Witam! Mam 22 lata i od niecałego roku nie śpię spokojnie.
Wpadłam w pętle zadłużenia, z każdym miesiącem staram sie jakoś to wszystko ugryźć. Niestety już nie mogę liczyć na pomoc bliskich a sama nie wiem jak z tego wyjść.
Aktualnie mam kredyt w banku zostało mi do spłaty 3 tysiące (miesięcznie płace po 300zl) z tym nie mam żadnego probemu. Spłacam co miesiąc.
Mam tez kartę kredytowa w AXI card (aktualnie do spłaty 1400 zł, mogę spłacać 15%sumy miesięcznie). Jak narazie tez splacalam
Posiadałam tez jednak stosunkowo niskie chwilowki, jednak postanowiła wziasc jedna większa w Vivus na rzecz spłacenia reszty chwilówek. W Vivus biorę pożyczki od kilku miesięcy, zawsze spłacałam na czas. Jednak mam teraz do spłaty do 14.02.2024 5600 zł, wiem ze nie będę w stanie tego spłacić, jedynie ile bym mogła w tym miesiącu na to przeznaczyć to około 100 zł, w kolejnych miesiącach mogłabym spłacać już po około 1000 zł. Nie mam możliwości przesunięcia terminu spłaty a tez czytałam ze nie opłaca sie to. Wiele osób pisze aby spokojnie spłacać własnym tempem ale boje sie ze będą jakieś tego konsekwencje, bądź zepsuje mi to historie kredytowa. Czy mam sie z nimi kontakowac czy w lutym wpłacić 100 zł a w kolejnych miesiącach spłacać po 1000?
dziekuje za pomoc
------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------
Probowalam dostać jakieś pożyczki na raty jednak nikt nie chce mi już takich przyznać, dodatkowo w supergrosz czy aasa są bardzo duże koszta. W kolejne chwilowki nie chce już się bawic bo wiem ze tak nigdy z tego nie wyjde.