Jump to content
Czorny91

100 tys długów.

Recommended Posts

lukaszb
11 minut temu, Czorny91 napisał:

Chyba masz racje wiesz ... ale chcialbym pracowac ... moze pojedyncze mityngi na poczatju udokumentowane  wystarczą...

A nie, to jest różnica między przewaleniem 100 tys na automatach w celach rekreacyjnych, a uzależnieniem. Na takiej samej zasadzie, że jak się napijesz raz w miesiącu to nie jesteś jeszcze alkoholikiem. Inaczej mówiąc, albo mówimy o poważnych rzeczach, albo nie...

 

13 minut temu, Czorny91 napisał:

Nic nie mają  ale na wypadek  mojej smierci juz miec beda... moge ich jakoś zabezpieczyc na wypadek gdyby cos mi sie stalo ? Nie chce by placili za moje bledy Panie Łukaszu... 

A dlaczego mieliby mieć? Skąd chłopie bierzesz te informacje?

Czorny91

Bo przeciez np po mojej smierci musieli by moje dlugi splacac skoro kredyty mam nieubezpieczone

lukaszb
8 minut temu, Czorny91 napisał:

Bo przeciez np po mojej smierci musieli by moje dlugi splacac skoro kredyty mam nieubezpieczone

A to są ich kredyty, że muszą je spłacać?

Czorny91

Nie ale po smierci je odziedziczaja i niby mozna spadek odrzucic w ciagu 6 miesiecy jednakze czytalem ze kredyty nie przepadają  a banki by chciały odzyskać pieniadze...

lukaszb
4 minuty temu, Czorny91 napisał:

Nie ale po smierci je odziedziczaja i niby mozna spadek odrzucic w ciagu 6 miesiecy jednakze czytalem ze kredyty nie przepadają  a banki by chciały odzyskać pieniadze...

Po pierwsze dziedziczy się z mocy ustawy z dobrodziejstwem inwentarza, czyli długi do masy czynnej spadku. Jeżeli niczego nie masz to nic nie będą dziedziczyć, także długów. Po drugie, jeżeli wybierasz się na tamten świat zawsze możesz ze spadkobiercami spisać tzw. umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia. Wtedy gdyby ktoś ich ciągał pokazują papier i tyle nt temat.

Czorny91

Czyli moge ich zabezpieczyc w ten sposob? Nie planuje sie zabic czy cos bo mam dlugi chce z  tym walczyc splacac  to lecz roznie w zyciu bywa pojadę autem ktos mnie zabije nie z mojej winy i nie chce im tego zostawic poprostu.. za dlugi sie wezme poszukam dodatkowego zarobku i zacisne zeby i dam rade musze.. 

Guest
2 godziny temu, Anderson napisał:

Chyba żyjąc na zupkach chińskich i xxxxxxxxx po kilkanaście godzin dziennie.

Płaca minimalna nie jest na tyle wyższa by można było odłożyć tyle pieniędzy w tak krótkim czasie, gdyby tak było to w Polsce byli by sami bogacze.

 

Radzę zapoznać się z terminem PPS, w Polsce wskaźnik ten wynosił w 2017: 93, w Niemczech 158, w UK 131.

 

Polacy przeliczają na złotówki a potem zdziwieni bo w Polsce min. płaca to 2000 zł (na 2017) a w Niemczech 6615 zł ale za życie płacisz w euro i tak naprawdę jak przeliczysz to wyjdzie że zarabiasz ~3000 zł, dodaj do tego wyzysk jaki panuje na obcokrajowcach i wcale tak kolorowo nie jest.

 

Wielu znajomych rozjechało się po różnych krajach europy i wszyscy wegetują od ponad dekady.

Krótko mówiąc, odradzam wyjazd chyba że znasz perfect język który tam panuje to masz szanse na lepszą robotę.

Wybacz, ale Twoi znajomi chyba nie potrafią znalezć porządnej pracy skoro wegetują za granicą.

Mam kilku znajomych, którzy właściwie pojechali w ciemno(co lepsze, bez języka!) i zarabiają na prawdę świetne pieniądze i nikt z nich nie narzeka, bardzo sobie chwalą pracę i nawet nie myślą póki co o powrocie, mimo, że właściwie wszystko co zarobią to oddają swoim wierzycielom bo mają dużo większy dług niż autor wątku a mimo to nie żyją na samych kubkach chińskich...

