Hej wszystkim,
Podpisałam w styczniu umowę z pośrednikiem finansowym. Część chwilowek ogarnęłam sama, natomiast pośrednik pomógł uzyskać jeden mniejszy kredyt i wyczyścić historię w BIK. Rozliczyłam się z nimi w kwestii pomocy z tym mniejszym kredytem ale docelowo mieli mi pomóc w konsolidacji. W międzyczasie, tj 17.02 odezwał się do mnie bank, w którym już wcześniej byłam z propozycją skonsolidowania. Bank nie jest w żaden sposób związany z tym pośrednikiem i nie trafiłam tam z ich polecenia. Nie zdążyłam wypowiedzieć umowy zanim podpisałam konsolidację. Teraz pośrednik żąda idę mnie 14000 zł. Po kontakcie z bankiem twierdzą, że pośrednik nie może żądać idę mnie prowizji.... Nie wiem co teraz zrobić. Ktoś ma jakieś rady? Nie mam 14000zl