Otrzymałem pozew .
Domniemana cesja i inne dokumenty w formie wydruków z internetu .
Zakwestionowałam wszystkie dokumenty oraz ich prawdziwość podkreślając , ze nie wydruki nie mają mocy dowodowej i nie sąd dokumentami .
Potwierdzenie przelewu w formie wydruki z internetu bez stępla i pieczątki z baku .
Sąd zaakceptował wniosek adwokata strony przeciwnej i zobowiązał mnie do przedłożenia zaświadczenia z banku , że konto o numerze 24 xxx xxxx xxxx nie jest moją własnością .
Mam pytanie do wszystkich bo nie wiem jak mam się bronić .
Wiem , że mogę podnieć argument przerzucenia ciężaru dowodu na stronę pozwaną ,, onus probationum " ale raczej nie zrobi to na sądzie dużego wrażenia .
Dodam tylko , że cała sprawa jest sprytnym oszustwem ze strony pozwanej . Dokumenty w postaci wydruków komputerowych zostały sprytnie sporządzone pod potrzeby sprawy a adwokat powoda usiłuje w sadzie wykazać tzw ,, kwadraturę koła ".
Płatność na dawno zamknięte konto dotyczyła całkowicie innego tytułu . Po prawie 6 latach bardzo ciężko mi będzie
cokolwiek udowodnić .
Mam pytanie jak się bronić ? Co odpisać na żądanie sądu dotyczące zaświadczenia z banku , że konto o konkretnym numerze 24 ,xxxx nie należy do mnie
Będę wdzięczny za odpowiedzi bo chwilowo nie stać mnie na adwokata