Jump to content

Maciek86's Blog

  • entries
    4
  • comments
    0
  • views
    21

Entries in this blog

 

Scoring, czyli jak postrzegają nas banki.

Podstawowa definicja scoringu brzmi: „punktowa metoda oceny wiarygodności osoby ubiegającej się o kredyt„. Ocena ta opiera się na analizie wielu czynników takich jak:     Historia kredytowa w BIK (chcesz się dowiedzieć więcej o BIK? Kliknij TUTAJ)
  Wiek
  Stan cywilny
  Posiadanie dzieci
  Wykształcenie
  Status mieszkaniowy (czy posiadamy własne mieszkanie)
  Kim jest nasz pracodawca
  Wysokość zarobków
  Zawód
  Branża
  Staż pracy
  Idąc do banku, który kompletnie nas nie zna (nie ma w systemie zapisanych powyższych danych, które już kiedyś podaliśmy) zostaniemy przepytani wzdłuż i wszerz. Nie ma to na celu wywiadu środowiskowego, lecz po prostu bank chce nasz zakwalifikować do odpowiedniego koszyka:   klientów Premium,
  klientów standardowych,
  klientów „od niechcenia”
  klientów, którzy „nie mają czego u nas szukać”
  Od tego, do jakiego koszyka zostaniemy wrzuceniu, zazwyczaj zależy oferta jaką otrzymamy od banku. Jak liczony jest scoring? Scoring w największym stopniu oparty jest na statystyce. Bank cały czas monitoruje swoje bazy klientów i na tej podstawie wyciąga wniosku- które grupy klientów są najbardziej narażone na problemy finansowe, a które w bardzo małym stopniu popadają w tarapaty. Poniżej podam kilka przykładów:   Osoba pracująca w budżetówce będzie mniej narażona na utratę pracy niż osoba pracująca np. w branży budowlanej.
  Osoba która posiada dzieci jest statystycznie bardziej odpowiedzialna i rzadziej popada w problemy finansowe
  Osoba młoda, bez historii kredytowej będzie dużo gorzej postrzegana niż osoba, która w swoim życiu spłaciła już bardzo dużo kredytów (jak stworzyć historię kredytową? Kliknij TUTAJ)
  Firmę budowlane lub transportowe częściej ogłaszają niewypłacalność niż pozostałe branże, dlatego kredytowanie tego typu działalności jest niezwykle trudne.
  Wiadomo, że przykłady, które podałem nie są regułą i każdy z nas w swoim otoczeniu znalazłby osoby, które przeczą ww. opisom. Jednak w perspektywie dziesiątek czy setek tysięcy klientów- powyższe reguły sprawdzają się i to właśnie na nich opierają się banki.   W jaki sposób podnosić swój scoring? Ciężko znaleźć na to receptę. W końcu nikt nie pójdzie na studia tylko po to, żeby wyglądało to lepiej w oczach banku. Zmiana stanu cywilnego również nie powinna być spowodowana troską o nasz wizerunek Bardzo duży wpływ na scoring ma historia kredytowa i to nad nią musimy się najbardziej skupiać. Często otrzymuję pytanie: „A co jak skłamię we wniosku?” - Wiadomo, że wiele rzeczy bank nie jest w stanie sprawdzić, jednak warto się zastanowić, czy warto narażać się na odpowiedzialność Karną dla uzyskania lepszych warunków kredytu.     http://www.fineo-kredyty.pl

Maciek86

Maciek86

 

BIK, czyli nie taki diabeł straszny..

