Hej,
mam mały problem i nie do końca wiem jak sobie z nim poradzić.
Wyszedłem ze spirali chwilówek i obecnie staram się stabilizować swoją sytuację finansową, jednakże w międzyczasie ponoszę konsekwencje w postaci kredytów.
Aby wyjść ze spirali chwilówek musiałem pożyczyć pieniądze od rodziny aby wszystko pospłacać, teraz po jakimś czasie chciałbym wziąć kredyt aby móc oddać im pieniądze.
Potrzebuję około 45k.
I teraz pojawia się problem ponieważ każdy bank odrzuca moje wnioski, nie do końca wiem dlaczego bo wydaję mi się, że mam zdolność na jeszcze jeden większy kredyt.
Moja sytuacja wygląda następująco:
Od półtora roku prowadzę działalność gospodarczą, na fakturze obecnie od trzech miesięcy mam 15k netto, jestem na małym zusie i ryczałcie.
Wcześniej wystawiałem fakturę na 11k netto od poczatku prowadzenia dzialalnosci.
Suma rat kredytow obecnie to 3,3k w bankach (PKO, Santander, Revolut) + rata w wondze na 146zl na 24msc.
Nigdy nie miałem żadnych opóźnień w spłacie rat ani chwilówek, mimo że było ich sporo zawsze udawało się spłacać na czas.
W biku ocene punktową mam na poziomie 59.
W Millenium w feedbacku dostałem informację zwrotną, że nie udzielili mi kredytu przez ostatnio zaciągnięte zobowiązanie i liczbe zapytan, faktycznie ostatni wzialem kredyt w Revolucie + moglem wygenerowac troche zapytan w zwiazku z checia zaciagniecia kredytu.
Jest to troche wszystko chaotyczne i nie do konca wiem co byloby teraz najlepsza opcja aby wziac ten kredyt. Czy musze odczekac 2-3 miesiace i wtedy jakos to sie unormuje? Czy moze juz teraz jestem w stanie wziac ten kredyt ale cos zle robie.