Witam serdecznie
Pisze tutaj w imieniu mojego przyjaciela ktory ma nieciekawa sytuacje (wiem bo sam przez cos podobnego przechodzilem).
cytuje:
Moja mama splacila rok temu za mnie 30tysiecy (popadlem w dlugi- chcialem zabrac sie za to sam lecz pod wrecz naciskiem mamy pomogla mi- za co jestem jej wdzieczny (tak myslalem do sytuacji sprzed tygodnia).
mamy problemy,klotnie rodzinne- mama powiedziala ze mam jej to oddac (nie bede zaglebial sie w szczegoly bo mysle ze to nie o to chodzi). Placila moje pozyczki, jakis drobny kredyt przez swoje konto bankowe.
czy jesli bylaby to mamy dobra wola splacajac mi te wszystkie dlugi to czy ma prawo zadac ode mnie tych pieniedzy? ocywiscie jesli bedzie trzeba to w ratach oddam.
co jesli w najgorszym wupadku mama zalozylaby mi sprawe w sadzie. Jak sad na to patrzy?
jak to jest w kwestii prawnej jesli jednak zdecydowalbym sie nie placic.
zadna umowa itp itd nie byla pisana.
jest tutaj jakas osoba ktora konkretnie podalaby mi odpowiedz?
dziekuje pozdrawiam