W swojej codziennej pracy spotykam coraz więcej ludzi, którzy słyszeli słowo BIK, jednak zazwyczaj okazuje się, że „coś dzwoni, ale nie bardzo wiadomo w którym kościele”. W związku z tym, postanowiłem pokrótce opisać czym jest BIK, jak funkcjonuje oraz obalić najczęściej spotykane mity. Wg informacji zawartej na stronie Bankier.pl – Polski Portal Finansowy – Rynki, Twoje finanse, Biznes - Strona główna „BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej gromadzi, przechowuje i udostępnia informacje o aktualnych zobowiązaniach oraz historii kredytowej klientów banków, SKOK-ów oraz instytucji finansowe udzielające kredytów konsumenckich poza sektorem bankowym. BIK powstał dla potrzeb minimalizowania ryzyka kredytowego, zwiększenia bezpieczeństwa i ochrony obrotu pieniężnego oraz zapobiegania nadmiernemu zadłużeniu” Najprościej rzecz ujmując BIK jest bazą informacji zarówno o naszych historycznych kredytach jak i naszym aktualnym zadłużeniu. Jaki informacje znajdują się w tej bazie? Są to szczegółowe informacje dotyczące każdego naszego kredytu: - Rodzaj zobowiązania (kredyt hipoteczny, kredyt gotówkowy, karta kredytowa, limit w ROR) - Data zawarcia umowy - Kwota kredytu bądź przyznanego limitu - Wysokość miesięcznej raty - Historia spłacania (tabela i w niej opisany każdy miesiąc) oraz wiele innych informacji pozwalających bankowi nas ocenić.   W jaki sposób zostajemy ocenami? Najprościej jak się da- zbieramy punkty. Ilość punktów jakie posiadamy wyliczana jest z odpowiedniego algorytmu na podstawie wszystkich informacji zawartych w bazie. Im więcej punktów posiadamy, tym lepiej będziemy postrzegani w oczach banku. Punktacja, jaką każdy z nas (kredytobiorców) posiada, waha się w przedziale 192 do 631. Jak to zazwyczaj bywa z takimi przedziałami, ze świeczką trzeba szukać osób, których punktacja jest skrajnie niska lub bardzo wysoka. Punktacja z jaką się spotykam, zazwyczaj mieści się w przedziale 300-550 punktów. Dodatkowo istnieją przedziały, za które otrzymujemy gwiazdkę: 192 do 279 punktów = 1 gwiazdka 280 do 367 punktów = 2 gwiazdki 368 do 455 punktów = 3 gwiazdki 456 do 543 punktów = 4 gwiazdki 544 do 631 punktów = 5 gwiazdek Ile punktów musimy mieć, żebyśmy byli w rozchwytywani przez banki ?   Z doświadczenia widzę, że przekroczenie 500 pkt. klasyfikuje nas jako klienta, którego bank przyjmuje z otwartymi rękami. Punktacja na poziomie 450-500 pkt. również jest przyzwoitą punktacją, jednak w niektórych, bardziej restrykcyjnych bankach taka punktacja w połączeniu ze słabą oceną scoringową (czym jest ocena scoringowa? Opiszę w innym wątku) może spowodować problemy z uzyskaniem kredytu. Przedział 400-450 pkt. to punktacja, która utrudnia nam otrzymanie kredytu. Tutaj duże znaczenie ma fakt, dlaczego mamy tylko tyle punktów? Co spowodowało, że tych punktów nie ma za wiele? Opóźnienia w spłatach? Ilość zapytań kredytowych? Pomyłki w BIKu? Warto w takich przypadkach ściągnąć sobie swój raport BIK (informacja, jak pobrać raport BIK – TUTAJ)   Przy punktacji Poniżej 400 pkt. będzie nam bardzo ciężko uzyskać kredyt w banku/skoku i zazwyczaj kończy się odrzuceniem wniosku lub prośbą o dodatkowe zabezpieczenie w postaci poręczyciela bądź nieruchomości. Oczami wyobraźni widzę oburzenie niektórych doradców bankowych czytających powyższe podziały i protesty w stylu: „U nas można dużo więcej załatwić z taką punktacją”, dlatego zastrzegam, że każdy bank jest inny, a ja piszę tylko o moich obserwacjach Jak BIK nalicza punktację? Za co je dodaje a za co odejmuje punkty?   Szczegóły działania algorytmu są tajemnicą BIKu i nie są udostępniane z prostej przyczyny- taka wiedza w rękach nieuczciwych osób mogłaby wyrządzić tylko szkodę. Generalnie każdy z kredytobiorców powinien wiedzieć, że punkty zyskuje za poprawne obsługiwanie zobowiązań, a traci za opóźnienia w spłatach. Punkty może również stracić z powodu zapytań kredytowych i jest to częsta przyczyna problemów nieświadomych klientów banków (czytaj więcej w TYM artykule) Każdy bank sprawdza nas w BIKu więc dbajmy o to, żeby w miarę możliwości nasze zobowiązania były płacone na bieżąco. Tylko taka postawa zagwarantuje nam, że w przyszłości nie będziemy mieli problemów z uzyskaniem kredytu w banku.   Na koniec kilka mitów, które chciałbym obalić: 1. Często zwrot używany przez klientów „Spłacam wszystko dobrze, nie ma mnie w BIKu”.   Nie ma czegoś takiego. Każdy kto posiadał, lub posiada jakieś zobowiązanie w banku będzie w bazie BIKu. Od nas tylko zależy, czy będziemy mieli dobrą historię w BIKu, czy nie. 2. Nigdy nie brałem żadnego kredytu, więc nie ma mnie w BIKu.   Nie zawsze. Zdarzają się przypadki, że klient ma złą historię kredytową pomimo tego, że nigdy nie otrzymał w banku żadnego kredytu. Opis takiego przypadku możecie poznać TUTAJ. Dodam, że takich przypadków jest na prawdę sporo. 3. „Spóźniałem się często ze spłatą raty po kilka dni. Pewnie moja historia wygląda tragicznie”   Nie prawda. Kilkudniowe opóźnienia nie przekreślają naszej historii kredytowej. Nawet zdarzające się sporadycznie opóźnienia po kilkanaście dni nie przekreślą naszej szansy na kolejny kredyt. Problem pojawi się, gdy opóźnienie przekroczy 30 dni. Jest do dla większości banków granica, po przekroczeniu której nie mamy szansy na kolejny kredyt przez najbliższy rok lub dwa. 4. Chwilówki są w BIKu.   Nie prawda, choć z jednym wyjątkiem. 90% chwilówek nie jest wpisywanych do BIKu, jednak z miesiąca na miesiąc coraz więcej zaczyna pojawiać się w raportach.   ŹRÓDŁO: www.fineo-kredyty.pl

Maciek86

Maciek86

 

Zła historia kredytowa bez historii? To możliwe!

Czy można mieć paskudną historię kredytową nie biorąc żadnego kredytu? Tak! Chciałbym wam przedstawić jeden z paradoksów, z którymi wiele razy spotkałem się w swojej codziennej pracy z klientami. Sprawa dotyczy problemu nazywanego „bezumownym debetem w koncie„. Jest to zadłużenie w koncie (debet) na który nie umówiliście się z bankiem, ale jednak powstał. JAK? Oto przykład:   Kilka lat temu, skuszeni bardzo ciekawą promocją, założyliście w banku X konto osobiste. Oferta była bardzo atrakcyjna- darmowe przelewy, darmowe bankomaty, generalnie wszystko za darmo. Po pewnym jednak czasie przestaliście korzystać z konta, bo weszły ciekawsze promocje w innym banku i odstawiliście dotychczasowe konto z przekonaniem „nie zamykam go, może się jeszcze przydać” O koncie zapomnieliście… Mijały miesiące/lata.. W międzyczasie oferta w banku X zmieniła się i darmowe konto stało się kontem płatnym (chyba, że zrobicie jakieś transakcje kartą, wtedy będzie darmowe.. znacie to zapewne). Oczywiście bank dopełnił formalności i poinformował was o zmianie regulaminu, ale nie oszukujmy się- kto czyta regulaminy? Do tego mogła dojść zmiana adresu e-mailowego lub adresu zamieszkania i regulaminu mogliście nie zobaczyć na oczy. ..i zaczęła się toczyć kula śnieżna.. Co miesiąc bank pobierał po kilka złotych z waszego konta za jego utrzymanie. A co jeśli konto było puste? Bank zaczął schodzić poniżej zera. -5zł.. Później -10zł.. -15zł.. Do tego zaczęły dochodzić odsetki karne.. i tak z kilkuzłotowej miesięcznej opłaty- po kilku miesiącach (czasami latach) zaczęły robić się poważne pieniądze. Bank na początku nie szuka kontaktu do was. Dopiero jak nazbiera się większa kwota maszyna zaczyna pracować i dowiadujecie się o zaistniałeś sytuacji.   Nawet po spłaceniu zobowiązania w BIKu pozostanie ślad, że taka sytuacja miała miejsce. Opóźnienia po kilkaset dni potrafią przekreślić szansę na kredyt w wielu bankach, gdzie bezduszny system widzi tak duże opóźnienie i od razu otrzymacie decyzję negatywną. Dlatego tak ważne w takiej sytuacji jest dobierać przy kredycie bank, który jest bardziej elastyczny i mimo decyzji negatywnej można próbować wytłumaczyć analitykowi całe zajście.   Zastanawiam się ilu z was po tym artykule zacznie się drapać po głowie z myślą: „Czy ja zamknąłem konto w tym banku z przed lat?”.. Może trzeba odgrzebać stare papiery.. Warto również skorzystać z możliwości jakie BIK daje zwykłym klientom. Każdy z nas może pobrać swój raport ze strony www.bik.pl Nie wiesz jak pobrać swój raport? Kliknij TUTAJ, a dowiesz się, jak to zrobić.   ŹRÓDŁO: http://www.fineo-kredyty.pl/

Maciek86

Maciek86

 

Pierwszy kredyt- jak się do niego przygotować?

Dla wielu młodych ludzi otrzymanie pierwszego kredytu w życiu to nie lada wyzwanie, dlatego trzeba się do niego odpowiednio przygotować.   Zanim przejdziemy do konkretnych propozycji, chciałbym przytoczyć krótko, w czym tkwi największy problem- Scoring! (czym jest? Kliknij TUTAJ). Bardzo duży wpływ na scoring ma historia w kredytowa. Z racji tego, że osoba młoda nie posiada takowej, bank będzie bardzo niechętnie podchodził do przyznania kredytu. Jeśli do tego dochodzi młody wiek, krótki staż pracy oraz zatrudnienie na podstawie umowy zlecenie/działalności gospodarczej, to mamy gotowy przepis na tzw. „odrzut na scoringu”. Jest to sytuacja w której system tak słabo ocenił klienta, że nie zaproponuje mu żadnej formy kredytowania. I koło zaczyna się zamykać.. „Skoro bank nie chce mi dać kredytu, to jak mam sobie wyrobić historię kredytową, żebym następnym razem był/była wiarygodniejsza”. To najczęściej zadawanie pytanie przez poirytowanych klientów. W związku z tym chciałbym przedstawić kilka informacji, które pomogą młodemu człowiekowi uzyskać swój pierwszy w życiu kredyt.     KONTO W BANKU O pierwszy kredyt powinniśmy się starać w naszym macierzystym banku, czyli tym do którego wpływa wynagrodzenie. Na swoich klientów bank patrzy zdecydowanie lepiej niż na klientów „z ulicy”. Do tego powinniśmy wybrać odpowiedni bank, którego targetem jest młodzież wchodząca w dorosłość. Często wybór banku potraktowany jest przez klientów po macoszemu „wezmę byle co, bo wszystkie banki takie same”. Nie prawda! Nie powinniśmy się również sugerować odległością do placówki, gdyż umówmy się- jak często odwiedzamy placówkę banku? RZADKO ! Im więcej jesteśmy w stanie załatwić przez Internet tym rzadziej będziemy się pojawiać w placówce, więc fakt, że do naszej placówki można pójść „w kapciach” nie powinien determinować wyboru akurat tego banku. Ja ze swojego doświadczenia z młodymi ludźmi mogę polecić dwa banki, które bardzo przychylnie traktują młodego człowieka- MBank oraz BZWBK. W każdym z tych banków na podstawie wpływów na konto bank po pewnym czasie sam podstawia oferty na tzw. „klik” czyli bez przedstawiania zaświadczeń o dochodach, PITów itd. Jest to olbrzymim ułatwieniem dla osób, których forma zatrudnienia zazwyczaj odbiega od najkorzystniejszej- umowy o pracę na czas nieokreślony.     HISTORIA ROR Samo wybranie odpowiedniego banku nie jest jeszcze przepisem na sukces. Z konta należy jak najwięcej korzystać. Jeśli otrzymujemy wynagrodzenie „do ręki”- trzeba poprosić pracodawcę, aby zaczął przelewać je na konto. Jeśli mimo prośby nadal będzie upierał się przy wypłacie „do ręki”- ZA KAŻDYM razem trzeba zanosić pieniądze do banku i wpłacać na konto! Ktoś może zapytać „Po co zanosić do banku, skoro jutro mam do zapłacenia czynsz, opłaty itd. Zapłacę na poczcie i resztę zaniosę do banku”. Nic bardziej mylnego. Chodzi o robienie jak największych obrotów na koncie. Należy wpłacać całość, nawet jeśli za 2 godz. część środków miałaby być wypłacona z bankomatu.     CZĘSTY BŁĄD! Coraz więcej ludzi eksperymentuje z różnego rodzaju chwilówkami. Temat chwilówek jest tematem na osobny artykuł, dlatego nie będę go tu zgłębiał. Warto jednak pamiętać, że przy podjęciu decyzji o przyznaniu kredytu analityk w naszym macierzystym banku zawsze ma podgląd w historię rachunku. Jeśli znajdą się tam wpisy dotyczące zaciągania chwilówek (nawet jeśli są już spłacone) mogą spowodować odrzucenie wniosku, gdyż chwilówki są przesłanką o podwyższonym stopniu ryzyka, że klient będzie niewypłacalny. Dobrze o tym pamiętać, żeby czystej z ciekawości nie „strzelić sobie w kolano”.     A MOŻE RATY? Bardzo dobrym pomysłem na stworzenie historii kredytowej jest wzięcie kredytu ratalnego. Banki obsługujące większość dużych sklepów AGD (CA, Santander) bardziej przychylnie patrzą na klienta, który przychodzi po konkretny towar, niż po prostu bierze pieniądze do ręki. Jednak z takim sposobem tworzenia historii kredytowej również nie można przesadzić. Zdecydowanie łatwiejsze będzie staranie się o kredyt na przysłowiową suszarkę (towar do 1000 złotych) niż najnowszy 55 calowy telewizor za 5000zł.   Uzyskanie pierwszego w życiu kredytu wcale nie jest tak trudne jak wielu osobom mogłoby się wydać, jednak dobrze być świadomym zasad, którymi rządzi się rynek bankowy. Wiedza ta powinna uchronić klienta przed zbędnymi nerwami w momencie, gdy kredyt będzie potrzebny „na wczoraj”.   ŹRÓDŁO: http://www.fineo-kredyty.pl/

Maciek86

Maciek86

×

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.