Hej, dziś dostałem szoku kiedy otworzyłem pismo od hoistfinance nie z gruchy nie z pietruchy nagle chcą ode mnie 13tys do spłaty z zadłużenie z Orange. Zadzwoniłem do nich dowiedzieć się o co chodzi, okazuje się że w 2013 roku niby ja kupiłem jakiś abonament w Orange z telefonem i nie został on spłacony. Kara 5tys. Dług sprzedany do jakiegoś funduszu i hoistfinance kupił go jako drugi 6 lat temu.
Zaczęłam drążyć temat bo kompletnie nie miałem pojęcia abym brał jakiś abo w Orange. W 2015 roku niby był wydany nakaz zapłaty, komornik który uznał odzyskanie za bezskuteczne, tylko o tym wszystkim ja nie mam żadnego pojęcia i nie miałem nawet komornika na koncie nie widzialem bo już wtedy bym się zorientował że coś jest nie tak. pani nie pomocną, kompletnie nie miła. Odesłała mnie do Orange aby ustalić. Co to za umowa i mam do poniedziałku dać jej znać.
Pracownik w salonie nie widział żadnego zadłużenia, odesłał mnie na infolinię ponieważ oni stacjonarnie mają wglad do 5 lat, na infolinii widzą więcej. Na infolinii dowiedziałem się że faktycznie doszło do zawarcia takiej umowy na jakiś najnowszy telefon na rok 2013 stąd taka ogromną kwota do zapłaty. Po wytłumaczeniu sytuacji że to prawdopodobnie ktoś na moje dane zawarł taką umowę pracownik na infolinii kazał złożyć oświadczenie o nie zawieraniu umowy i poszła reklamacja. Bo tam nie zgadza się nawet adres jaki ktoś podał.
Co ja powinienem z tym dalej zrobić? Zgłosić sprawę na policję również? Pracownik Orange również zasugerował aby się dowiedzieć czy nie doszło już do przedawnienia.
Przepraszam jeśli to zły dział, ale ja dziś Zdębiałem i to nie jest primaaprilisowy żart...