Skocz do zawartości
Dno

Jestem na dnie... Planuję wszystko zakończyć.

Rekomendowane odpowiedzi

bieg
1 minutę temu, kamilka1985 napisał:

Zmień adwokata. 

 

Dasz radę, ja mam3 razy tyle długów  i żyje, mam komornika zabiera pół wypłaty, druga polowe przelewam sobie na konto rodzica. Jak nie masz nic na siebie typu mieszkania, samochodów itp to nawet tego nie odczujesz. Mi komornik mniej zabiera niż to co ja przez lata bankom i parabankom płaciłam.  Musisz mu powiedzieć, wiem, ze jest to trudne ale dasz radę. U mnie tez rodzina płakała, ale teraz pomagają. Napewno to będzie dla nich szok, ale ochłoną. Głowa do góry! 

I u mnie jest podobnie i z zona mowimy trzeba bylo wczesniej tak zrobic i czlowiek zaoszczedzic mogl polowe na parabankach a tam

Linki
kamilka1985
Teraz, bieg napisał:

I u mnie jest podobnie i z zona mowimy trzeba bylo wczesniej tak zrobic i czlowiek zaoszczedzic mogl polowe na parabankach a tam

 

Teraz, bieg napisał:

I u mnie jest podobnie i z zona mowimy trzeba bylo wczesniej tak zrobic i czlowiek zaoszczedzic mogl polowe na parabankach a tam

Ja głupia byłam ze brałam pozabankowe na spłaty rat i przez to się zapętliłam. Czasu nie cofnę, ale żyć muszę mam córkę. Staram się cieszyć życiem i powoli psychicznie wychodzę na prosta.

bieg

Tak trzymaj u mnie podobnie 

Madry polak po szkodzie

1 minutę temu, kamilka1985 napisał:

 

Ja głupia byłam ze brałam pozabankowe na spłaty rat i przez to się zapętliłam. Czasu nie cofnę, ale żyć muszę mam córkę. Staram się cieszyć życiem i powoli psychicznie wychodzę na prosta.

Tylko co w takim momecie robily banki jak czlowiek sie chcial dogadac 

Mialy go w d.......

A teraz maja komora i co dostaja tez g....

O to nasz kapitalizm 

Jak to mowia jest ryzyko jes zabawa

wietrzyk

Dno chyba sama na siebie takich pieniędzy nie brałaś może na partnera tez to powinien czuć sie odpowiedzialny .A jesli nie to pora faktycznie skończyć z nim i z długami i zacząć zycie od nowa .Pan łukasz ekspert pomoże na pewno tu wszyscy mają długi i wychodzą powoli lub wyjdą na prostą.A jak bys była bardzo chora to tez partner się wypchnie ? Po co ktoś taki.

Izabellka
20 minut temu, lukaszb napisał:

 

Lepiej zmień adwokata. Dobrze Ci radzę.

 

 

 

Wydawało mi sie ze to najlepszy adwokat w moim mieście a tylko namieszal. Niewiem do kogo sie juz udać z tym.

Dno
5 minut temu, wietrzyk napisał:

Dno chyba sama na siebie takich pieniędzy nie brałaś może na partnera tez to powinien czuć sie odpowiedzialny .A jesli nie to pora faktycznie skończyć z nim i z długami i zacząć zycie od nowa .Pan łukasz ekspert pomoże na pewno tu wszyscy mają długi i wychodzą powoli lub wyjdą na prostą.A jak bys była bardzo chora to tez partner się wypchnie ? Po co ktoś taki.

Niestety pewnych cech charakteru i poglądów się nie zmieni. 

 

41 minut temu, lukaszb napisał:

 

Lepiej zmień adwokata. Dobrze Ci radzę.

 

 

Rozpisz wszystkie długi, może coś poradzimy.

Jak można się skontaktować z Panem Łukaszem? 

bieg

Naposz do niego na priv 

wietrzyk
25 minut temu, Dno napisał:

Niestety pewnych cech charakteru i poglądów się nie zmieni. 

