Jump to content
ZalamanaU

Dług i zaległości w BIK.

Recommended Posts

ZalamanaU

Witam czy istnieje godna polecenia firma która pomaga osobom zadluzonym wyjść z długów? Mam 32 lata zaczęło się niewinnie ponieważ wzięłam chwilowke na raty aby kupić mężowi prezent na 10 rocznice ślubu...Nie miałam wtedy zatrudnienia opiekowałam się starsza Panią na 720 zł A oprócz tego pracowałam chalupniczo wszystko było pięknie ładnie dopóki starsza Pani nie zaczęła chorować i jeździć po szpitalach zaczęło brakować pieniędzy dostałam wtedy oferty na chwilówki darmowe więc zdecydowałam się " jakos to bedzie dam rade" kasa do oddania coraz większa więc brałam następne aby spłacić poprzednie wszystko zaczęło się sypać starsza Pani zmarła ja zostałam już tylko przy pracy chalupniczej  3 miesiące bez pracy aż dostałam się do osiedlowego sklepu na przyuczenie i teraz 3 miesiąc pracuje na stażu z urzędu pracy z czego moja wypłata wynosi 1017 zł w zeszłym miesiącu całość poszła na wpłaty na poczet kapitałów pożyczek. Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś. Byłam już nawet u radcy prawnego  który poradził mi upadlosc konsumencka ale mąż z corka ani tesciowa nic nie wiedzą o moich długach. Oprócz telefonów z windykacji już zaczęły przychodzić listy polecone i groźby windykacji terenowej. Już psychicznie odpadam próbowałam cokolwiek wynegocjować mailowo z wierzycielami ale nikt nie chce spłaty w ratach tylko albo całość albo refinansowanie gdzie głównie poprzez ref.dlugi urosły wywalajac kasę w błoto. Moja mama chce mi pomoc sprzedając dom ale na to też potrzeba czasu .Żeby nie pociągnąć rodziny na dno zostaje mi już tylko rozwód i bezdomność wraz z upadłościa konsumencka .Nie wiem wogole jak to mężowi wytłumaczyć ani córce chroniąc ich chyba najlepiej muszę tak zrobić i zapłacić na błędy i głupotę...Czy jest coś co mogłabym jeszcze zrobić czy już jestem skończona totalnie.Blagam o rzetelne odpowiedzi.Pozdrawiam 

Ekspert_Kredytowy

Córce chyba tłumaczyć nie musisz, bo po co (domyślam się, że to jeszcze dziecko), 

 

Upadłość przy Twojej sytuacji wydaje się najrozsądniejsza, ale bez pomocy męża nawet o niej nie myśl.

 

Punkt pierwszy moim zdaniem Twoich dalszych działań to: rozmowa z mężem.

 

Im szybciej tym lepiej, jak tego nie zrobisz w porę to będzie tylko gorzej.

 

Nabrałaś 70 000 zł w chwilówkach - nie chcę Cię potępiać, ale zastanów się, czy to nie jest choroba. Ktoś kto nie ma dochodu nie robi takich rzeczy.

Mało tego, ktoś kto ma stałe dochody nawet nie bierze sobie takich pożyczek ot tak.

ZalamanaU

Wiedziałam że krytycznie ktoś na to spojrzy , ja chce to spłacić tylko nie wiem jak czytałam wiele tematów tego typu ...wiem że za głupotę się słono placi ale pytanie moje brzmi czy oprócz upadłości konsumenckiej istnieje inna realna szansa na wyjście z tego bagna..Istnieją sprzedawcy marzeń którzy za 2-7 tysięcy wybawia mnie z opresji ale proszę o pomoc doświadczonych osób w tego typu sprawach...

MateuszPlu
37 minut temu, ZalamanaU napisał:

Wiedziałam że krytycznie ktoś na to spojrzy , ja chce to spłacić tylko nie wiem jak czytałam wiele tematów tego typu ...wiem że za głupotę się słono placi ale pytanie moje brzmi czy oprócz upadłości konsumenckiej istnieje inna realna szansa na wyjście z tego bagna..Istnieją sprzedawcy marzeń którzy za 2-7 tysięcy wybawia mnie z opresji ale proszę o pomoc doświadczonych osób w tego typu sprawach...

