Otrzymałam nakaz zapłaty zaległego czynszu od spółki za wynajem lokalu pod prowadzenie działalności. Chciałabym napisać sprzeciw, ale czy to ma sens. Oni mają silne podstawy - umowa najmu i wszystko przesłali do sądu. Ja chciałabym uniknąć komornika i jakoś się z nimi dogadać. Do zapłaty jest prawie 50 tys, nie jestem w stanie tego jednorazowo spłacić. Jak uargumentować sprzeciw? Cdy jest w ogóle szansa, że sąd go rozpatrzy pozytywnie? W ich zestawieniu nie została rozliczona kaucja i ich nierozliczone fv wobec mnie o co prosiłam wielokrotnie się z nimi kontaktując. Wiem, że nie mam szans na wygraną w sądzie, ale chciałabym spróbować się z nimi jeszcze raz dogadać na ugodę i raty. Albo chociaż zyskać na czasie. I tak nie ściągną tych 50 tys, bo nie ma z czego, więc ugada w zasadzie byłaby też dla nich korzystna. No i ta kaucja i fv to prawie 15 tys mniej do zapłaty.