Witam. 3 miesiące temu komornik zablokował mi konto i wypłatę, sprawę oddałam do kancelarii, jednak przez to nie mogłam spłacać kredytu w Citi Handlowy. 3 raty niezaplacone. Do tej pory ( czyli prawie 2 lata) opłacane w terminie. Moje pierwsze potknięcie w Citi.
Dziś dostałam pismo, że jako że minęło 90 dni od niepłacenia wzywają mnie w terminie 7 dni do spłaty zadłużenia - 3300 pod rygorem wypowiedzenia umowy.
Moje pytanie, czy ktoś miał doświadczenie z tym bankiem, i może mi doradzić jak z nimi rozmawiać. Nie mam tej kwoty od ręki to napewno. Czy jest szansa żeby ten dług rozłożyć na raty u nich? Raty zaczęłam spłacać od tego miesiąca spośród , jak komornik odzyskał dla wierzyciela dług. Czy jeśli nie skacze tych 3 tys, Citi z automatu wypowiada umowę od razu? Czy jest szansa po takim czasie na wniosek o restrukturyzację? Ogólnie mam sporo innych długów, jednak o Citi dbałam, żeby regulować . Jak z nimi rozmawiać, jakie mam szanse na niewypowiedzianie jednak umowy, kiedy nie mam na wpłatę zadłużenia od ręki?