Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'wychodzenie-z-dlugow' .
-
Witam, Proszę o pomoc. Od czego zacząć jak się za to zabrać. 1.ING kwota raty 890 zł pozostało do spłaty 21 739.70 (27 rat)- w terminie 2. Provident kwota raty 450.69 zł pozostało do spłaty 7086.11 (16 rat) spłacone (9700 zł) - jeszcze w terminie 3. Smartney kwota raty 477.28 zł pozostało do spłaty 25 794,53 zł ( 54 rat) spłacone 9310,81 zł,- jeszcze w terminie 4. Smartney kwota raty 423,74 zł, pozostało do spłaty 24 174, 51 zł, (57 rat) spłacone 5165,24 zł - jeszcze w terminie, 5. Smartney kwota raty 266,96 zł,(37 rat) do spłaty 9884,43 zł, spłacone 2 148, 09 zl- w terminie 6. Smartney kwota raty 318.86 zł (19 rat) pozostało do spłaty 6 061,10 zł, spłacono 13 354,36 zł w terminie 7. Vivigo do spłaty 10 752, 66 zł- 3 dni po terminie 8. Finbo do spłaty 9 521,1, zł - 2 dni po terminie 9. Smart pożyczka 8 944,88 zł - 3 dni po terminie 10. Pożyczka plus 7 190, 66 zł termin : 28.05.26r. 11. Avafin 10 640, 76 zł termin: 27. 05.26r. 12. Wandoo 8160.46 zł - refinansowalam do 24.06.26r. 13. Kuki 5600, 60 zł do 19.06.26r. 14. Oros 4 480,50 zł do 19.06.26 to. 15. Minicredit 4 480.50 zł do 19.06.26 to. 16. Miloan 4 480,01 zł do 19.06.26 r. 17. Instafin 3 360,40 zł do 19.06.26r. 18. Avinto 2 016.16 zł do 19. 06.26 r. 19. Express pożyczka 1 792.11 zł do 19.06.26 r 20. Szybka gotówka 3359, 70 zł do 19.06.26r. Powiedziałam już dość. Trzeba zacząć wychodzić z tego bagna. W tym miesiącu po wypłacie mogę przeznaczyć na spłatę 4000 zł. Nie licząc banku. ING będę spłacać w terminie. Nie wiem jak to rozegrać. Zacząć od tych po terminie wysokich ? Czytałam poradnik nie jednokrotnie ale ciągle się boję podjąć decyzję jak zacząć działać. Dlatego proszę Was o pomoc. Prace mam stała tylko pensje niska. W tym miesiącu udało mi się zebrać 4000 zł na chwilówki. W czerwcu myślę że będę mogła przeznaczyć 5 tys. W lipcu 3 tys. I jeszcze 10 tys w sierpniu. Ale od września nie więcej niz 1500 zł. Czytam forum od marca ale strach przed tym co mnie czeka tak mnie blokował. Dlatego proszę o pomoc.
-
Cześć, Od kilku miesięcy udało mi się wejść na poziom zarobków około 8,5 tys zł. netto. Wcześniej około 7 tys zł. netto. Poprzednio kiedy prosiłem o pomoc natworzyłem się raportów BIK - było czyszczenie itd. Byłem umoralniany odnośnie hazardu etc. Wiem z czego wzięły się moje problemy. Chcę z tym skończyć. Nie wysyłam już nikomu tak po prostu BIK, a nawet go nie wykupuje, bo już mnie nie stać - ostatni wyciąg kilka dni temu. Nie mam już pieniędzy na wykup kolejnych. Wyciągu z banku też już nikomu nie wysyłam, bo najczęściej wysyłam a za chwilę dostaję info, że uwaga - mam za dobrą sytuację i mam wrócić jak będzie gorzej. Kuriozum... Po pomocy jednej z firm poleconych tutaj - przy pierwszej próbie wzięcia kredytu dostałem odmowę co podcięło mi skrzydła. Kolejno jakimś wielkim fartem otrzymałem kredyt w Raiffeisen, ale nie udało mi się zaspokoić potrzeb spłaty wszystkiego co trudne i oddać chociaż część pieniędzy rodzinie. Do tego nie wspomniałem nikomu, że mam też setki tysięcy długów u rodziców. Nie proszę o pomoc, proszę o radę, bo nie wiem co zrobić w mojej sytuacji. W tak trudnej sytuacji nie byłem od wielu lat. Zarobki około 8,5 tys - zatrudnienie u tego samego pracodawcy od czerwca 2019. Czas nieokreślony. Raty podstawowe comiesięczne: Raiffeisen 1960 zł (zostało 118 rat) Kasa Stefczyka 