Dobry wieczór,
Mam nietypową sytuację i nawet nie wiem czy jest jeszcze sens pisać do Sądu.
Otóż dostałam pozew w marcu od Takto finanse i w terminie złożyłam sprzeciw.
Zarzutów było sporo, ale przyszły mi do głowy jeszcze 4, które są ważne - w mojej ocenie - ponieważ odnoszą się do braków dowodowych.
Termin na sprzeciw już upłynął, ale przybywam obecnie na zwolnieniu lekarskich - chorowałam na ciężką grypę i dodatkowo mam agresywny rzut RZS, więc fakt, że nie napisałam tych punktów w sprzeciwie, który był w terminie mógł być spowodowany tym, że byłam chora i klarowność mojego myślenia była jednak nieco zmącona.
Czy jest sens w ogóle jeszcze w tym temacie pisać do Sądu?