Witam. Po krotce opiszę moja sprawe:
Mój dług obsługiwany jest przez CRK. Mniej istotna kwestią ze pożyczyłem 800 do oddania ponad 1500. Przyszedł mi nakaz zapłaty z e-sadu. Przez własną głupotę nie odpowiedziałem na niego, w związku z czym doszły jeszcze koszty sądowe. No ale trudno, postanowiłem ze bede im to spłacał.
4 listopada środki na rachunku zajął mi komornik. Zadzwoniłem na numer komornika zebybsie dogadać i zorientować, czy wniosek o egzekucję od crk bierze pod uwagę czesc zobowiązania ktora spłaciłem. Odesłano mnie do wierzyciela.
Po kontakcie z działem prawnym w crk dowiedziałem się że sprawę do komornika przekazano 27 października. Ja środki wplacalem 24. Pan z którym rozmawiałem twierdził ze niemal na pewno kwota która ma ściągnąć komornika uwzględnia moja wcześniejszą wpłatę, ale nakazał mi jeszcze raz skontaktować się z komornikiem zeby podał mi dokładną kwotę. Tak zrobiłem, ale niestety dział prawny nie odbierał już ode mnie telefonu.
7 listopada dostałem list o wszczęciu egzekucji. Porównując kwoty w tym piśmie z tymi z wezwania do zapłaty za esądu od razu zauważyłem że kwota która spłaciłem wgl nie jest w żaden sposób odliczona i crk zarzadalo do ściągnięcia przez komornika więcej niż powinno.
Dział prawny crk dalej nie odbierał ode mnie telefonu. Zadzwoniłem normalnie na infolinię, pani po wysłuchaniu mnie powiedziała że nadaje sprawie status pilnej i że mam czekać na maila. Od 3 dni cisza.
Ja z racji zajętego rachunku sprawę u komornika uregulowałem i spłaciłem taka kwotę jaką mi wyliczył.
Znajomy który mocno siedzi w temacie walki z lichwa poleca mi złożyć pozew przeciwko crk że jest to jak najbardziej uzasadnione. Chciałem jeszcze tutaj zapytać osób które się znają. Co Wy o tym sądzicie?