Istnieje możliwość powalczenie z parabankami na drodze sądowej. Często ich umowy są niezgodne z prawem, a co za tym idzie można by pomniejszyć dług, choćby o kwotę odsetek. Jednak, żeby rozmawiać o realnych szansach trzeba by lepiej poznać sytuację. 

lukaszb
1 godzinę temu, ZalamanaU napisał:

Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś.

Zacznij od wypisania zobowiązań.

ZalamanaU

Wszystkie zobowiązania są wypisane w załączonym pliku pisane były ponad tydzień temu p ile się nie mylę to koszta powiększone będą o odsetki karne

0_wzór.xlsx

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Wszystkie zobowiązania są wypisane w załączonym pliku pisane były ponad tydzień temu p ile się nie mylę to koszta powiększone będą o odsetki karne

Ile miesięcznie możesz na to wszystko przeznaczyć?

ZalamanaU

Myślę że 700-800 zł.

lukaszb
24 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Myślę że 700-800 zł.

Średnio to widzę, jak i Twoją deklarację. Moim zdaniem wszystko trafi do sądu, a wtedy będzie trzeba się bronić przed tymi roszczeniami.

ZalamanaU

Czemu średnio jeżeli ktokolwiek mógłby mi w tym pomoc kto się zna na tych chwilowkach wszystko bym zrobiła żeby tylko się od tego uwolnić. Ale z tego co widzę nie mam żadnych szans.

Guest

Na upadłość też bym nie liczył w twoim przypadku ponieważ wynika z "rażącego niedbalstwa" jak to ujęli w prawie.

Gdyby można było sobie nabrać długów i ogłosić upadłość to każdy by tak robił i kraj by legł w gruzach.

lukaszb
5 minut temu, ZalamanaU napisał:

Czemu średnio jeżeli ktokolwiek mógłby mi w tym pomoc kto się zna na tych chwilowkach wszystko bym zrobiła żeby tylko się od tego uwolnić. Ale z tego co widzę nie mam żadnych szans.

Nie, nie powiedziałem że nie masz szans. Masz szanse, bardzo często w sądach te sprawy upadają. Po drugie, należałoby pomyśleć o lepiej płatnej pracy. Z takimi dochodami uważam, że niezależnie czy masz długi, czy nie masz daleko niestety nie zajedziesz.

ZalamanaU

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

Moja droga, na nic Twoje błagania i nawet powiedziałbym, że niczego gorszego zrobić nie możesz, jak wysyłać wnioski o ugody i raty. Ile chcesz im spłacać? Po 40 zł każdemu? Odsetek rocznie od 70 tys masz 10 tys., czyli więcej niż deklarujesz. Inaczej mówiąc nie dość że nie jesteś w stanie tego spłacić w ten sposób to jeszcze uznajesz dług. Jak sprawy zaczną trafiać do sądu to będą te wnioski pokazywać na okoliczność uznania. 

 

Tak czy siak zanim będą Cię pozywać minie min. wiele miesięcy.

Guest

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

ZalamanaU
18 minut temu, lukaszb napisał:

Moja droga, na nic Twoje błagania i nawet powiedziałbym, że niczego gorszego zrobić nie możesz, jak wysyłać wnioski o ugody i raty. Ile chcesz im spłacać? Po 40 zł każdemu? Odsetek rocznie od 70 tys masz 10 tys., czyli więcej niż deklarujesz. Inaczej mówiąc nie dość że nie jesteś w stanie tego spłacić w ten sposób to jeszcze uznajesz dług. Jak sprawy zaczną trafiać do sądu to będą te wnioski pokazywać na okoliczność uznania. 

 

Tak czy siak zanim będą Cię pozywać minie min. wiele miesięcy.

Czyli co mam robić nic i czekać na sad? I odwoływać się od sądowych nakazów? Może i głupia jestem ale w kilka miesięcy dług rośnie z 70 000 zrobi się 100 nie można tego jakoś zatrzymać?


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

4 minuty temu, Anderson napisał:

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

Z tego co mama się orientowala to za dom nie dostanie więcej jak 70 000 .Jednorodzinny  z poddaszem tylko kiepsko umiejscowiony z tad tak wycenil nieruchomość doraddca .

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Czyli co mam robić nic i czekać na sad? I odwoływać się od sądowych nakazów? Może i głupia jestem ale w kilka miesięcy dług rośnie z 70 000 zrobi się 100 nie można tego jakoś zatrzymać?

