Witajcie,
Na wstępie powiem, że byłem osobą w chwilówkowej pętli zadłużenia. Na szczęście, dzięki pomocy rodziny, udało mi się z tego wyjść i obecnie wszystkie zobowiązania mam zamknięte.
Jednak pozostał problem z Szybką Gotówką, a konkretnie ich prawdopodobnie jedną z podfiremek o nazwie Ranto. Nie znalazłem na forum na razie żadnych informacji na ich temat. Temat wygląda w ten sposób, że jakiś miesiąc po spłacie zobowiązania w Szybkiej Gotówce (było po terminie) zaczęło mnie bombardować telefonami i mailami to Ranto z informacją, że jestem im winny 400 zł z tytułu udzielenia mi poręczenia na spłatę pożyczki z 19.06.2023 w Szybkiej Gotówce. Problem w tym, że takowy dokument ani żadna informacja o zawarciu poręczenia nie widnieje ani w sekcji dokumenty na profilu na stronie Szybkiej Gotówki, ani w Umowie Pożyczki, Ramowej Umowie Pożyczki ani żadnych mailach przesyłanych w dniu udzielenia pożyczki przez Szybką Gotówkę. Rozmowy przez telefon z nimi są trochę straszne a trochę śmieszne bo próbują straszyć sądem nieprzyjemnym tonem ale mają duże problemy z operowaniem językiem polskim. W odpowiedzi na maila o przesłanie rzekomej umowy, przesłali "Umowę zlecenia poręczenia pożyczki" ale to dopiero teraz, na moje żądanie. Na żadne argumenty nie reagują, teraz coś piszą, że mogą mnie pozwać do sądu i wpisać do BIK.
Tutaj pytanie, czy ktoś się już z tym spotkał? Tu już nie chodzi o te 400 zł bo jeśli ktoś mnie faktycznie uświadomi, że mogą mieć rację to jestem w stanie bez problemu to zapłacić ale oczywiście nie mam ochoty im płacić za nic bo z mojej perspektywy wygląda to na naciągactwo, zwłaszcza biorąc pod uwagę całokształt działalności tej platformy.
Z góry dzięki:)