Mam wrażenie, że nasz naród lubi tylko i wyłącznie narzekać, że ciągle zle i nic nie pasuje, zamiast się wziąć za siebie.

 

Guest
18 minutes ago, Monika00 said:

Wybacz, ale Twoi znajomi chyba nie potrafią znalezć porządnej pracy skoro wegetują za granicą.

Mam kilku znajomych, którzy właściwie pojechali w ciemno(co lepsze, bez języka!) i zarabiają na prawdę świetne pieniądze i nikt z nich nie narzeka, bardzo sobie chwalą pracę i nawet nie myślą póki co o powrocie, mimo, że właściwie wszystko co zarobią to oddają swoim wierzycielom bo mają dużo większy dług niż autor wątku a mimo to nie żyją na samych kubkach chińskich...

Mam wrażenie, że nasz naród lubi tylko i wyłącznie narzekać, że ciągle zle i nic nie pasuje, zamiast się wziąć za siebie.

 

Mam też znajomych co się chwalili jak to dobrze im się żyje gdy przyjechali w odwiedziny do Polski, mieli torby kosmetyków które później opychali znajomym przed powrotem do obczyzny i chwalili się nowymi telefonami i ciuchami (pierwszy znak że są biedni, bo kto dobrze żyjący chwali się takimi drobiazgami ?), odwiedziłem ich miesiąc później bez zapowiedzi, żyją w norze na wynajmie i pracują jak woły.

 

Mało kto przyznaje się do porażki, tak samo jak wielu żyje ponad stan byle by się chwalić na FB i innych g... portalach a potem płacz bo komornik.

 

Nie mówię że twoi znajomi zaliczają się do tej grupy bajkopisarzy ale naprawdę niewielu się udaje a jeżeli nie znają języka to na 99.999% ściemniają.

Czorny91

Stwierdzilem  ze bede starac sie to jakos splacic bedzie ciezko ale przez to stracilem dziewczyne i to juz mi daje kopa w uj do dzialania... znajde dodatkowa prace i nie mam wyjscia bede musial to ogarnąć  choćby  dla spokoju rodzicow ktorzy niczego nie świadomi 

Guest
Just now, Czorny91 said:

Stwierdzilem  ze bede starac sie to jakos splacic bedzie ciezko ale przez to stracilem dziewczyne i to juz mi daje kopa w uj do dzialania... znajde dodatkowa prace i nie mam wyjscia bede musial to ogarnąć  choćby  dla spokoju rodzicow ktorzy niczego nie świadomi 

Tak trzymaj, w Polsce idzie naprawdę dobrze zarobić, trzeba tylko dobrze poszukać. Nie wiem jakie masz kwalifikacje także nie mogę nic polecić.

Czorny91

Mam średnie lo+ matura tylko ale w obecnej pracy mam 2.7 - 3 tys jak dobry  miesiac... te 16 miesiecy musze wytrzymać placac po 1950 raty później bedzie to tylko  750 zl ... 

Guest

Jakieś umiejętności nabyte poza szkołą ? np. komputery / prace wykończeniowe na budowie / dodatkowe uprawnienia / itp.

 

Gdzie obecnie pracujesz ?

Czorny91

Stacja paliw ale duzo nadgodzin biore wiec stad taka wyplata 

Czorny91

Lubie jezdzic lecz mam tylko kat b 

Guest
3 godziny temu, Anderson napisał:

Mam też znajomych co się chwalili jak to dobrze im się żyje gdy przyjechali w odwiedziny do Polski, mieli torby kosmetyków które później opychali znajomym przed powrotem do obczyzny i chwalili się nowymi telefonami i ciuchami (pierwszy znak że są biedni, bo kto dobrze żyjący chwali się takimi drobiazgami ?), odwiedziłem ich miesiąc później bez zapowiedzi, żyją w norze na wynajmie i pracują jak woły.

 

Mało kto przyznaje się do porażki, tak samo jak wielu żyje ponad stan byle by się chwalić na FB i innych g... portalach a potem płacz bo komornik.

 

Nie mówię że twoi znajomi zaliczają się do tej grupy bajkopisarzy ale naprawdę niewielu się udaje a jeżeli nie znają języka to na 99.999% ściemniają.

