Witam serdecznie,
zwracam się z ogromną prośbą o pomoc.
Mam dług z PożyczkaPlus. Pożyczyłem 7735 zł, termin spłaty minął 09.02.2026 r. Ze względu na utratę pracy przez kilka miesięcy nie byłem w stanie spłacić zobowiązania. W tamtym czasie ratowałem się spłatą jednych pożyczek kolejnymi, stąd też taka kwota zadłużenia.
Najpierw wierzytelność została przekazana do Deltawise, które kontaktowało się ze mną telefonicznie i mailowo. Obecnie sprawa trafiła do Myntro (dawniej Alektum). Na dziś zadłużenie wynosi już około 8231 zł.
Obecnie mam już pracę, ale nie jestem w stanie jednorazowo spłacić całej kwoty. Zastanawiam się, jaka droga byłaby rozsądniejsza:
- próbować negocjować z Myntro rozłożenie długu na raty,
- czy czekać na ewentualny pozew sądowy i wtedy się bronić?
Czy w takich sprawach warto korzystać z pomocy prawnika? Czy zdarzają się sytuacje, w których można skutecznie podważyć część roszczenia z powodu błędów formalnych w umowie lub dokumentacji?
Będę wdzięczny za opinie osób, które miały podobną sytuację.