Na forum sporo jest przydatnych informacji nt. prywatnych długów konsumenckich ale niezbyt wiele na temat firmowych. A przecież niektórzy z nas są też małymi przedsiębiorcami, z małymi problemami. Tak się składa od kilku lat mam taką małą spółeczkę ze standardowym kapitałem 5000 z której się utrzymywałem, w tej chwili jest zawieszona, oprócz prywatnych długów mam też parę zaległych faktur właśnie w tej spółce, to mały wierzyciel typu JDG. Przychody tak spadły że nie było mnie już stać na opłacenie ich. Zgłosił on to już do windykacji Kaczmarski, w tej chwili to windykują stosują różne straszaki typu giełda długów, a nawet windykacja terenowa, choć mały ma to sens bo kwoty małe a do tego biuro/siedzibę spółki mam wirtualne za które płacę kilkaset zł rocznie, bo to działalność online.
Chciałbym się dowiedzieć jak to wygląda w przypadku długów spółki za faktury, np. sprawy sądowe w EPU. Czy można tak samo złożyć sprzeciw? Czy ktoś będzie się pakował np. do rejonu za kilka faktur po kilkaset zł?