Masz rację, że masa jest ludzi, którzy żyją ponad stan, byleby tylko się pokazać a potem lament bo zadłużeni po same uszy. Ale są też osoby, które nagle z dnia na dzień decydują się zmienić swoje życie o 180st i świetnie na tym wychodzą. Mimo tego, że kiedyś popełnili masę błędów to jednak potrafią z nich wyciągnąć wnioski i są tego efekty. Akurat w przypadku moich znajomych tak jest, ale do tego potrzeba dużo samozaparcia i pokory. Nie piszę też, że oni nie pracują ciężko bo w końcu za darmo nikt ci nic nie da, ale myślę, że są zadowoleni z życia na dzień dzisiejszy. Zresztą zobacz, ludzie niby narzekają na wypłaty za granicą a nadal tam siedzą. Zapewne jest im dużo lepiej niż w Pl, nie ma się co czarować.

Są i ludzie, którzy zarobią 50 000 i będą narzekać.


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

3 godziny temu, Czorny91 napisał:

Stwierdzilem  ze bede starac sie to jakos splacic bedzie ciezko ale przez to stracilem dziewczyne i to juz mi daje kopa w uj do dzialania... znajde dodatkowa prace i nie mam wyjscia bede musial to ogarnąć  choćby  dla spokoju rodzicow ktorzy niczego nie świadomi 

Może popytaj wśród znajomych. Czasami może okazać się, że znajomy znajomego potrzebuje kogoś do pracy. A może sam napisz ogłoszenie i zamieść w internecie? Musisz pomyśleć w czym jesteś dobry i na czym mógłbyś zarobić :D.

Ja nawet swojego czasu malowałam obrazy, rysowałam i robiłam pierdołki z filcu, po czym sprzedawałam to na necie, także na wszystkim da się zarobić.

Czorny91

Wiesz to i tak max 5 dni w miesiacu gdzie moglbym wyciągnąć  te dodatkowe 500 zl zalozmy, takze dla mnie to na wage zlota cos znalezc 

madBeT
8 godzin temu, Monika00 napisał:

Masz rację, że masa jest ludzi, którzy żyją ponad stan, byleby tylko się pokazać a potem lament bo zadłużeni po same uszy. Ale są też osoby, które nagle z dnia na dzień decydują się zmienić swoje życie o 180st i świetnie na tym wychodzą. Mimo tego, że kiedyś popełnili masę błędów to jednak potrafią z nich wyciągnąć wnioski i są tego efekty. Akurat w przypadku moich znajomych tak jest, ale do tego potrzeba dużo samozaparcia i pokory. Nie piszę też, że oni nie pracują ciężko bo w końcu za darmo nikt ci nic nie da, ale myślę, że są zadowoleni z życia na dzień dzisiejszy. Zresztą zobacz, ludzie niby narzekają na wypłaty za granicą a nadal tam siedzą. Zapewne jest im dużo lepiej niż w Pl, nie ma się co czarować.

Są i ludzie, którzy zarobią 50 000 i będą narzekać.


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

 

 

Może popytaj wśród znajomych. Czasami może okazać się, że znajomy znajomego potrzebuje kogoś do pracy. A może sam napisz ogłoszenie i zamieść w internecie? Musisz pomyśleć w czym jesteś dobry i na czym mógłbyś zarobić :D.

 

 

Ja nawet swojego czasu malowałam obrazy, rysowałam i robiłam pierdołki z filcu, po czym sprzedawałam to na necie, także na wszystkim da się zarobić.

na pewno nie siedza dlatego ze lepiej zarabiaja nie oszukujmy sie ... na zachodzie lepiej dzialaja zwiazki zawodowe,lepsza jest sluzba zdrowia no i oczywiscie chemia bez porownania ,zeby cos odlozyc na prawde trzeba dobrze dusic ,Polacy tak maja ze jak przyjada na odpoczynek do Polski to musi byc szpan,tacy co dobrze zarabiaja mozna policzyc na palcach jednej reki 

Guest
13 hours ago, Czorny91 said:

Lubie jezdzic lecz mam tylko kat b 

Nie pytałem co lubisz, tylko co potrafisz.

 

Uznam twoją odpowiedź za brak jakichkolwiek umiejętności, w takim przypadku nie mogę tobie pomóc.

