Witam, jakis czas temu po południu moja narzeczona miała problem z zalogowaniem do banku, nast dnia o koło godz 5 przyszedł sms ze wypłacono blikiem 4000zł. Bank odrzucił reklamacjie, mało tego sugerował ze to jej wina...byliśmy na policji i u adwokata. Prawnik powiedział ze do czasu zakończenia dochodzenia trzeba czekać (choc i tak go nie znajdą) bo koszty jego przerosną sprawe.
Przyszło info z zakonczeniem sprawy oczywiście umorzenie. Narzeczonqa dzwoniła do prawnika powiedział ze dał by se spokój z tą kwotą. Mamy możliwość odwołania do banku czytałem że bank bierze odpowiedzialność za srodki trzymane na koncie... czy miał ktoś taki problem i pisał odwołanie do reklamacji? Czy może dać se spokoj bo się nie wygra... dzięki za pomoc, pozdrawiam