Witam serdecznie. Nie wiem, czy jestem w dobrym miejscu, ale szukam już desperacko pomocy z każdej strony.
Mam problem z wzięciem kredytu, odbijam się od banku do banku, w każdym spotykam się z odmową. Mam parę produktów na raty, regularnie je spłacam, mam stały dochód od ponad roku, pracuję na umowie o pracę i moje wynagrodzenie jest całkiem zadowalające. Kiedyś zdarzyła mi się krótka przygoda z providentem, mała kwota, spłacona zaraz w terminie. Na początku to była przeszkoda w udzieleniu mi kredytu, okej, dopilnowałam, żeby zniknęło to z biku, poczekałam 3/4 miesiące, żeby zaktualizowały się serwisy w banku (tak mi zalecali pracownicy bankowi, tłumacząc, że musi minąć czas, zanim znów będę podmiotem "godnym zaufania" dla systemu bankowego). W tym momencie minęło już pó roku, nadal spotykam się z odmową za każdym razem, w systemach nie ma już śladu po providencie, teraz obarczają wiek. Mam 22 lata i znam mnóstwo osób, które w analogicznej sytuacji nie miały takiego problemu. To jest absurd, ponieważ jestem osobą o stałym dochodzie, która ma historię spłacania zobowiązań. Pracownicy banków rozkładają ręce, pisemne odpowiedzi uzasadniające nie podają konkretnego powodu, tylko listę ewentualnych powodów. Jestem w bardzo ciężkiej sytuacji, ponieważ pilnie potrzebuję wziąć kredyt w kwocie około 30 tys. zł, który jestem w stanie bez problemu spłacać, a chodzę od drzwi do drzwi banków i nigdzie nie mogą mi pomóc. Może jest jakaś osoba, która zna podobny przypadek, lub jakąś radę, co mogę zrobić? Bardzo proszę o pomoc.