1820 zł (Zostało około 60 rat) PKO 60 zł (Zostało około 80 rat) Santander Consumer 420 zł (Zostało około 60 rat) Telefon - 50 zł miesięcznie NAU 1 - 564 zł (chyba 22 raty) NAU2 - 564 zł (chyba 23 raty) Provident karta - miesięcznie około 500 zł (do spłaty około 11 tys zł) w ciągu 20 kilku rat. Gdyby to było to - wyszedłbym z tego całego syfu... Ale niestety chwilówki - na razie nie będę podawał konkretnie, ale jest kilka firm. Jedna to około 9 tys - po terminie około tydzień. Kolejne będą za chwilę wymagane - nie dam rady ich tak po prostu spłacić. Łącznie myślę, że chwilówek wyjdzie około 25-30 tys. zł - są dla mnie największym problemem. Gdyby ich nie było - wyszedłbym z tego bagna już krok po kroku. Walczę kilka lat. Jestem wyczyszczony z pieniędzy a z pensji około 10-ego jestem w stanie spłacić max około 2 tys. zł. Nie dam rady uzbierać tych kwot w ciągu kilku miesięcy. Nauczyło mnie to jednego - żadnych pożyczek chwilówek nigdy więcej i chcę z tego wyjść ostatecznie. Próbuję jeszcze coś zrobić. Dodatkowo na podstawie PCC-3 mam pożyczkę od rodziców na kwotę około 200 tys. zł. Oni już mi nie pomogą - nie atakują mnie o spłatę, bo widzą, że walczę i najważniejsze to wyjść z tych ostatnich chwilówek a kolejno przejść do spłat -> NAU1, NAU2, Providenta, ewentualnie Santander Consumer. Oddanie pieniędzy rodzicom jest "odroczone" - tu żyję z wstydem... Cieszyłbym się gdybym w ogóle zaczął im coś oddawać. Proszę doradźcie i przeczytajcie kilka punktów podsumowujących: 1. Czy mam ogłosić upadłość a spłacać co się da w okresie kilku miesięcy kiedy będę czekał na decyzję Sądu? Nie wiem co robić i czy to nie jest dla mnie jedyne rozwiązanie. Nie mam majątku, mieszkam z rodzicami, jeżdżę autem służbowym. a) na pewno nikogo nie poproszę o pomoc w temacie - wszystko przygotuję sam jako wniosek. Wolę te kilka tys. zł przeznaczyć na spłaty b) tutaj jeśli w ogóle się uda to zarówno zgłoszę wszystko jak wyżej + pożyczkę od rodziców. c) wiem jakie są tutaj ryzyka - godzę się z tym - boję się, że wniosek zostanie odrzucony a ja i tak przez kilka miesięcy będę męczony windykacją. Wszystko dam radę oprócz chwilówek. 2. Czy to jeszcze szansa na jakąś pożyczkę prywatną (nie mam zdolności w bankach czy chwilówkach)? Te około 30 tys. zł jeszcze mnie uratują. Ewentualnie więcej żeby spłacić provident/nau1/nau2 ewentualnie Santander. Tutaj widzę marne szanse. 3. Czyszczenie BIK/BIG itd. żeby wziąć kredyt bankowy - to już mi nic nie pomoże. Dwa duże kredyty mnie przekreślą i tak jak wspomniałem, mam już masę losowych zapytań. Nie miałem opóźnień. Dopiero teraz "wiszę" pierwsze kwoty a za chwilę będą kolejne. Próbowałem się debilnie ratować i jedyny plus to - nie mam zamiaru już wchodzić w syf chwilówek. No, ale jest jak wyżej. 4. Czy warto w ogóle wnioskować o jakieś wakacje kredytowe w Kasa Stefczyka i Raiffeisen i przeznaczyć te środki na spłatę chwilówek? Próbuję się już złapać wszystkiego... Proszę tylko doradźcie. Jeśli nie widzicie jakiejkolwiek szansy - po prostu pewnie złożę wniosek o upadłość. Już nikt nie pożyczy mi pieniędzy a swoją rodzinę wyczyściłem z ostatnich pieniędzy. To jest moja ostatnia szansa na wyjście z długów. Poddam się, jeśli nie spłacę tych chwilówek i nie zacznę normalnie żyć. Dostałem ostateczną szkołę życia, ale też wiem, że jeśli w ciągu kilku dni nie spłacę tych zobowiązań - wolę pominąć ten wątek. Jest cholernie ciężko.
