Dzień dobry, staramy się z mężem o kredyt hipoteczny z RKM na zakup mieszkania. Mąż działalność gospodarcza, ja uop na czas nieokreślony, jedno dziecko. Ogólnie doradca kredytowy wyliczył mam zdolność sporo większą niż kwota o którą wnioskujemy. BIKi raczej dobre. We wniosku wykazaliśmy wszystkie zobowiązania. Do mieszkania chyba nie ma się co doczepić, bo wycena rzeczoznawcy wyższa niż cena mieszkania, a i księga wieczysta czysta i nudna. Mamy wstępną pozytywną i teraz czekamy na decyzję ostateczną analityka. Wiem, że wstępna pozytywna nie zapewnia pozytywnej ostatecznej i rozpatrywanie wniosku jest zawsze indywidualne.
Teraz sytuacja taka, na zadatek częściowo pożyczyliśmy pieniądze od siostry, która przelewała tą kwotę przelewem, co jest widoczne na mojej historii konta bankowego. Przy składaniu wniosku zapomniałam powiedzieć o tym doradcy, nie wiedziałam, że to będzie miało znaczenie. A teraz analityk dopytuje na co była ta pożyczka od osoby prywatnej oraz kiedy i na jakich zasadach zostanie spłacona. Ogólnie zadatek w całości ma iść do zwrotu zarówno w przypadku sprzedaży mieszkania jak i trzech odmów.
Czy analityk bankowy będzie patrzył na nas negatywnie jeśli w oświadczeniu powiemy, że pożyczka od siostry była na cześć zadatku (resztę finansowalismy sami z lokat bankowych) i zostanie spłacona jednorazowo od razu po zwróceniu zadatku od sprzedawcy mieszkania?
Ktoś miał podobny przypadek?
Pozdrawiam