 

Jak można się skontaktować z Panem Łukaszem? 

Pan Łukasz jako pierwszy się do Ciebie odezwał masz w profilu opcję napisz pw

baa

Ja w takiej sytuacji doradzałabym też  jakiegoś psychologa na przykład. Długów spłacić nie pomoże, ale skieruje myślenie na właściwsze tory. A i wygadać się można.

Ekspert_Kredytowy

Takie długi to nie problem! 

 

Za kilka miesięcy będzie jeszcze łatwiej o upadłość, ogłosisz ją i zaczniesz żyć na nowo. 

Bez długów. 

 

Głowa do gory. 

 

Ps. W bankach zmień adres do korespondencji na inny - to nie będą do rodziców przychodzić.

 

 

bieg
8 minut temu, Ekspert_Kredytowy napisał:

Takie długi to nie problem! 

 

Za kilka miesięcy będzie jeszcze łatwiej o upadłość, ogłosisz ją i zaczniesz żyć na nowo. 

Bez długów. 

 

Głowa do gory. 

 

Ps. W bankach zmień adres do korespondencji na inny - to nie będą do rodziców przychodzić.

 

 

A cos ruszylo z ustawa bo podobno ta nowa zostala odstawiona dzieki naciska finasjery naszej kochanej

Ekspert_Kredytowy

A nic mi nie wiadomo na ten temat, ostatnie informacje jakie słyszałem, to zmiany zapowiadane na czerwiec 2019 r. 

zaplatana87

Ja tylko wspomnę, że długi nie znikną razem z Tobą, Dno. Będzie je spłacać Twoja rodzina. A do tego opłakiwać Ciebie. Nie bądź egoistką i weź odpowiedzialność za swoje decyzje

Większość z nas na jakimś etapie popełniła błąd i teraz za niego płaci, trudno. 

A jak czytam "facet mnie wyrzuci z domu" to mnie szlag trafia. Jak się kocha to się pomaga, nawet jak się człowiek wścieka albo jest zawiedziony, a nie wyrzuca się jak popsuta zabawkę. Jeśli szczerze tak o nim myślisz, to szukaj sobie nowego mieszkania i niech palant zastanie kartkę na stole.

 

Lady Liberty
W dniu 11.03.2019 o 14:12, Izabellka napisał:

Wydawało mi sie ze to najlepszy adwokat w moim mieście a tylko namieszal. Niewiem do kogo sie juz udać z tym.

On może być bardzo dobrym mecenasem ale antywindykacja to wąska dziedzina za którą wcale mecenasi nie przepadają bo zazwyczaj ich klient jest goły i wystraszony,wiadomo że lepiej pracować przy innych kwestiach np.pozywając lotnisko za hałas.A większość zwyczajnie się nie zna i nie chce się znać.

16 godzin temu, Ekspert_Kredytowy napisał:

Takie długi to nie problem! 

 

Za kilka miesięcy będzie jeszcze łatwiej o upadłość, ogłosisz ją i zaczniesz żyć na nowo. 

Bez długów. 

 

Głowa do gory. 

 

Ps. W bankach zmień adres do korespondencji na inny - to nie będą do rodziców przychodzić.

 

 

Jest Pan pewien na 100 % że Sąd ogłosi upadłość w przypadku osoby lat 33 która która ma tak duże 4 kredyty ??? Jak to Sądowi wytłumaczyć bo 50/50 jest upadłości.To nie jest takie oczywiste i bezbolesne a jestem wręcz przekonana że ta sytuacja nie wygląda tak jak została to opisana. 