Uważam, że bez znalezienie pracy za dobre pieniądze nic z tym nie zrobisz. Wtedy część należałoby spłacać, ale nie każdemu po trochu, ale jedną do zera, drugą do zera, trzecią i czwartą itd itd., a równolegle bronić się w sądach. Natomiast nie wiem skąd wzięła Ci się kwota 100 000 zł. Rocznie odsetek masz 10 000 zł. Musiałabyś nic nie spłacać przez 3 lata żeby wyhodować 100 000 zł.

ZalamanaU

Nie wiem Pani radca prawny powiedziala mi ze z 70 zaraz bede miala nawet 150 przez kilka miesiecy z odsetek karnych

lukaszb
1 minutę temu, ZalamanaU napisał:

Nie wiem Pani radca prawny powiedziala mi ze z 70 zaraz bede miala nawet 150 przez kilka miesiecy z odsetek karnych

To niemożliwe.

embi

Jej. Tak dużą liczbę chwilówek zaciągnęłaś w jak krótkim czasie? Kupiłaś coś wartościowego, co możesz sprzedać? Jeśli tak - to sprzedaj, zwróć do sklepu itp. np. w OLX - tam można sprzedać wszystko, od paprotki po samochód, za mały rowerek po dziecku. Dodatkowa dorywcza praca na już, jakakolwiek, a w międzyczasie szukaj pilnie lepszego zatrudnienia. Załóż sobie budżet domowy. Z miesięcznym podziałem na wpływy, wydatki. Zaprojektuj go nawet na 5 lat do przodu.
I konsekwentnie pilnuj wydatków. Mieszkasz w domku? Bloku? Jak w bloku, to ze spółdzielnią pogadaj - czasami za prace zlecone na rzecz spółdzielni redukują czynsz. Jak są odsetki w spółdzielni - pisz o umorzenie. Sprawdź umowy o telefon - w nju abonament jest za 29 zł miesięcznie, a działa tak samo jak ten za 80 zł. To wszystko są drobiazgi, ale jak poskładasz do kupy - łatwiej będzie spłacać pożyczki stopniowo od tej najmniejszej. Każda dodatkowa kasa - na spłaty, nie na konsumpcję.
Masz dziecko - w lipcu zaraz na początku składaj wniosek o 500+. Pierwszych wpłat spodziewaj się w październiku z wyrównaniem od lipca, czyli w październiku wpłynie 1500 zł + 300 zł na wyprawkę szkolną (jeśli dziecko to uczeń).
I przemyśl temat rozmowy z mężem.


 

Edited by embi
Lady Liberty
13 godzin temu, ZalamanaU napisał:

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

Bo my wróżymy a ile masz lat,ile lat mają Twoje dzieci, czy masz opiekę aby je zostawiać, Twoja miejscowość z jaką jest liczba mieszkańców, ile jest km do pierwszego większego miasta i jakie to miasto...pytam bo pracy Tobie trzeba na 2 etaty , czy masz prawo jazdy, czy masz pomoc od rodziny, mąż jest bo o Nim pisałaś.

Ekspert_Kredytowy
14 godzin temu, Anderson napisał:

Na upadłość też bym nie liczył w twoim przypadku ponieważ wynika z "rażącego niedbalstwa" jak to ujęli w prawie.

Gdyby można było sobie nabrać długów i ogłosić upadłość to każdy by tak robił i kraj by legł w gruzach.

Nie prawda. Czytałeś pełny opis? Głównym powodem niewypłacalności była utrata dodatkowego źródła dochodu. 

ZalamanaU
5 godzin temu, Lady Liberty napisał:

Bo my wróżymy a ile masz lat,ile lat mają Twoje dzieci, czy masz opiekę aby je zostawiać, Twoja miejscowość z jaką jest liczba mieszkańców, ile jest km do pierwszego większego miasta i jakie to miasto...pytam bo pracy Tobie trzeba na 2 etaty , czy masz prawo jazdy, czy masz pomoc od rodziny, mąż jest bo o Nim pisałaś.

Mam 32 lata córka 11 .Mieszkamy w Wierzbnie pod Oławą 20km od Wrocławia .Prawo jazdy posiadam ale pracuje tak jakby na 2 etaty starz po południu do 20 A od rana praca chalupnicza jeszcze do tego ogarniam mieszkanie gotowanie, sprzątanie.Ledwo starcza mi sił na to .

Lady Liberty
W dniu 3.06.2019 o 11:58, Anderson napisał:

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

Nie w takim miejscu, jeszcze kłopoty z najemcami dojdą a Ona nie jest na tyle doświadczona aby koleją robotę jej dawać.To nie sztuka wynająć dom ale mieć z najmu pieniądze...tu tego nie widzę.


