Dzień dobry
W roku 2003 zaciągnęłam kredyt w Kredyt Banku. Niestety zawirowania finansowe spowodowały, że miałam problemy ze spłatą. Pojawił się komornik. Finalnie całość spłaciłam w roku chyba 2005/6. Po spłaceniu całości otrzymałam potwierdzenie na piśmie spłaty całość zadłużenia i temat uważałam za zamknięty. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni temu przyszło pismo że odkupili mój dług od Kredy Banku (który już nie istnieje) i mam do spłaty odsetki na kwotę 3,80 (tak, 3 złote, 80 groszy) i oczywiście koszty postępowania na kwotę 50, 00 zł. Problemem nie jest kwota, ale fakt że to jest sprzed prawie 20 lat. Ja spłaciłam wszystko. Papierek oczywiście już nie istnieje no bo nie pomyślałam że po tak długim okresie czasu muszę to jeszcze trzymać. A Kredyt Banku też już nie ma ?
Co robić? Reagować? Dzwonić i tłumaczyć, ze nie zapłacę bo przecież spłacone? czy zignorować temat bo niechcący uruchomię lawinę kolejnych pism/telefonów/sms'ow? Dziękuję z góry za pomoc i poradę.