Cześć,
3 marca wziąłem pożyczkę OPENA. Okazało się, że istnieje bardzo duża różnica między pożyczką netto, a brutto, więc będę chciał odstąpić od umowy, na co mam 45 dni. 4 kwietnia był termin płatności 1 raty, czego nie zrobiłem, mając w perspektywie odstąpienie od umowy. Termin odstąpienia mija 17 kwietnia. Czy do tego czasu może się coś stać? Czy "jestem w prawie", nie chcąc zapłacić raty z 4 kwietnia, ponieważ chcę odstąpić od niej 17 kwietnia? Na ten moment nie mam pieniędzy na ratę, a nie chcę odstępować wcześniej, bo chciałbym dać sobie maksymalny czas na zebranie całej sumy - dodatkowe 9 dni to jednak dużo. Odpisałem im na smsy, że będę chciał odstępować - to wystarczy, żeby ich uspokoić? Mogą być jakieś listy, wizyty, wpisanie na listy długów przez te pozostałe 9 dni do odstąpienia? Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi i rady.