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

W dniu 3.06.2019 o 07:57, ZalamanaU napisał:

Witam czy istnieje godna polecenia firma która pomaga osobom zadluzonym wyjść z długów? Mam 32 lata zaczęło się niewinnie ponieważ wzięłam chwilowke na raty aby kupić mężowi prezent na 10 rocznice ślubu...Nie miałam wtedy zatrudnienia opiekowałam się starsza Panią na 720 zł A oprócz tego pracowałam chalupniczo wszystko było pięknie ładnie dopóki starsza Pani nie zaczęła chorować i jeździć po szpitalach zaczęło brakować pieniędzy dostałam wtedy oferty na chwilówki darmowe więc zdecydowałam się " jakos to bedzie dam rade" kasa do oddania coraz większa więc brałam następne aby spłacić poprzednie wszystko zaczęło się sypać starsza Pani zmarła ja zostałam już tylko przy pracy chalupniczej  3 miesiące bez pracy aż dostałam się do osiedlowego sklepu na przyuczenie i teraz 3 miesiąc pracuje na stażu z urzędu pracy z czego moja wypłata wynosi 1017 zł w zeszłym miesiącu całość poszła na wpłaty na poczet kapitałów pożyczek. Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś. Byłam już nawet u radcy prawnego  który poradził mi upadlosc konsumencka ale mąż z corka ani tesciowa nic nie wiedzą o moich długach. Oprócz telefonów z windykacji już zaczęły przychodzić listy polecone i groźby windykacji terenowej. Już psychicznie odpadam próbowałam cokolwiek wynegocjować mailowo z wierzycielami ale nikt nie chce spłaty w ratach tylko albo całość albo refinansowanie gdzie głównie poprzez ref.dlugi urosły wywalajac kasę w błoto. Moja mama chce mi pomoc sprzedając dom ale na to też potrzeba czasu .Żeby nie pociągnąć rodziny na dno zostaje mi już tylko rozwód i bezdomność wraz z upadłościa konsumencka .Nie wiem wogole jak to mężowi wytłumaczyć ani córce chroniąc ich chyba najlepiej muszę tak zrobić i zapłacić na błędy i głupotę...Czy jest coś co mogłabym jeszcze zrobić czy już jestem skończona totalnie.Blagam o rzetelne odpowiedzi.Pozdrawiam 

Jaki staż w osiedlowym sklepie za 1000 zł ???????????????? Pakujcie się do Wrocławia aby tam zamieszkać albo dojeżdżajcie i do roboty się bierzcie a nie myślicie o wyzbyciu się majątku, dom można przepisać na małoletnią córkę zapewniając jej przyszłość .Chcemy Tobie pomóc ale szanuj nas bo piszesz o problemach z praca jakby to był 2000 rok.Macie 20 km do Wrocławia, myślę że 1/4 forum chciałaby mieć tak duże miasto blisko aby móc pracować. Ile zarabia Twój mąż i co masz mu tłumaczyć ? Gdzie był jak wydałaś tyle pieniędzy ? 


------------------------------- dodano 10 minut później -------------------------------

W dniu 3.06.2019 o 12:11, lukaszb napisał:

To niemożliwe.

