Cześć, poczytałam pare wątków, ale jakoś nie mogę ustalić jak to wszystko ogarnąć i zrozumieć. Już chyba zgłupiałam ze stresu po rozmowie z Panią z Intrum.
Mam zaległości AllegroPay i PayPo
AllegroPay ok. 2000zl
PayPo 3200 całkowicie
AllegroPay wysyla smsy, a raczej Intrum. Odebralam telefon z Intrum, Pani była niemiła i kazała splacic caly dlug w ciagu paru dni, bo potem bedzie windykacja terenowa i sąd. Czy naprawdę musze tak sie spieszyc? Pytałam parę razy czy jest opcja złączenia całego długu allegro i rozłożenia na raty żeby spłacić częściowo wszystko. Oczywiście powiedziała, że nie i mam spłacić natychmiast. Najstarsza platnosc jest 40 dni po terminie.
Czy faktycznie szybko wysyłają tą windykacje terenową, jezeli w ogole ją przysyłają? Jak długo czeka sie na sąd czy cokolwiek? Bać się czy spłacać tyle ile jestem w stanie?
Oraz pytanie dodatkowe do PayPo:
kiedy oni wczynaja jakies działania oprocz wysyłania maili i smsów?