- 12 odpowiedzi
-
- oddluzanie
- zadluzenie
- (i 5 więcej)
-
Witam powoli po 3latach wychodzę na prostą. Wszystko dzięki temu forum ❣ Od lutego będę mogła nawet odkładać na wakacje. Raty się kończą, chwilówki spłacone. Nie wyciszam już telefonu i nie boję się listonosza ? Powodzenia wszystkim, ściskam mocno i dziękuję ❣
- 11 odpowiedzi
-
9
-
- dlugi
- oddluzanie
- (i 7 więcej)
-
Kochani pomału z mężem prawie pozbyliśmy się długów. Teraz jesteśmy wpisani chyba we wszystkich bazach i nikt nam nie udzieli żadnego kredytu, ale to i lepiej, bo nie bierzemy i sie nie zadłużamy. O dziwo starcza nam na podstawowe środki do życia i opłaty. Tak więc w Ultimo kilka spraw moje i męża sięgało około 10 tys. Jedna sprawa sądowa wygrana dzięki Kancelarii Pana Łukasza i tu szacun dla Nich walczyli do końca i się udało. Następne co zostały w Ultimo to albo już przedawnione, albo umorzone bo nie mogą udowodnić przed sądem co, gdzie, kiedy i za ile ?. Zaplo wzieło Kruk przegrana w sądzie do spłaty 2500 zł teraz październiku spłaciłam ostatnią ratę. PKO zostało 2 raty do zapłaty z 10 rat Miloan 1 rata do spłaty Wivus spłacone Super grosz przegrana w sądzie i też już spłacone w ratach Ekstraportfel spłacone już dawno Lonton dawno zapomniane Filarum 1 rata do spłacenia Credit Star spłacone Feratum przedawnione Szybka gotówka moja i męża błąka się nie wiem gdzie i chyba też już przedawniona Wonga w Kruku ale są jakieś nieścisłości w dokumentach i wisi Moneymam przedawniona. Także z 57 tys zadłużenia zostało około 5 tys. Ze wszystkimi udało sie wcześniej czy później dogadać, nawet po przegranej sprawie sądowej. I Kochani to co najważniejsze szukamy dodatkowego źródła dochodu, aby jak najszybciej pozbyć sie długów i oddychać pełną piersią, wolnym.
-
Jak się wpakowałem i jak wyszedłem z ogromnych długów.
Jerry25 opublikował(a) temat w Dla zadłużonych
Witam Wszystkich, Z gory przepraszam za brak polskich literowek w niektórych wyrazach ale korzystam z klawiatury i Worda za granica I nie mam możliwości poprwy na polskie literówki za bledy takze przepraszam poniewaz nie mieszkam w Polsce juz 19 lat I nie mam dużego kontaktu w czytaniu polskich ksiazek a więc gramatyka wypadla z glowy. Pisze ten post poniewaz sledze od dłuższego czasu to forum I nie dlatego ze mam dlugi tylko dlatego ze dawno temu je mialem, ogromne jak na nastolatka I nie do ogarnioecia patrząc przez kogos na nie z boku. Wpadłem w spirale długow dwa razy przez ostatnie 20 lat. (mozna smialo napisac ze i trzy razy poniewaz wyciagnolem z dlugow takze moja mame) Długi wyszly z nastoletniej głupoty, zaznacze ze nie jestem ani alkoholikiem (bardzo rzadko pije tylko okazjonalnie) ani hazardzista (gram raz na ruski rok w lotto) poprostu jestem singlem ktory probuje sobie sam zapewnic dobra przyszlosc. O długach moglbym ksiazke napisac mam tak ogromne doswiadczenie we wchodzeniu w nie jak I wychodzeniu z nich. Opisze moja historie w skrocie rozwininecie jej zajeloby mi tygodnie aby je tu opisac. Sledzenie waszych perypetii dzis po 20 latach I po kilku latach kiedy jestem wolny od dlugow umacnia mnie w tym ze kredyt to zlo wcielone I czytam to tylko dlatego aby nie wpasc w nie ponownie I traktuje wasze posty jako przestroge. Pierwszy dlug ktory zaciagnolem pmietam jak dzis zrobilem go w pierwszy dzien moich 18tych urodzin w maju 2001 roku nie mialem jeszcze dowodu osobistego ale mialem paszport i otrzymywalem skromna rente rodzinna. Pierwsze co zrobilem to otworzylem konto w ING Banku Slaskim wiedzialem z