Chyba że "Pani radca prawny" z windykacji...wtedy wszystko jest możliwe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Emileusz
      By Emileusz
      Witam wszystkich serdecznie. 
      Na moją "świetna" sytuację przyczynialem się latami. Zaczęło się od wzięcia szybkiego tysiąca bez odsetek w banku ING. Obecnie sytuacja wygląda tak że posiadam od groma pozyczek na swoim koncie bankowym osobistym Ing, 2 pożyczki w aliorze (zdjęcie poniżej) oraz kilka kredytów na koncie mojej parterki która brala kredyty dla mnie bo mi już nie chcieli nigdzie dawać. Oprócz tego moja partnerka ma na swoim koncie też kilka swoich kredytów. (Wszystko w ING) W całej naszej historii zawsze płacimy raty na czas, nigdy nie mieliśmy opóźnienia ale ta sytuacja nas już przerasta. Po "zejściu" kredytow zostajemy praktycznie bez pieniędzy, często wiaze się to z następna pożyczka bądź jakąś chwilówka. 
      Poza kredytami Place jeszcze 1400 zł czynszu za mieszkanie (płacimy po połowie ale mam tyle kredytów na koncie parterki ze idzie część na splate kredytów a czynsz oplacam sam) do tego raty kredytów, jakieś rachunki i nie zostaje nic pieniędzy. 
      Ja pracuje od 6 lat na umowie zlecenie w firmie ochroniarskiej, raz do roku wyjeżdżam za granicę aby dorobić i przez 2 miesiące w których mnie nie ma nie wpływa wynagrodzenie i nie mam ciągłości w otrzymywaniu pensji. Z firmy nie jestem zwalniany w tym czasie. Moje średnie zarobki to koło 3000 zł miesięcznie. Partnerka pracuje na umowę o pracę od 5 lat na czas nieokreślony i zarabia średnio 2500 zł netto. Jakie wyjście było by najlepsze w takiej sytuacji? Nadmienię ze potrzebuje obecnie 5 tysięcy na splate pożyczek u znajomych. Chcieliśmy skonsolidować kredyty u mojej partnerki, zadaliśmy 2 pytania w aliorze i city handlowym ale odmowne. Co robić? (załączam zalacznik z moimi i parterki zobowiązaniami) błagam o pomoc. 

