można ustalić indywidualnie. Wszystkiego dowiesz się na miejscu, trzeba tylko samemu chcieć, bo na przymus to nic z tego nie będzie. Terapia trwa długo u mnie to już będzie 20 miesięcy, ale czym dłużej jesteś pod opieką terapeuty tym lepiej.  

kotos123

pozakładaj sobie blokady na wszystkich bukmacherów 

ja tak zrobiłem i dzięki temu nie gram już jakiś czas :)

 

Niejestdobrz
W dniu 18.02.2019 o 01:03, kotos123 napisał:

pozakładaj sobie blokady na wszystkich bukmacherów 

ja tak zrobiłem i dzięki temu nie gram już jakiś czas :)

 

Sorry trochę odkopie temat ale uwierz mi na słowo że jeżeli jesteś wpakowany w  hazard nic cię nie powstrzyma . Poprostu zrobisz wszystko żeby grać. Sam to przerabiam i tysiące które były dla mnie jakis czas temu nie do osiągnięcia grzecznie napędzają konta kasyn . A autorowi mogę tylko powiedzieć to co wszyscy powiedzą idź do poradni uzależnień następnie terapia i mittingi a na samym końcu długi . Teraz i tak nic nie wpłacisz na długi bo wszystko pójdzie do buka. Życzę ci odnaleźć właściwą drogę i wyjść na prostą . 

 

Jeszcze słówko do *wietrzyk* - jeżeli kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz to najlepszym rozwiązaniem będzie jeżeli przestaniesz to robić . 

 

Lady Liberty
12 godzin temu, Niejestdobrz napisał:

Jeszcze słówko do *wietrzyk* - jeżeli kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz to najlepszym rozwiązaniem będzie jeżeli przestaniesz to robić . 

 

To prawda,tragedia.Te posty pisane na ilość,nic nie wnoszące a wręcz pokazujące brak podstawowej wiedzy.

wietrzyk
12 godzin temu, Niejestdobrz napisał:

 

Jeszcze słówko do *wietrzyk* - jeżeli kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz to najlepszym rozwiązaniem będzie jeżeli przestaniesz to robić .

Bo nie podoba się Tobie? Trudno głaskać po głowie  ,o ile hazard można jeszcze zrozumieć to  na jazdę po pijanemu nie powinno być społecznej akceptacji.

KiwiNielot
W dniu 12.02.2019 o 10:59, wietrzyk napisał:

ja dwa lata temu 1 darmowa chwilówke wziełam na Gwiazdkę dla dziecka i tak sie zaczęło

 

W dniu 12.02.2019 o 11:39, wietrzyk napisał:

Axel jak jestem chora to do lekarza idę i co innego brać chwilówki na życie itd a co innego na nie wiem jak nazwać nawet

Ty na "zwykłe życie"- czyli po tej jednej Gwiazdce było później święto pracy, czy urodziny Zenka, a może imieniny Maryśki no i trzeba było brać kolejne?;]

 

On na hazard, czyli po jednej przegranej marzenie o tej jedynej wygranej i znowu trzeba było brać kolejne..

 

Możesz mi @wietrzykpowiedzieć, jakim prawem oceniasz, komu i w jakiej sytuacji należy się pomoc? Jakim prawem piszesz o tym, że żona od hazardzisty powinna uciekać? Może tego nie widzisz, ale też jesteś uzależniona i może warto pomyśleć o pomocy specjalisty, a nie o ocenianiu innych?

 

Jeśli bierzesz chwilówki "na zwykłe życie", to żyjesz ponad stan, nie umiesz sobie radzić z tym co masz do dyspozycji w danym momencie. Tym bardziej powinnaś sobie darować taki ton wypowiedzi- nie jesteś w niczym lepsza- jesteś dokładnie w tym samym miejscu, co  @Harry6- niestety..

 

smutnyy
2 godziny temu, KiwiNielot napisał:

On na hazard, czyli po jednej przegranej marzenie o tej jedynej wygranej i znowu trzeba było brać kolejne..

Zrozumieć osobę uzależnioną od hazardu osobie nie mającej takiego problemu jest bardzo trudno. Widzę to po sobie i po znajomych, którzy nie mają takiego problemu. Jako zdrowiejący hazardzista mam świadomość, że gra nie przyniesie jak to zostało tu napisane "tej jednej wygranej". Mało tego wiem, że wygranej nie będzie a jednak o grze zapomnieć nie mogę. Ciężko także jest pojąć jak można "kochać" coś co wyrządziło tyle złego. Jak można ?. Dlatego ludzie wracają nawet po terapiach.

KiwiNielot
2 minuty temu, smutnyy napisał:

Zrozumieć osobę uzależnioną od hazardu osobie nie mającej takiego problemu jest bardzo trudno. Widzę to po sobie i po znajomych, którzy nie mają takiego problemu. Jako zdrowiejący hazardzista mam świadomość, że gra nie przyniesie jak to zostało tu napisane "tej jednej wygranej". Mało tego wiem, że wygranej nie będzie a jednak o grze zapomnieć nie mogę. Ciężko także jest pojąć jak można "kochać" coś co wyrządziło tyle złego. Jak można ?. Dlatego ludzie wracają nawet po terapiach.

