Cześć,
w dniu wczorajszym otrzymałem maila, że moją sprawę po 47 dniach przejęło Intrum. Kontaktowałem się z nimi, ale nie ma możliwości, aby rozłożyć płatność na raty. Kwota zaległości to 8 300,00zł. Dostałem już sms z informacją, że może pojawić się windykacja terenowa. Na ten moment nie ma mowy, abym był w stanie to w całości spłacić. Pytanie, czy faktycznie odwiedzają adres zamieszkania? Kiedy kierują sprawę do sądu? Jak to wygląda? Vivus podobono jest do dogadania ale w moim przypadku nie chcieli..