Witam,
mam rozłożone zadłużenie w Oros na raty. Termin miałam w sobotę, do dziś nie wpłaciłam, ponieważ nie miałam środków. Będę w stanie wpłacić jutro.
Dziś dostałam sms o zerwaniu umowy i natychmiastowej wymagalności pozostałej kwoty.
Czy komuś w podobnej sytuacji Oros wznowił raty? Jest sens do nich dzwonić i pytać o to?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.