Jako osoba uzależniona rozumiem mechanizm uzależnienia- potrzebę kompensacji, nieumiejetność radzenia sobie z uczuciami/emocjami itp.. Ale od oceny tego i rozmowy mam terapeutę..Bardziej chodziło mi o niewartościowanie   -  podkreślenia, że w bagno chwilówkowe weszło się " na zwykłe życie", nie służą niczemu poza oceną tego, czyja pętla chwilówkowa jest "lepsiejsza".. a przecież to bez sensu- i tak efekt ten sam- problem ze spłatą.. Nota bene branie kredytów ze świadomością, że choćbyśmy spuchli to ich nie spłacimy to też uzależnienie..Bez względu na "techniczne" podłoże;] 


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

Dlatego podobnie irytują mnie stwierdzenia " Co ty masz za długi, no moje długi to dopiero jest coś, nie takie śmieszne kwoty jak u Ciebie".. Mam alergię na wartościowanie w momencie, w którym efekty końcowe są takie same  w każdym wypadku- i tyle..

smutnyy
8 minut temu, KiwiNielot napisał:

Nota bene branie kredytów ze świadomością, że choćbyśmy spuchli to ich nie spłacimy to też uzależnienie.

Nie wiem czy ktoś biorący kredyty przynajmniej w początkowej fazie tak myśli ?. Znaczy, że nie spłaci. Każdy by wszystko pospłacał, ale niestety odsetki nas dobijają. Upadłość powinna wyglądać inaczej, tak żeby nie krzywdzić wierzyciela i dłużnika. Spłata i stopniowe zmniejszanie długu a przy odsetkach jest to niemożliwe przy naszych zarobkach.

KiwiNielot
Teraz, smutnyy napisał:

Nie wiem czy ktoś biorący kredyty przynajmniej w początkowej fazie tak myśli ?. Znaczy, że nie spłaci. Każdy by wszystko pospłacał, ale niestety odsetki nas dobijają. Upadłość powinna wyglądać inaczej, tak żeby nie krzywdzić wierzyciela i dłużnika. Spłata i stopniowe zmniejszanie długu a przy odsetkach jest to niemożliwe przy naszych zarobkach.

@smutnyy- ja nie mówię o tym pierwszym, drugim, czy trzecim kredycie... ( Chociaż pewnie należałoby się zastanowić, dlaczego kredyt konsumpcyjny, a nie spokojne odkładanie krok po kroku;]) Zresztą uważam, że temat odsetek i samego mechanizmu pętli to  temat na osobny wątek, tutaj walczy o swoje oddłużenie @Harry6i nie śmiećmy Mu w temacie;]

 

PS. Kiedy planujesz wyprawy do lasu po materiał na nalewki?;]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Emileusz
      By Emileusz
      Witam wszystkich serdecznie. 
      Na moją "świetna" sytuację przyczynialem się latami. Zaczęło się od wzięcia szybkiego tysiąca bez odsetek w banku ING. Obecnie sytuacja wygląda tak że posiadam od groma pozyczek na swoim koncie bankowym osobistym Ing, 2 pożyczki w aliorze (zdjęcie poniżej) oraz kilka kredytów na koncie mojej parterki która brala kredyty dla mnie bo mi już nie chcieli nigdzie dawać. Oprócz tego moja partnerka ma na swoim koncie też kilka swoich kredytów. (Wszystko w ING) W całej naszej historii zawsze płacimy raty na czas, nigdy nie mieliśmy opóźnienia ale ta sytuacja nas już przerasta. Po "zejściu" kredytow zostajemy praktycznie bez pieniędzy, często wiaze się to z następna pożyczka bądź jakąś chwilówka. 
      Poza kredytami Place jeszcze 1400 zł czynszu za mieszkanie (płacimy po połowie ale mam tyle kredytów na koncie parterki ze idzie część na splate kredytów a czynsz oplacam sam) do tego raty kredytów, jakieś rachunki i nie zostaje nic pieniędzy. 
      Ja pracuje od 6 lat na umowie zlecenie w firmie ochroniarskiej, raz do roku wyjeżdżam za granicę aby dorobić i przez 2 miesiące w których mnie nie ma nie wpływa wynagrodzenie i nie mam ciągłości w otrzymywaniu pensji. Z firmy nie jestem zwalniany w tym czasie. Moje średnie zarobki to koło 3000 zł miesięcznie. Partnerka pracuje na umowę o pracę od 5 lat na czas nieokreślony i zarabia średnio 2500 zł netto. Jakie wyjście było by najlepsze w takiej sytuacji? Nadmienię ze potrzebuje obecnie 5 tysięcy na splate pożyczek u znajomych. Chcieliśmy skonsolidować kredyty u mojej partnerki, zadaliśmy 2 pytania w aliorze i city handlowym ale odmowne. Co robić? (załączam zalacznik z moimi i parterki zobowiązaniami) błagam o pomoc. 

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
    • harvet
      By harvet
      No więc zakładam nowy wątek jak Pan @lukaszb zasugerował. Zobowiązań jest dużo ale postaram się wypisać wszystko. Kredyty gotówkowe mBank: 4224zł, 12535zł, 8827zł + karta kredytowa 10000zł + kredyt odnawialny 1000zł, ING 10000zł. Oprócz tego PKO: 3885zł kredytu gotówkowego + 500zł debet na koncie. Z chwilówek Provident 1979zł i 571zł, IPF 1068zł, Monedo 2619zł, Smart pożyczka 700zł (z którą już zalegam). To wszystko. Czy da się z tym zrobić coś innego niż wnioskować o upadłość, nie posiadając żadnego majątku? 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: