Zakładam nowy wątek, bo nie ma osobnego na ten temat, a nie jestem pewna czy działa to na takich samych zasadach co Wonga. To już moja ostatnia “chwilówka”, oprócz tego zostały mi tylko bankowe, więc bardzo mi zależy żeby obyło się już bez żadnych ceregieli.
Raty karty Wonga przestałam spłacać w grudniu, od lutego jakoś windykuje mnie Kaczmarski. Przez pewien moment byłam z nimi dogadana na 500 zł miesięcznie, po czym myślałam, że będę w stanie spłacić całość pod koniec sierpnia, ale trochę mi zabrało. Poza tym zostałabym bez żadnej górki na życie, a jednak to dla mnie ważne przy odbijaniu się od dna. Doradźcie proszę: jeżeli nadal windykuje mnie Kaczmarski i próbuje u mnie wynegocjować całość wpłaty (teraz chce ode mnie 2000 na już i resztę w następnym miesiącu), myślicie że lepiej jest po prostu płacić swoim tempem i w ogóle się z nimi nie kontaktować i starać się zdążyć przed EPU? Nie wiem ile mam realnie czasu, Kaczmarski windykuje mnie już od 6 miesięcy. Wypowiedzenie przyszło pod koniec czerwca ze spłatą do końca lipca. Ile realnie mogę mieć czasu zanim pójdą do EPU? Wiem, że to gdybanie i ciężko cokolwiek ustalić, ale może miał ktoś podobną przygodę z nimi. Możliwe, że będzie to wyglądało tak jak w przypadku ich pożyczek ratalnych, ale jeżeli ma ktoś informacje na temat podobnego problemu, dajcie proszę znać.