Witam, jestem matką samotnie wychującą dwoje dzieci. Starszego Emila 3,5 roku oraz Nelę dwu letnią. Maż jak to typowy facet zostawił nas zaraz po urodzeniu Emilka. Otdąt musiałam sobie radzić sama z wychowywaniem potomstwa. Niestety życie tak ułożyło swoje tory że popadłam w długi niezbędne do życia kupując towary pierwszej potrzeby (higienę itp). Wpadłam w wir zadłużenia najpierw w banku potem chwilówki gdyż nie starczało nam z dziecmi na zycie i produkty pierwszej potrzeby. Gdyby nie moja mama i rodzina najblizsza ktora zajmuje sie dziecmi i doklada nam finansow do zycia to byłoby zle. Obecne moje długi to:
- Bank Avlior 15k
- Smartnej 12k
- Wonga 8k
- Supergrosz 5k
- Wandoo 500 PLN
- Net kredit limit 3000 k
Niesytety chwilowo nie stać nas na spłaty raty gdyż musząc wychowywać dzieci nie moge sobie pozwolic na podjecie pracy na pełen etat.
Bardzo prosze kogos o wsparcie poniewaz windykacja puka do drzwi listonosz co rusz przynosi wezwania do zapłaty a mi jest wstyd. Zoobowiazuje sie spłacic wszyustke długi pożyczone od dobrej duszyczki tutaj w ciagu najblizszych kilku lat. Zobowiazuje sie podjac prace i sumiennie pracowac na splate rat . PAMIETAJCIE ZE DOBRA KARMA ZAWSZE WRACA.