Hej.
Wypowiedziano mi umowę kredytu gotówkowego z Kwietnia 2023 roku. Umowe wypowiedziano jakoś z końcem sierpnia br. i do splaty pozostało ok. 17700zł. NA początku Września otrzymałam telefon od "opiekuna sprawy", ktory zaproponował mi uzyskanie promesy umorzenia należności po wpłacie kwoty w okolicach 10 200zł. Niedługo kończy mi się termin na zapłatę tego, być może będę w stanie uzyskać te środki, w całości bądź częściowe. Chciałabym zapytać czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim? Skąd pomysł na taką "promocję"? Kontaktuje się ze mną "pełnomocnik" Santandera ale na aplikacji ani nigdzie nie widzę info o tej promesie. Nie ma na niej też mojego peselu itd. Trochę się obawiam, że to jakieś "oszustwo"? A Jesłi nie to czy taka "promocja" nie wynika z jakichś błędów w umowie, których bank się obawia? Czy jest tutaj ktoś kto po prostu móglby mi pomóc?
Na umowie kredytowej mam też jakieś ubezpieczenie na życie itd. na infolinii Pani twierdzi, że nie kojarzy takiego "pełnomocnika", nie ma też nic w komputerze, systemie. Dziwna sprawa. Zdecydowałam się na ten post po dzisiejszej rozmowie z "pełnomocnikiem" który wręcz bardzo naciskał abym wpłaciła chociaż połowę tej kwoty i zaczął się na mnie wydzierać, mowić że kręcę, mówić że gratuluje wyborów życiowych itd. Nie wiem, to nie na moje nerwy. Czy jest ktoś kto mógłby mi pomóc, na priv mogę wysłać komuś "ogarniętemu" treść tej promesy, umowe kredytową itd.
Nic nie mogę znależć w google ani na grupkach FB dot. długów.