Rudi40

Też mam długi santander 100 tysięcy euro bank 100 tysięcy i chwilówki 10 tysięcy. Ukrywałam  przed mężem pracowałam na dwa etaty ale i tak się  wydało. Bo ciągle nie było kasy .był płacz krzyki straszenie rozwodem. Ale gdy mąż się dowiedział zrobiło mi się lżej na duszy. A wpadłam już w taki dołek ze myślałam o najgorszym .teraz jakoś się spłaca, ciężko bo trzeba sobie odmówić wielu rzeczy.ale zycie jest ważniejsze od kasy i trzeba jakoś radzić. Będzie dobrze głowa do góry. Zawsze jest wyjście. 

bieg
16 godzin temu, Lady Liberty napisał:

On może być bardzo dobrym mecenasem ale antywindykacja to wąska dziedzina za którą wcale mecenasi nie przepadają bo zazwyczaj ich klient jest goły i wystraszony,wiadomo że lepiej pracować przy innych kwestiach np.pozywając lotnisko za hałas.A większość zwyczajnie się nie zna i nie chce się znać.

Jest Pan pewien na 100 % że Sąd ogłosi upadłość w przypadku osoby lat 33 która która ma tak duże 4 kredyty ??? Jak to Sądowi wytłumaczyć bo 50/50 jest upadłości.To nie jest takie oczywiste i bezbolesne a jestem wręcz przekonana że ta sytuacja nie wygląda tak jak została to opisana. 

Tez mam podobnie mysle o tej upadlosci. 

Bo w tym roku mial byc nowa ustawa i w zalozeniach ogloszenie upadlosci mialo byc łatwiejsze ale lobby bankowe zablokowalo ustawe i narazie dalsze prace stoja w miejscu 

Moze sie cos zmieni ale pewnie dopiero po wyborach 

zadłużonaaa

Ja też ukrywalam długo przed partnerem że mam długi...glupia się bałam nie wiem czego. W końcu musiałam powiedzieć bo nie dawalam rady i co? On mnie przytulił i powiedział, że powinnam od razu powiedzieć, że nie powinnam się wstydzić, że razem damy radę . A ulga jaka. Niesamowita.

Adrian91111

Ja, mam 105tys zł długu 😕 przy 1700 zł netto 

Helenka

Fajnie, że się wygadałaś, wyżaliłaś:applause:. Podejrzewam, że jest Ci już dużo lżej. Mam trochę więcej niż Ty, ale to forum dało mi siłę, której  nie można przeliczyć na żadne pieniądze. Damy radę :classic_biggrin: . Jesteśmy z Tobą 👫👫

Lady Liberty
13 godzin temu, Adrian91111 napisał:

Ja, mam 105tys zł długu 😕 przy 1700 zł netto 

Tu nie 105 tys. długu jest problemem ale dochód.

Lady Liberty
W dniu 13.03.2019 o 15:16, Rudi40 napisał:

Też mam długi santander 100 tysięcy euro bank 100 tysięcy i chwilówki 10 tysięcy. Ukrywałam  przed mężem pracowałam na dwa etaty ale i tak się  wydało. Bo ciągle nie było kasy .był płacz krzyki straszenie rozwodem. Ale gdy mąż się dowiedział zrobiło mi się lżej na duszy. A wpadłam już w taki dołek ze myślałam o najgorszym .teraz jakoś się spłaca, ciężko bo trzeba sobie odmówić wielu rzeczy.ale zycie jest ważniejsze od kasy i trzeba jakoś radzić. Będzie dobrze głowa do góry. Zawsze jest wyjście. 

Przepraszam to mąż nie zauważył tych środków finansowych w budżecie skoro nic nie wiedział ???????? Wiele potrafię zrozumieć i duże kwoty jak najbardziej ale wtedy ma się np. nieruchomości/nieruchomość lub zainwestowane.

Adrian91111
8 godzin temu, Lady Liberty napisał:

Tu nie 105 tys. długu jest problemem ale dochód.

No właśnie, mam 2 osobę która pomoże ale nie wiem jak zacząć 😕

Ekspert_Kredytowy

A jak ta druga osoba chce i może pomóc?

Adrian91111

Może pomóc, umowa na czas nieokreślony i tez zarabia 1700 zł 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.