Mając 20 lat narobiłam trochę głupot. Pożyczyłam 23 tysiące w banku oraz kilka chwilówek po 1-3 tysięcy każda. Nic nie spłaciłam. Ponieważ było to już 10 lat temu, pamiętam tylko mniej więcej jakie to były firmy, większości nie. Wiem jednak że większość mojego długu jest w firmie Hoist. Ostatnio kiedy tam zaglądałam to było około 34 tysięcy.
Od 9 lat mieszkam w UK. Podjęłam kilka razy próbę rozpoczęcia spłaty z Hoist, wpłaciłam kilka razy po 800 zł, ale po jakimś czasie przestałam.
Naprawdę wstyd się przyznać ale moja sytuacja finansowa w UK też nie jest najlepsza. Nic nie pożyczyłam, ale nie zapłaciłam kilku mandatów i kilku rat Council Tax, przez co mam też tutaj dług w wysokości kilku tysięcy funtów który spłacam.
Próbowałam też zgłosić upadłość konsumencką w Polsce z pomocą prawnika kiedy studiowałam w Anglii i nie miałam stałej pracy, ale chyba coś źle wybrałam bo po pewnym czasie przestał odpisywać na maile. Teraz gdy już mam stałą pracę wydaje mi się że upadłość konsumencka nie jest dobrym pomysłem, jeśli syndyk może zabrać 50% wynagrodzenia z UK, z którego i tak już spłacam inny dług.
Proszę o radę. Czy te kredyty w Polsce kiedyś się przedawnią albo coś? Naprawdę nie widzę jakbym miała sobie z nimi poradzić. Wiem że popełniłam niesamowicie głupie błędy finansowe jako bardzo młoda osoba. Szkoda że w ogóle jakieś instytucje chciały mi coś pożyczać. Bardzo się wstydzę więc wolałabym nie znaleźć tutaj zbyt dużo krytyki. Raczej jakieś wyjaśnienie co można w ogóle zrobić.