Cześć, mam 22 lata i wkręciłem się w syf z którego nie mogę wyjść od ponad półtorej roku. Moje zobowiązania:
NetCredit - 3000 - spłata min - 450
Axi - 2000 - spłata min 300
nexu - 1500
Aasa - 3700 zostało - rata 520
Vivus - 3000 (do 28.05)
ekspres pożyczka - 3500 (do 14.05)
cinkciarz - 5000 raty po 500
Łącznie pożyczki są na kwotę 21700 zl
Miesięcznie jestem w stanie przeznaczyć około 3000 zł
„Rata” za wszystkie pożyczki to 1770 zł z tego ( 850 zł spłaty minimalne nie przybliżają mnie do niczego )
Dodam, że psychicznie nie daje sobie z tym rady czując ze ciagle mam coś do spłaty. Przez to głównie nie widze konca w tunelu. Bardzo prosiłbym o jakieś rady jak sobie z tym poradzić, żeby z tego wyjść. Czy jeśli wypowiem wczesniej vivus i ekspres pożyczka (już wypowiedziane) i nie spłacę w terminie tego co powinienem to są z tego tytułu inne konsekwencje niż w przypadku niewypowiedzenia umowy? Czy powinienem najpierw zabrać się za te które generują spłaty minimalne co miesiąc?