Moja mama na rentę z tytułu niezdolności do pracy (choroba nowotworowa), póki co - tylko na dwa lata.
Na konto wpływało jej zazwyczaj ok. 2200-2300 oprócz "13-stki" która wpłynęła w całości - domniemywam że to co wpływa to z kwoty wolnej - bank. Teraz otrzymała pismo z ZUS że na konto będzie jej wpływać ok. 1600-1700,00 zł bo niby komornik pobiera. O co w tym chodzi? Ktoś się orientuje, bo rozbieżność pomiędzy tymi kwotami jest znacząca.
Ps, może mama dostawałaby więcej tylko ten zas..ny komornik odbiera jej część pieniędzy po przekroczeniu kwoty wolnej?