Witam, nie będę się nad sobą rozczulał bo to ja dałem du.. nikt inny dlatego opisze to najprościej jak się da
mialem kredyty
w PKO, milenium, przez lichwiarska firmę która spłaciła moje chwilówki i uzyskała kredyt w santadner oraz bnp już nie dałem rady spłacać regularnie rat.
a wiec mam wypowiedziana umowę w PKO, milenium, santander oraz bnp.. łączna suma około 180 tys.
żadne kredyty nie maja ubezpieczenia, zarabiam 4 tys a suma kredytów wynosiła 4800.
co robić ? Jedna z kancelarii powiedziała ze najlepsza opcja jest upadłość.
banki proponują restrukturyzacje ale niestety muszę najpierw spłacić zaległości aby mieć możliwość takiego wniosku.
na chwila obecna sprawę przejęli
bnp : fornet
santander: Koksztys Kancelaria Prawa Gospodarczego
pko: Kancelaria Brudkowski i Wspólnicy
milenium na chwile obecna milczy dostałem info o możliwości wypowiedzenia umowy, reszta umów już jest wypowiedziana i minęło 30 dni.
co robić w takim przypadku ?
isc w upadłość ? Moim majątkiem jest jedynie stara fabia która nie odpala już nawet.
poczekac na rozprawę w sądzie ? Ale co w przypadku kiedy przegra się sprawę.
Na wszystkie zobowiązania mogę łącznie przeznaczać 2 tys.
jaki wy macie pomysł ?