    • Zibi53
      By Zibi53
      Witam.
      No i na starość wpakowałem się w kłopoty.. Swoje zobowiązania bankowe spłacam regularnie, ale na nowy kredyt nie mam szans. No i moja dalsza historia jest jak wiele innych. Chwilówki, chwilówki i nagle koniec nie mam jak spłacić zaciągniętych długów. Pożyczkodawcy od Vivusa do Kuki. Kwoty różne od 1000 zł do 8000 zł. W sumie do 30 do 40tys. Te wszystkie pieniądze przeznaczałem na utrzymanie domu i zakup leków.  Mam chorą żonę (białaczka), której już raz powiedziałem o swoich kłopotach i nie mogę tego zrobić powtórnie. Co z tym można zrobić? Na szczęście na zdrowie nie narzekam i staram się dodatkowo pracować, ale spirala się zaciska. Jak mogę z tego wybrnąć, czasu coraz mniej?
      Pozdrawiam
      Senior Zibi
    • olla2015
      By olla2015
      Moja historia ma początek 2011r.
      Wtedy się rozwiodłam, ale mieliśmy dom w kredycie CHF. Dom miał iść do sprzedaży, miało nastąpić spłacenie kredytu, a reszta do podziału między nami. Wówczas niestety rata poszła mocno w górę, rynek nieruchomości się załamał, a ja zostałam sama w tym domu i sama spłacałam kredyt i utrzymywałam ten cholerny dom.
      Miałam wtedy niskie zarobki więc dość szybko zaczęło brakować na życie.  Wziełam jeden kredyt, potem drugi, a potem nie mając już zdolności kredytowej zaciągałam pożyczki w „przybytkach” typu Profi czy też wówczas b. drogi Provident, licząc na to, że przecież „zaraz sprzedam dom” . Sprzedaż domu trwała 2 lata!! Pod sam koniec mieszkałam już w domu, w którym był już odcięty prąd i gaz, a ja przed samą wypłatą nie miałam nawet na bułkę. Doszlo do zaległości w hipotece, bank wypowiedział kredyt. Dom sprzedał się po zaniżonej cenie 2 miesiące później. Pozbyłam się kredytu, a z kwoty która została pospłacałam zaległości typu prąd i gaz (kilka tys.), część chwilówek. A potem nie mając dokąd pójść wynajęłam na szybko mieszkanie, które wówczas było za drogie jak dla mnie. Zostały jakieś końcówki pożyczek  i chwilówek, które wówczas za 1 monit wysłany listem zwykłym liczyły sobie np. 100zł. Chciałam się tego pozbyć i spłacić to nowym kredytem, ale nikt mi już nie chciał ich udzielić wiec znów te nieszczęsne chwilówki
      Kredytu udzielił mi dopiero SKOK w 2015r., a dokładnie były to 4 kolejne kredyty, z tym że jeden został spłacony wcześniej.
      W 2017r. chciałam „uciec” ze SKOKU do jakiegoś banku. Chodziło mi o konsolidację i odzyskanie drogich ubezpieczeń + dobranie trochę gotówki. Z tych ubezpieczeń i dobrania gotówki mialy się spłacić chwilówki a miesięczna rata kredytu miała być niższa niż te ze SKOKu.  
       Z bankowym kredytem był jednak problem z powodu wpisu „OD” w BIKu.  Dodatkowo któraś chwilówka wpisała mnie do KRD i chcąc się tego pozbyć zaciągnęłam kolejną chwilówkę, aby splacić tamtą i „wyczyścić” bazę.
      W końcu znalazł się bank, w którym dostalam wstępną zgodę na konsolidacje (załatwiane tu na forum). Przeszedł BIK, przeszły moje zarobki, bazy były wtedy jeszcze czyste  a i tak na ostatnim etapie dostałam odrzut. Podejrzewam, ze powodem była jakaś chwilówka na wyciągu z konta. Cały mój plan wtedy upadł, a ja się załamałam  . Potem zaczeły się opóźnienia w spłatach, pogubiłam się we wszystkim, zaczeły się pojawiać pozwy w sądzie, dostałam nakazy zaplaty a potem komornik więc nie mając za bardzo z czego przestałam splacać SKOK, który wypowiedział umowy.
      W tej chwili mam sprawy chyba na wszystkich możliwych etapach. Blokada na kontach sięga 130 tys, mam sprawy w sądach,
      I teraz tak; zaczynając od spraw które najmniej mnie w tej chwili dotykają:
      1. W EPU mam nakaz z Syner na kwotę ok. 3 tys, - pozwana byłam na stary adres i jestem w stanie udowodnić nowy adres.  Monitoruje to i mam nadzieję, że umorzą.
      2. W rejonie mam ULTIMO (4 maja zostali wezwani do uzupełnienia braków i tak stoi, pozwana również jestem na stary adres), Nordecum  – też pozwana jestem na stary adres , to już któryś z kolei pozew (poprzednie były umarzane, najpierw w EPU potem w SR)
      3. Windykuje mnie jedna chwilówka, pomimo oddalenia ich pozwu o zapłatę. Za radą p.Łukasza wezwałam ich do zaprzestania tych działań i usunięcia mnie z ERIF, powołując się na wyrok. Czekam na ich reakcję.
      4. Są jakieś chwilówki z których mam komornika ale one powinny się jakoś szybko spłacić. Nie broniłam się, wszystkie są na nowy adres.
      5. Jest komornik ze SKOK – nakaz na stary adres, po roku od wydania tego nakazu udało mi się uzyskać uchylenie nakazu, sprawa świeża czekam na papiery z sądu. Nie wiem co dalej, Na razie chcę grać na czas. Koszty SKOKu wydają mi się jakieś horrendalnie „napompowane”. Kredyt był na 30 tys., z czego 10 tys, to koszt ubezpieczenia i prowizji, spłacone ok.,. 12 tys, a mam do zapłaty 36 tys., Do tego nie wiem ile dostałam na rękę, gdyż wypłaty tej pożyczki NIE MA na moim koncie skok. Fizycznie nie ma. Pozostałe 2 sa.
      6. I teraz najgorsze – 2 SKOKi u komornika na łączną kwotę blisko 90 tys, To było najpierw w EPU  - co do jednej zgłosiłam sprzeciw a co do drugiej to EPU samo z siebie przekazało do SR, Te 2 skoki były niestety pozywane na nowy adres więc do sprawy nie wrócę. 
      Podsumowując od września zeszłego roku komornik ściągnął z moich pensji ponad 20 tys. Wynajmuje 1 pokojowe mieszkanie, nie mam nawet gdzie się zameldować na pobyt stały, zostałam z tym wszystkim zupełnie sama i panicznie boję się, że komornik zabierze mi 16 letnie auto, które jednak jest mi potrzebne. Mając zajęte wynagrodzenie nie bardzo mam pole manewru z czymkolwiek.
      Pytanie jest krótkie: Jak to wszystko ogarnąć aby wyjść z tego bagna w ciągu kilku a nie kilkunastu lat?
      Czy na tym etapie na którym jestem da się gdzieś zredukować te koszty? (liczy się każda złotówka) i co zrobić aby to jeszcze nie narastało,
      Obawiam się że znów gdzieś zawalę sprawy. Staram się też uzyskać od Prowidenta informacje o spłaconych pozyczkach w latach 2012-2013. Były spłacane przed terminem a koszty były wtedy wysokie. Liczę na zwrot (wiem ze nie prędko to nastąpi) to pokryłabym częśc obecnych długów, Więcej pomysłów nie mam .   
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: