Dostałem dziś informację że mam do 7.09 spłacić zaległość która się uzbierała na przestrzeni miesięcy (4000zł)
Nie mam od kogo pożyczyć, jestem bezrobotmy a chwilówek przynajmniej tych popularnych mi nie przyznają.
Jeśli nie spłace zaległości odetną mi wszystkie usługi i niestety dowie sie o tym moja narzeczona i może to być koniec naszej relacji bo wynika ten dług z mojego uzależnienia od gier. Kłamstwo ma krótkie nogi wiem ale za wszelką cene chce pożyczyć gdzieś pieniądze albo coś wymyśleć? Jakieś rady? Zrobie wszystko
Myślałem czy przy restrukturyzacji kredytu konsolidacyjnego który mam by mi pomogli ale przez BiK nie licze na pomoc chyba że ktoś wie jak to działa?