Cześć,
Po paru latach wzięłam się w końcu w garść i zaczęłam mierzyć się z moimi długami. Mam wszystko zaplanowane i jestem dobrej myśli, ale trapi mnie jeszcze jeden problem związany z korespondencją.
Tak wyszło, że (nie miało to związku z długami) przez ostatnie parę lat zmieniałam kilka razy miejsce zamieszkania. Podczas zaciągania kolejnych pożyczek używałam ówczesnych adresów, pod którymi już od dawna nie mieszkam. Nie mam żadnej możliwości, aby ktoś przekazywał mi korespondencję trafiającą pod te adresy. Problem jest też z zameldowaniem - jestem zameldowana w domu rodzinnym, jednak nie mieszkam tam, i również nie mam możliwości, aby ktoś przekazywał mi korespondencję.
Wydawało się, że znalazłam rozwiązanie - przekierowania na poczcie. Zawnioskowałam o przekazywanie korespondencji przychodzącej na którykolwiek z moich poprzednich adresów oraz z miejsca zameldowania na aktualny adres. Mam nadzieję, że to zadziała, i że wszelkie listy od wierzycieli/windykatorów będą trafiać już do mnie.
Doczytałam jednak, że nie dotyczy to przesyłek sądowych. I tu moje pytanie - czy jest jakikolwiek sposób, aby takie przesyłki trafiały na mój nowy adres, a nie jakieś poprzednie lub zameldowania? Mieszkałam w trzech różnych miastach, więc potencjalne sprawy mogą trafiać aż do trzech sądów rejonowych. Czy kontakt z tymi sądami i poinformowanie o obecnym adresie może coś pomóc? Czy wierzyciele mogli też kierować sprawy do zupełnie innych sądów, w miastach w których nie zamieszkiwałam? Zależy mi też oczywiście na tym, aby obecni lokatorzy przebywający w tych miejscach nie byli niepokojeni jakimiś listami czy awizami skierowanymi do mnie.
Z góry bardzo dziękuję za pomoc!