doswiadczenia mojej mamy iz tylko tam bez pierwszego wplywu otrzymam limit w koncie na dzien dobry (takie byly czasy) Dodam iz BIK, BIG, ERIF I inne jescze nie istnialy bylo cos takiego co ludzie nazywali ‘’Czarna Lista’’ ale malo ktory banki z niej wtedy nie korzystaly jedynie sieci komorkowe ktore i tak dopiero sie rozwijaly. Wracajac do tematu mozna powiedziec iz udalo sie otrzymalem wraz z otwarciem konta 400zl linii kredytowej …wow moze malo moze duzo ale w tamtych czasach minimalna penja wynosila 600zl brutto. Wyszedlem z banku poczekalem kilka dni przyszla moja pierwsza karta debetowa: Maestro Mastercard pierwsze co zroibilem to udalem sie do sklepu BIG Star I kupilem sobie spodnie oraz buty Addidas w tamtych czasach byl to rarytas wygladalem w tych rzeczach jak przyslowiowe million dolarow I tak sie zaczelo, zasmakowalo potraktowalem to jako extra dochod ktory moze splace moze nie nie wiem dlaczego ale nie balem sie I nie zastanawialem sie nad tym, otwarlem drugie konto w PKO BP tam juz bylo o wiele latwiej poniewaz przyznawali debet w wysokosci trzykrotnej wplywow na konto z tyt pracy lub renty lub jakiego kolwiek przychodu udokumentowanego a ze otrzymywalem rente rodzinna okolo 650zl otrzymalem 1800 zl debetu juz po pierwszym wplywie z ZUS. Majac 18 lat I pstro w glowie zaczolem wydawac te pieniadze jakbym wygrywal je na loterii. Gdy tylko limit sie konczyl zmienialem bank. Nie kazdy bank w tamtych czasach byl skory do przyznawania debetow I kredytow jak dzis, karty kredytowe praktycznie nie istnialy (na szczescie moje zaden bank nie udziel mi kreytu konsumpcyjnego poniewaz w tamtych czasach nie robili tego na rente rodzinna lub wymagali 21 lat minimalny wiek lub poprostu i najczesciej zaswiadczenie o zarobkach ale dawali tylko tym ktorzy mieli prace na czas nie okreslony a jezeli nie okreslony to na czas wskazany w umowie.) Numer z debetem zrobilem w kilku bankach juz nie pamietam ale po PKO BP przyszedl czas na Lukas Bank (dzis PNB Pariba) potem Dominet Bank (to takze dzisiejszy PNB Paribas) nastepnie GBG Bank (dzis Getin Bank), Kredyt Bank (dzis Milenium) w kazdym z nich zrobilem numery z debetami na kwoty tak jak wyzej od 400 do 2000zl a piszemy o latach 2001/2002. Nie balem sie wogole ba wpadlem na pomysl jak wyludzac te pieniadze z bankow gdy nie mialem szans na legalny debet bylo to wtedy bardzo proste: jak jakis bank nie chcial przyznac mi debetu otwieralo sie konto, czekalo na karte, wplacalo np 2000 zl a na drugi dzien wyplacalo te same pieniadze ale w kasie. 2000 bylo dalej widoczne w bankomacie szlo sie do bankomatu I wyplacalo kolejne dwa tysice karta. Czyli z 2000 robilo sie 4000 i pozostawal niedozwolony debet -minus 2000 po czym zmienialo sie bank I tak co pare tygodni. Wtedy nie bylo tak zautomtyzowanego systemu ktory dzialalby ‘’live’’ dlatego ludzie przypadkowo wpadali w debet myslac ze maja pieniadze na koncie a ja to wykorzystywalem w inny sposob. Zrobilem tak liczac z telefonami na abonamety , kosmetykami Oriflame, Avon na kredyt I wszystkimi roznymi bankami w okolo 35 instytucjach lista byla tak dluga ze ciezko bylo zapamietac co I jak oraz kiedy. Wszystko zrobilem w przeciagu dwoch lat a pienidze przeznaczalem na ciuchy i imprezy oraz lajtowe zycie dodam ze w miedzyczasie komornik siadl na rente ale I tak wyplacal mi 70% z niej wtedy mogl zajac tylko 30% a wiec banki oraz reszta z renty wystarczala i super bylo az sie skonczylo bo nie bylo juz gdzie tego roboic , poprostu lista bankow sie skoczyla. ? Chce zaznaczyc