Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'wspolnik' .
-
Na wstępie chciałbym się przywitać bo to mój pierwszy post na forum. Mam dość poważny problem, głównie przez moją naiwność. Prawie 3 lata temu po spotkaniu z moim kolegą postanowiliśmy założyć firmę. Kolega jednak miał zajęcie komornicze i z tego względu nie zdecydowaliśmy się na założenie spółki, gdyż wtedy komornik zająłby cały kapitał, tak wtedy twierdził mój kolega, dopiero niedawno po wizycie u prawnika dowiedziałem się że już wtedy kłamał. Założyłem jednoosobową działalność gospodarczą, do tego razem z kolegą poszedłem do banku i wziąłem na siebie kredyt gotówkowy 35 tysięcy złotych, bank także za założenie konta firmowego udzielił debetu w koncie na kwotę 5 tysięcy złotych. Na czas ,,rozkręcania'' działalności zamieszkaliśmy razem. Jak można się domyślić pieniądze szybko się skończyły, ponieważ był to jedyny kapitał. Między nami była umowa słowna, w razie gdyby coś poszło nie tak mieliśmy wyjechać razem za granicę i spłacić długi. Na początku kolega dokładał się do długów, jednak z czasem przestał wyjeżdżać za granicę. Wielokrotnie wyciągałęm do niego rękę załatwiając mu pracę, kolega umawiał się ze zleceniodawcami a następnie nie stawiał się. Od blisko półtora roku spłacam sam wszystkie długi, było ich sporo, 12 tysięcy w urzędzie skarbowym, łącznie 5 tysięcy innych długów za chwilówki, nieopłacone prowizje allegro itd. Na początku wziąłem również abonament firmowy na 2 numery, koledze wziąłem na raty telefon, który do czasu spłacał, ale ostatnio sprzedał go na portalu z ogłoszeniami. Mało tego gdy pracowaliśmy za granicą w ramach własnych działalności gospodarczych, wymagany był od nas dokument freistellung, który zwalniał z 15% podatku dochodowego w Niemczech. Dopóki nie uzyskaliśmy tego dokumentu obowiązywał nas limit 5 tysięcy euro na firmę. Pierwsze 5 tysięcy euro fakturowałem ja, gdy wykorzystałem swój limit fakturować zaczął kolega, ostatecznie nie wypłacając mi należnych 800 euro. Na chwilę obecną chcę odzyskać moje pieniądze, kolega zablokował mnie już wszędzie, posiadam dowody w postaci zeznań kliku świadków, którzy są w stanie potwierdzić moją wersję, oraz screenshotów z różnych komunikatorów, kolega przyznaje się na nich do długów oraz śmieje mi się w twarz że powinenem iść do prawnika żeby wytłumaczył mi że nic nie mogę mu zrobić, ponieważ nie figuruje on w żadnych umowach. Jestem już po konsultacji z prawnikiem, jednak chcę zasięgnąć innych opinii. Czy to prawda że mogę jedynie liczyć na to że kolega podpisze uznanie długu a następnie iść do sądu cywilnego?
- 1 odpowiedź
-
- dlugi
- odzyskanie-pieniedzy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
