Nie mogę nigdzie znaleźć wiarygodnego źródła, ale sytuacja wygląda tak:
- Posiadam konto w ING - w zasadzie tylko na poczet promocji na start, za wiele się tam nie dzieje,
- Posiadam konto w Pekao S.A. - w zasadzie wydatki codzienne, tutaj też pieniądze na wkład własny, ogólnie to konto jest "ładnie udokumentowane", tutaj też są oszczędności na wkład własny,
- Posiadam konto w PKO BP - tutaj wpływa wynagrodzenie, aczkolwiek wiele transakcji robiłem na Revolut (przykładowo - wakacyjne wydatki/naprawa u mechanika się zdarzyła/oszczędności na Pekao S.A. przelewałem przez Revolut, bo w sumie mi wygodniej z racji natychmiastowych przelewów niż tak czekać od piątku do poniedziałku - pewnie nie miało to akurat sensu, ale to człowiek mądry po szkodzie)
- Posiadam konto w Revolut.
Umowa o pracę, czas nieokreślony, wynagrodzenie na PKO BP i czasowo "igła" (państwowa firma).
Banki: PKO BP, Pekao S.A., Eerste, Alior, mBank, Credit Agricole.
1) Który z tych banków poprosi o wyciąg z konta, na które przychodzi wynagrodzenie, a który z wszystkich kont posiadanych?
2) Za jaki okres zwyczajowo proszą o wyciągi z konta wskazane banki? Który prosi o 3 miesiące, a który o 6/12?
3) Czy któryś z banków szacuje wydatki codzienne według swojego algorytmu/sprawdzając bazy BIK/BIG itd., czy wszystkie opierają się w tym zakresie na wyciągach? Zakładam, że te przelewy na Revolut mogą wzbudzić niepokój analityka.
4) Który ze wskazanych banków jest najbardziej zautomatyzowany pod kątem decyzyjności?
5) Który ze wskazanych banków jest najbardziej dociekliwy, a który ma najbardziej przyziemne podejście? [wolałbym nie tłumaczyć każdej złotówki wpłacanej na Revolut]. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że zapewne kwestia analityka, ale ogólne trendy są zapewne jakieś.