ze pomimo tego iz naprawde wyludzalem trzeba nazwac rzecz po imieniu te pieniadze przywlaszczalem a zadna z tych instytucji nigdy nie zglosila tego na Policje lub Prokuratury podejrzewam ze dlatego iz byly to niskie kwoty. Po znajomych nigdy nie pozyczalem nie pozwalil by mi na to honor oszukac kolege badz rodzine i tak musialbym oddac wiec po co robic sobie wstydu i wogole pozyczac od nich. No tak skoczylo sie na roku 2003 mialem zadluzenie w wysokosci okolo 45.000 zl plus odsetki ktore wtedy byly dosc wysokie, oplaty komornicze sadowe etc(przeliczajac to na wartosc dzisiejsza jakies ~130.000 zl Wmiedzy czasie skonczylem Liceum I Studium dwu letnie a przy tym nigdy mi nie brakowalo na nic To bylo fajne ? Tylko przyszedl czas na realne zycie, renta sie skonczyla wraz ze skonczeniem szkoly a bezrobocie wynosilo wtedy 21%. Bylo ciezko bylem zalamany I biedny, utrzymywala mnie praktycznie mama i praca dorywcza. Updek I bieda ale dodam ze nie stresowalem sie dlugami wogole ? Totalny light I luz listy sobie przychodzily I ja je na kupeczke nigdy zadnego nie wyrzucilem (to bylo dobre posuniecie dzieki ktoremu po latach moglem odnalesc stare dlugi). Koniec Etapu pierwszego teraz sie zacznie kolejny : Jest rok 2004 Maj i Polska wchodzi do Unii Europejskiej yupi wyjade do Niemiec na truskawki. Wyobrazcie sobie ze tak sie stalo ale nie do Niemiec a do Wielkiej Brytanii. Byl Lipiec 2004 moja kuzynka zaprosila mnie na 3 tygodnie abym mogl znalesc prace i udalo sie ucieklem i olalem Polske totalnie, wszystko o niej zapomnialem o dlugach o zyciu tam, wszystko zostawilem. Spodobalo mi sie w UK jak niegdzie indziej juz nigdy nie chcialem wracac. Zaczolem moje zycie od nowa od zera z czysta karta a w glowie mialem UK tylko tu chce zyc wiec Polska mnie juz nie interesowala. Mialem prace poczatki byly ciezkie ale z czasem wyrobilem jezyk skonczylem tutaj dodatkowe studia i znalazlem dosc dobra prace.Tylko byl maly minus mialem juz 25 lat i dalej pstro w glowie jezeli chodzi o imprezy i modne ciuchy a uwierzcie mi Credit Card w UK sa na porzadku dziennym i dostepne jak swieze buleczki bez znaczenia ile zarabiasz. Aplikowalem i dostawalem. Pierwsza karte kredytowa na £3000 druga karte na £3000 pracowalem wiec kredyciki sie zaczely w moim banku pierwszy na £4000, drugi £7000 I kolejne karty mialem ich kilkanascie i kilka kredytow na przelomie 2008/2009 bylo to juz nie do opanowania zarabialem £1500/£1700 a rat bylo na £1200 plus mieszkanie I inne oplaty zarabialem dobrze jak na tamte czasy w porownaniu z rowiesnikami ale to bylo malo. Pieniadze rozeszly sie na high life, super markowe ciuchy I wycieczki, dodam iz wziolem takze samochod na raty pamietam jak dzis rata £219 na 5lat. (ale go splacilem bo nie chcialem aby mi go zabrali) Zaczolem brac tzw chwilowki tutaj nazywa sie to Payday loan tez sie sporo tego nazbieralo. Dlugu bylo tyle ze juz nie dawalem rady wtedy zaczolem myslec I sie zastanawiac co ja narobilem dostalem kolejna szanse w zyciu I ja zmarnowalem, tlumaczylem sobie to mlodym wiekiem ale to juz nie wystarczalo zaczolem sie bac UK podobalo mi sie tak bardzo ze nie bylo nawet takiej opcji aby je opuscic I uciec a dlugi istnialy I wtedy sobie uswiadomilem ze przez nie zawsze bede tu tak jakby bezdomny nigdy nie bede mogl kupic wymarzonego mieszkania I bede charowal na odsetki cale zycie. Wpadlem w panike zaczolem sie zamartwiac takze dlugami z Polski istnial juz BIK wiec zarejestrowem sie odziwo wpisow mialem tylko kilka dlatego ze dlugi powstawaly zanim BIK zaczol wogole istniec (na szczescie) ,ale padlem na kolana jak zaczelm dzwonic po Bankach ile naliczyli dlugu przez 10 lat mojej nieobecnosci , duza czaesc z nich byla juz dawno sprzedana a banki poprostu traktowaly mnie jak nowego klienta (dodam tutaj zeby sobie ktos nie myslal ze dlugi tak latwo znikaja I ktos o nich zapomina lub sie tak latwo przedawniaja w Polsce. Na 35 instytucji tylko jeden byl legalnie przedawniony poprostu nigdy nie oddali tego do sadu I nie mieli nakazu zaplaty reszta niestety miala I trafialo to do komornikow po trzy razy a ci I tak nie potrafili tego sciagnac ale trafialo I za kazdym razem bieg 10ciu lat sie zaczynal od nowa) wracajac do tematu 10 lat sam BIK wskazywal ponad 40 tys dlugu plus to co nie bylo tam wpisane kolejne 70 tys a UK mialem juz prawie £45.000 dlugu plus odsetki (250.000 PLN) OMG co ja narobielm. Sumienie nie dawalo mi spokoju a najgorzej balem sie dlugow w UK I tego ze jako prawie 30sto latek skazalem sie na nedzne zycie. Musialem cos z tym zrobic! Zaczely sie leki I zmartwienia, zycie nie bylo juz takie samo jak za nastolatka zaczela sie prawdziwa wizja doroslosci w nedzy i dlugach. Bylem z tym sam nie dzielilem sie problemem nawet z najlepszymi przyjaciolmi moze I dobrze dzis ich mam a nie wiedza o starym problemie. Etap trzeci splata dlugow. Tak jak pisalem bardziej martwilem sie dlugami w UK niz PL a wiec zaczolem dzialac byly nie do ogarniecia straszne ale jeden plus byl taki ze w UK dlugi to chleb powszedni dla kazdego I temat otwarty kazdy je ma I nie ma zbytnich konsekwencji ich nie placenia dodam ze nawet komornik nie moze wejsc do twojego domu jezeli dlug nie jest za zalege podatki. Mozesz mu jedynie pomachac przez okno ale on I tak nie przyjdzie to jest skrajnosc. W UK sad patrzy najpierw na to ile Tobie ma zostac pieniedzy z wyplaty abys mogl godnie zyc policy Ci nawet karnet na silownie abys mogl korzystac a reszte przeznacza na dlug nawet gdybys zarabial £1000 a udowodnisz ze koszty twojego zycia to £995 (bo takie masz oplaty na zycie) to tylko £5 pojdzie na dlugi. To jest opcja kiedy nic z tym nie robisz ale bedziesz wtedy placil az do konca zycia odbieral monity I bedziesz mial wizytatorow nie ma szans na wyczyszczenie sie ale na chlebus napewno nie zabraknie tylko wytrzymaj tak reszte zycia.Ja dziekuje, skorzystalem z tej drugiej opcji mozna oglosic sie bankrutem lub mozna oglosic updalosc konsumencka IVA obydwie opcje sa podobne ale maja plusy I muinusy. Nie bede tego opisywal to temat na ksiazke. Ja wybralem updalosc konsumencka wszystkie moje dlugi zostaly zamrozone na czas splaty I uruchomiony plan na ktory musi zgodzic sie 60% bankow (jak sie nie zgodzi 60% to pozostaje bankrupt) na moj sie zgodzili placilem przez 5 lat £100 miesiecznie I caly dlug zniknol jak banka mydlana. Z £45000 (plus teoretyczne odsetki ktorch I tak juz nie naliczali na czas splaty) zplacilem £6000 dokladnie 6 tysiakow po stowce na miesiac pozwolono mi takze zachowac samochod (przy Bankrucie nie mozna zachowac auta) we wnosku podano ze jest mi nie zbedne do pracy I w dodatku I tak nie splacone a wiec nie wliczono go do masy. Udalo sie! w 2015r bylem czysty jak lza moj BIK w UK byl czysciutki wszystkie zle zapisy usunieto (trwalo to jescze jakies 6 miesiecy po splacie) Tak jak mowili bede mogl zaczac od nowa I tak sie stalo. Roce sie teraz do przelomu 2012/13 pozostala ta nieszczesna Polska kiedy splacalem juz UK I bylem w polowie drogi co bylo naprawde latwe nie odczulem tego wogole ale poczulem smak wolnosci I ten smak byl naprawde fajny slodki jak wiedzialem ze za nie dlugo wyjde z dlugow w UK pomyslalem skoro wychodze z tego bagna w UK i jest ok dalej dobrze zarabiam w dodatku podjolem sie pracy na czarno dodatkowo (nie moglem ujawnic tych dochodow poniewaz mialem juz ustalony plan splaty UK I kazdy dodatkowy dochod musialby byc przeznaczony na podwyzszenie raty w planie splaty) I to w funtach dlaczego by nie splacic Polski. wtedy Byl juz rok 2012/2013 bylem w polowie splat w UK I myslalem o PL bylo ciezko wszystko odszukiwac I odkopywac zaczolem dzwonic po wszystkich mozliwych bankach w Polsce dopytywac gdzie sprzedali dlug etc w nie ktorych zaczolem negocjowac byli bardezo skorzy do moich warunkow skoro nie mogli dostac ani zlotowki przez 10 lat to chcieli otrzymac cokolwiek to samo firmy windykacujne zaczely dawac mi oferty jezeli splace 40% zamykaja sprawe jezeli splace 50% zamykaja sprawe itd, banki w ktorych dlug wisial pozwalaly na restrukturyzacje np Bank Spoldzielczy w TG, np SKOK im Stefczyka wszycy naprawde szli na reke ale mysle ze tylko dlatego ze bylem dla niech niesciagalny nie mieli najmniejszych szans dostac cokolwiek bez mojej dobrej woli to szli na reke a mi sie to podobalo. Czesc z nich umarzala odsetki czesc byla takze nie ugieta malo kto ale nie ugieta I chciala wszystko z karami , dlugi z malymi kwotami splacalem w pierwszej kolejnosci reszte jak szlo na liscie odnalazlem wszystkich, Polecialem do Polski do BIK do Zwiazkow Bankow Polskich odkrecalem moja historie kredytowa. Z BIKu mnie usuwano za kazda splata (dodam ze bylo tam naprawde malo wpisow jak na te 35 instytucji jedynie kilka mnie wpisalo) Czesc dlugow widze dalej w BIK-u ale sa juz w rubrychach statystycznych nie widoczne dla banow znikaja bodajze po 12 latach wiec spodziewam sie klarownego biku za rok, dwa. Tak czy siak odnalazlem wszytko I wszystko splacilem bylo ciezko zajelo mi to niecale 3 lata w miedzy czasie splacalem takze dlugi mojej mamy miala okolo 50.000 zl ale tez dogadywalismy sie z jej wierzycielami. Wiem ze pomyslicie zarabial 3000 funtow to mogl sobie pozwolic ale z tych 3000 funtow tez mialem swoje zycie ktore sie toczylo a nie chcialem aby moja stopa spadla, przeznaczalem £1000 na dlugi w PL £100 na plan splaty w UK I tyle. Za reszte zylem jakos to szlo ja nie cierpialem a dlugi tylko spadalay i sie kasowaly. W 2015 roku bylem czysty jak lza w UK I czysty w Polsce w 2016. Otwarlem tam nawet moje pierwsze konto od 14 lat i wplacalem na nie srodki z UK. Wyobrazcie sobie pierwsza oferta z Banku (nie chce podawac w ktorym bo mam tam konto do dzis) dostalem karte kredytowa, limit: 10.000 zl hahahaha co za radosc… nie cieszylem sie z karty tylko z tego iz bank mnie sprawdzil i weryfikacje przeszedlem a to oznaczalo ze moj BIK I inne bazy sa juz czyste. Itak sprawdzilem kazda baze w PL BIK, BIG, INFO MONITOR, ERIF, ZBP itd wszedzie bylo czysto. Zamknolem karte po miesiacu wzialem ja tylko dlatego aby byc pewnym mojej czystosci w w bazach. W UK takze zaaplikowalem ponownie o karte kedytowa zaraz po zakonczeniu upadlosci konsumenckiej I otrzymalem taka w Banku do ktorego przychodzila moja pensja. Mam ja do dzis z niskim limitem takim ktory jestem w stanie splacic w okresie bezodsetkowym limit £1900 i wystarczy poprostu mam ja bo uwazam do dzis ze jedna dodatkowa karte trzeba miec. I nie zmienie tego zdania ale miec z takim limitem ktory bedzie sie latwo splacic limit polowa pensji uwazam za naturalny. Etap czwarty