Witajcie, mam zobowiązanie w Inbanku w kwocie 20000 zł, całkowita kwota do spłaty to 33428.4 zł.
Okres kredytowania 72 raty po 464.29 zł.
Początek spłaty 2024-01-05
Na chwilę obecną spłacone 5 rat w łącznej kwocie 2344,58 zł
Zalegam 8 rat na kwotę 3 838.75 zł.
Dnia 18 grudnia otrzymałem pismo (a właściwie email) o rzekomym wypowiedzeniu umowy, z możliwością uniknięcia jeśli spłacę zaległość w ciągu 7 dni. Na stronie banku kredyt do dziś jest jako aktywny.
Obecnie wysłałem prośbę o restrukturyzację kredytu wraz z zaległością i odsetkami aby zacząć na nowo terminowo spłacać raty.
Nie miałem i nie mam możliwości aby jednorazowo spłacić prawie 4000 zł aby uniknąć wypowiedzenia.
Na co otrzymałem odpowiedź:
Bank może wycofać wypowiedzenie umowy nr (..) pod warunkiem że w ciągu 7 dni dokona Pan spłaty bieżącej zaległości w wysokości 3838, 75 zł oraz prześle dokumenty potwierdzające pogorszenie sytuacji finansowej - historia rachunku bankowego z 3 ostatnich miesięcy, na który wpływa Pana wynagrodzenie/świadczenie oraz decyzja o przyznaniu statusu osoby bezrobotnej (w przypadku utraty zatrudnienia).
Dodatkowo informujemy, że Bank po raz ostatni daje Panu możliwość skorzystania z możliwości dalszej spłaty kredytu w systemie ratalnym.
Tak jak pisałem powyżej nie dysponuję jednorazowo taką kwotą, dlatego zależy mi na restrukturyzacji wraz z zaległością i odsetkami.
Mam obecnie zajęcie komornicze na koncie do kwietnia oraz kilka innych kredytów.
Jak podejść do tej sprawy ? Przeraża mnie kwota 30000 zł do spłaty + koszty sądowe i komornik.
Dzięki.
Pozdrawiam