Dzień dobry,
jestem w trakcie budowy. Z kredytu na budowę domu na 600 000 zł wypłaciłem 270 000. Na początku pandemii bank stwierdził, że mam niedoszacowanie budowy na około 60 000 zł i muszę z własnych środków kontynuować prace, by się zrównać z kosztorysem. Wykonałem w międzyczasie część tych prac (w sumie bank nie jest tego świadomy na tę chwilę), chciałem teraz zrobić resztę, by móc już niedługo wnioskować o wypłatę kolejnej transzy. Jednak kończył mi się okres karencji, więc najpierw złożyłem wniosek o jego wydłużenie. Niestety dostałem informację o braku zgody na wydłużenie tego okresu. Nie znam przyczyny, zarobki utrzymują się na podobnym poziomie.
Będę próbował się odwołać. Powiedzcie proszę co się dzieje w przypadku, gdyby jednak bank się ponownie nie zgodził. Zostaję wtedy z budową i zobowiązaniem do banku, które muszę spłacać. Czy istnieje zobowiązanie do zakończenia budowy?
Zdaję sobie sprawę, że muszę przeczytać szczegółowo umowę, ale może jest to coś oczywistego dla Was doświadczonych. Inna kwestia, że nie mam też w tej chwili dostępu do umowy, a stres mnie zżera. Zastanawiam się też jakie mam możliwości, czy tego typu kredyt można przenieść do innego banku na przykład. Poradźcie, jeśli możecie, jak podejść do sprawy.
Pozdrawiam