spelnianie marzen: Jest juz rok 2017 zycie sie toczy a ja pracuje i zyje jak zylem mysle ze na calkiem dobrej stopie ale brakuje mi wciaz jednego tego wymarzonego M. Zaczolem zbierac pieniazki na depozyt chcialem wkoncu miec to M i to w UK niestety realia dla singla nie sa takie proste w miescie w ktorym mieszkam, mieszkania byly w cenach od £200K-250K moze I malo jak rozlozymy to na 30 lat ale tez duzo nie chcialem po moich przejsciach z dlugami wchodzic w to wiec postanowilem dalej zbierac pieniazki az w 2018r mialem uzbierane ponad 150tys zlotych (£30K) zmienilem plan doszedlem do wniosku ze warto zainwestowac te pieniadze w nieruchomosc ale w PL zawsze tam moze byc moj dom zawsze moge go sprzedac i kupic w przyszlosci cos w UK jezeli lut szczescia bedzie sprzyjal. 150 tys zl na nowe M to troche malo jak na 2018r w PL ale z pomoca przyszedl mi moj bank gdzie wysylalem pieniadze z UK od 2016r oferte kredytu na klik mialem, na 118.000 wszedlem w to I nie balem sie, nie balem sie tylko dlatego ze tym razem te pienadze nie ida na ciuchy I na samochody ani wycieczki tym razem ida na 4 sciany jezeli mi sie podwinie noga to wroce do punktu zero zawsze odsprzedam I jeszcze zostanie zostanie. Inwestycja I tyle. Kupilem piekne nowe wymarzone M z ogrodkiem cos pieknego I wiecie co kredyt gotowkowy 118.000 na 10 lat splacilem w 19 miesiecy!, dostalem nawet zwrot prowizji za wczesniejsza splate, a pamietacie jak splacilem dlugi mamy ? Jej mieszkanie takze zostalo wykupione bez obawy na to ze moze jej ktos zabrac np komornik byla tez czysta dzieki mnie ja jej pomoglem I moglismy je wykupic mama przepisala je dla mnie za to ze jej pomoglem I w tym momencia mam juz dwa. Tak bardzo cieszylem sie I ciesze ze jednak nie olalem tej Polski ze mam gdzie wracac do swojego domu ze mam do czego ze oddalem wszystko co sobie przywlaszczylem. Dzis jestem czysty wolny szczesliwy jest 2022r a ja mam jedna karte kredytowa z limitem 500 zl wykorzystane 0zl ? I jedna w UK z limitem £1800 wykorzystane £0 o oszczednosciach nie bede wspomintal psss….. to tajemnica. Powiem wam jedno dlugo trwala moja walka z dlugami ogolnie pod koniec to juz byla zabawa ale musze przyznac ze jestem osoba silnie psychiczie wiec mysle ze dlatego szlo mi to dobrze nie plakalem,. nie przejmowalem sie a dzialalem dlatego wszystkim Wam zycze sukcesow z najgorszego bagna da sie wyjsc tylko nie wolno sie zalamywac. Jedno jest pewne NIE warto brac kredytow konsumpcyjnych nawet telefonu na abonament to takie pieniadze z przyszlosci oblozone podatkiem dla glupich (odsetki) I zmiana w niewolnika z kajdankami na rekach. Wyjatek jest jeden ktory mozna przymknac oko to kredyt hipoteczny I jedna powtarzam jedna karta kredytowa z niskim limitem na nieprzeidziane sytuacje. (Powiedzmy takie jak jestes za granica I twoja karta debetowa nie dziala lub jest zepsuta masz wtedy druga) Wychodze z zalozenia aby zyc komfortowo psychicznie I fizycznie nie zaciagaj wicej dlugow niz polowa twojej pensji. Nie mam na mysli raty tylko calkowitego limitu dlugu. Zarabiasz 5000 to twoj limit na karcie to 2500 I ani grosza ani nigdzie indziej wiecej. Bo wiadomo wszystko jest dla ludzi nawet karta kredytowa ale z umiarem. Kiedys napisze cala histore w ksiazce I poprowadze kazdego jak radzic sobie I jak wychodzic z dlugow, ale to temat na przyszlosc narazie skupiam sie na sobie I zycze wszystkim wytrwalosci w splatch. Pozdrawiam- 16 odpowiedzi
-
7
-
- dugi
- wychodzenie-z-dlugow
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