Mickub

Gość skończ pleść bzdury. Chciałbym mieć te twoje 100tys długu, uwierz mi. Ja mam jakieś 10x tyle. Laska poszła, dałeś dupy, to też przerabiałem i wiesz co, nie żałuję. Teraz mam kobietę która faktycznie mnie rozumie kocha i mega pomaga(gdyby nie te zakichane długi bym jej nigdy nie spotkał). Rodzice też wiedzą o długach, było ciężko, wręcz piekielnie ciężko. Ale teraz nie mdleje z powodu jakiś listów w domu. Ba mało tego wszyscy w koło mi pomagali i pomagają. Nowa robota + działalność ruszyła, przy dobrych wiatrach za 2 lata mogę jechać z dziewczyną na wakacje bez wyrzutów sumienia, a za 6 zamknąć wszystkie kredyty. Jesteś dopiero na początku drogi ale weź się w końcu w garść.

Czorny91

Ok chciałbyś  mieć moje dlugi rozumiem, wiesz zazdroszczę ze Twoja rodzina wie o tym.. ja  boje sie o tym powiedzieć  chociaz  ostatnio ciagle płacze  i jest mi mega ciezko bo dusze to w sobie wszystko... mama sie zalamie, ojciec tez nie takiej starości  chcieli doczekac...syna który  mogl miec fajna  dziewczynę a zamiast  tego ma 100 tys dlugow :( kompletna załamka 😪 dobrej nocy przynajmniej dla was...

Lady Liberty
10 minut temu, Czorny91 napisał:

Ok chciałbyś  mieć moje dlugi rozumiem, wiesz zazdroszczę ze Twoja rodzina wie o tym.. ja  boje sie o tym powiedzieć  chociaz  ostatnio ciagle płacze  i jest mi mega ciezko bo dusze to w sobie wszystko... mama sie zalamie, ojciec tez nie takiej starości  chcieli doczekac...syna który  mogl miec fajna  dziewczynę a zamiast  tego ma 100 tys dlugow :( kompletna załamka 😪 dobrej nocy przynajmniej dla was...

Młody jesteś, uwierz w siebie ! Ciągle przewija się ta dziewczyna, teraz musisz wyzdrowieć.Jesteś nie jesteś gotowy na odkrywanie siebie to poczekaj z tym.Lecz się i pracuj.

Czorny91

Wlasnie boje sie bardzo reakcji rodzicow ktorych mimo wszystko kocham ze zlamie im serca :( mamo tato mam 100 tys dlugow :( ? Nie mam odwagi poprostu  ich tym  zranić... ☹

lukaszb
8 godzin temu, Czorny91 napisał:

Wlasnie boje sie bardzo reakcji rodzicow ktorych mimo wszystko kocham ze zlamie im serca :( mamo tato mam 100 tys dlugow :( ? Nie mam odwagi poprostu  ich tym  zranić... ☹

Powiem Ci szczerze, że jak to forum istnieje kilkanaście lat to nie przypominam sobie, żeby któraś z kobiet na forum tak się mazgaiła jak Ty. 

Czorny91

Czyli co zakasać rękawy i do roboty  ? Chce to spłacić bo przez to stracilem dziewczynę  i wgl od tego momentu  zycie sie zaczelo walić... nie jestem kims kto ucieka  od problemow... 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • majkkka
      By majkkka
      Dzień dobry,
       
      mam 25 dni po terminie pożyczkę w kuki na 10500 zł, netcredit - 5800 zł - termin 10.08, filarum 1200 zł 15.08 i wandoo na 930 zł 15.08. Od kuki nie odbieram telefonów, dostałam na razie 1 list zwykły, maile i smsy.
       
      Chciałabym zapytać jak najlepiej zabrać się za spłatę tych chwilówek -
      spłacać po trochu każdą z nich, czy wziąć się po kolei za nie? 
      Odbierać telefony od kuki i starać się z nimi dogadać na raty czy lepiej dać sobie spokój, czy unikanie kontaktu wpłynie negatywnie, jeśli sprawa trafi do sądu?
      Jak to wygląda w przypadku cesji? czytałam forum, ale nie do końca rozumiem
      Bardzo proszę o pomoc
    • Tobiasz90
      By Tobiasz90
      Dzień dobry.
      Jestem dłużnikiem, niestety przez wiele miesięcy zaniedbań zaciągnąłem 3 chwilówki i zaprzestałem spłaty rat (kilku różnych).
      Chwilówki łącznie zaciągnąłem na kwotę 2000 lub 3000 zł (niestety dokładnie nie pamiętam) na przełomie lutego i kwietnia 2019, natomiast wysokość zobowiązań ratalnych to łącznie 6000 zł (początkowo 10 000, z czego 4 zostały spłacone).
       
      Sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa. Po pierwsze utraciłem permanentnie dostęp do maila na który otrzymywałem wszystkie informacje o windykacji itd.
      Po drugie wszystkie listy adresowane do mnie zostały spalone przez członka rodziny, a ja w ogóle o nich nie wiedziałem ponieważ przebywałem za granicą bez kontaktu z rodziną (problemy rodzinne). Po trzecie obecnie jestem bezrobotny, konto bankowe zostało zajęte przez komornika ponad rok temu z powodów niezapłaconego VAT (wcześniej prowadziłem działalność) i od tamtego momentu nie korzystam z polskich kont bankowych.
       
      Niestety sytuację zaniedbałem, a ostatnie co pamiętam to fakt, że w okolicach października zeszłego roku otrzymałem e-mail od firmy windykacyjnej, że za wziętą chwilówkę/chwilówki(?) 1000 zł jestem im winien 10 000 zł... A to tylko jedna. Pozostałych nie czytałem bo to mnie przeraziło i po prostu skamieniałem. Postąpiłem nieodpowiedzialnie i po prostu postanowiłem schować głowę w piasek. Czy to w ogóle możliwe, aby odsetki wyniosły 900%?
       
      Dzisiaj niestety otrzymałem od sąsiada informację, że do mieszkania na którego adres były brane chwilówki tydzień temu i dzisiaj pukał jakiś mężczyzna i mam obawy, że był to komornik. Mieszkanie jest obecnie puste. Ja w tej chwili jestem za granicą i postanowiłem się spiąć i spróbować załatwić całą sytuację. Niestety nie jestem w stanie się zarejestrować na stronie e-sądu bo dowód osobisty zostawiłem w Polsce podczas ostatniego pobytu, dopiero za kilka dni będę w stanie go odebrać.
       
      Proszę o pomoc przede wszystkim dotyczącą możliwej wysokości zobowiązań, bo jestem po prostu przytłoczony i załamany myślą, że za pożyczone 2 tysiące w chwilówkach ciąży nade mną dług w wysokości 20 czy 30 tysięcy. Co powinienem zrobić? Czy na stronie esądu będą wszystkie informacje o posiadanych długach co do których wszczęto postępowanie komornicze? Czy to możliwe,  że komornik już próbuje złożyć wizytę?
       
      Z góry dziękuję za odpowiedzi.
       
    • jacobskip
      By jacobskip
      Cześć jestem tu nowy, pojawiłem się na tym forum ponieważ potrzebuję pomocy oraz jakiś wskazówek jak wyjść z pętli chwilówek. Jakiś czas temu wpadłem w pętlę chwilówek, z której ciężko mi się wydostać i dlatego potrzebuję od was jakiejś magicznej pomocnej dłoni żeby sobie z tym poradzić. 
       
      Moje zobowiązania które mam teraz do spłaty to:
      1. Wandoo ->  1724,50 -> z terminem do 23/07/20 (już wysyłają smsy o działaniach przedsądowych itp)
      2. Creditstar -> 1280,49 -> z terminem do 09/08/20
      3. Kuki -> 2321,70 -> z terminem 14/08/20
      4. Filarum -> 348,23 -> z terminem 19/08/20
      5. Smart pożyczka -> 2424,43 -> z terminem 29/07/20 (juz straszą giełdą długów itp)
      6. Pożyczka Plus -> 3895,71 -> z terminem 26/06/20 (39 dni po terminie i też straszą windykatorami itp)
      7. Lendon -> 5804,09 -> z terminem 19/08/20
      8. Netcredit -> 5610,50 -> z terminem 24/08/20
       
      Dodatkowo mam pożyczki ratalne
      1. Provident -> zostało około 8792,71 -> z ratą 595 (spłacam z opóźnieniami ok. 15-20 dni)
      2. Proficredit -> zostało ok 8176 -> z ratą 278 (spłacam z delikatnym poślizgiem)
       
      Kredyty bankowe
      1. ING -> 7815,19 (w 4 pożyczkach) suma rat to 190
      2. PKO -> 6187,18 (w 2 pożyczkach) suma rat to 105
      3. Alior -> 74000 -> rata 870
       
      Chciałbym jakoś walczyć z tymi chwilówkami bo kredyty bankowe spokojnie spłacam i z nimi nie mam problemu.
      Da radę ktoś mi pomóc ?
      Dodam że pracuję na umowę o pracę czas określony do połowy stycznia.
      Dochód to ok. 3000 - 3200 zł netto
       
      Pozdrawiam,
      Jakub
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: