Skocz do zawartości

Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wypisujcie dlaczego dług jest zły:

1. Upośledza nasze zarabianie, po co się starać więcej zarabiać jak na klik masz kaskę, 

2. Nie zapewnia bezpieczeństwa dla płci żeńskiej, przez co rozpadają się rodziny bądź się jest samemu. 

3. Po czasie nie masz pieniędzy na nic i glodujesz bądź chodzisz w starym niemodnym ubraniu. 

4. Zaburza funkcjonowanie gospodarcze, masz coś na co nie zarobiłeś, to jest niesprawiedliwe. To tak jakby dostać 5 w szkole oddając pusta kartkę. 

5.jest się odrzutkiem w pracy, o czym pogadasz, że grzanki z margaryna jadłeś? 

 

Wszyscy piszą o dlugach jak wyjść sądy, sprawy, raty. Ale co wniosły do waszego życia, a może też coś dobrego?

Opublikowano

Ja ma  długi i te Twoje punkty szczególnie 3,4,5 u mnie nie działają ,mimo długu jakiś tam poziom zycia trzeba utrzymać część budżetu przeznaczasz na spłaty itp. , a część na życie . Ale jak większość  jest sprowadzony do parteru przez windykacje/wierzycieli /komorników i mają takie podejściew kupie gorsze jedzenie albo mniej bo mam długi i muszę żyć jak dziad to wyżej wymienieni tylko na tym żerują . Przykład dlaczego fundusz,wierzyciel po nieskutecznej egzekucji /windykacji jest wstanie Ci umorzyć część długu abyś tylko spłacał ? Bo i tak na Tobie zarobi ! To jest biznes i Ty jesteś częścią tego biznesu i to dochodową.

Na naszych długach to te windykacje .fundusze różnej maści ,komornicy zarabiaja krocie MY ich utrzymujemy spłacamy X razy więcej niż początkowa kwota.

Odsetki koszta sądowe komornicze itp .itd. to jest lichwa ! 

Wiec zluzować majty i nie dać z siebie zrobić obywatela drugiej kategorii !

Opublikowano

Gorzej jak masz wyroki to wtedy robisz sobie sam kwotę wolna, przynajmniej kosztów komorniczych nie ma. 

Opublikowano
17 godzin temu, mariuszd31 napisał:

 Ale co wniosły do waszego życia, a może też coś dobrego?

Pierwsze na szybko co się natychmiast przypomniało, sprawa świeża...

Kretyn, stanowisko wysokiego szczebla w banku/ toksycznego na rynku, przybył do fryzjera i płacąc za usługę kilkaset złotych, gdzie włosów niewiele ustalał ze stylistą fryzur i innymi DODATKOWYMI doradcami/ AUTENTYCZNIE jak zaczesać/ w którą stronę ma być przedziałek i debata na kwadranse, wszystko po to...ABY BYĆ BARDZIEJ WIARYGODNYM w Sądzie i na Komisji. Osoba wykonująca tą usługę zadzwoniła do mnie po i mówi "... dobrze,że dzięki Tobie wiem jak to wygląda/ sądzenie i NIC JEMU TO NIE POMOŻE, a powiem ci ..., że zestresowany on był bardzo"

 

I inna fajna sytuacja sprzed lat, syn po poznaniu alfabetu wylosował literkę B i miał napisać z nimi wyrazy, nie miałam czasu mu pomóc,  powiedziałam aby wymyślił słowa sam z literką B, napisał i o sytuacji zapomniałam. Przyjechała przyjaciółka w weekend, zeszyty otwarte na dole na stole i Ona do mnie mówi..."...fajnie się u was dzieje, widziałaś jakie słowa ... napisał z literką B ? BANK, BANKRUT, BANDYTA! "

 

Wiele mądrych osób długo uświadamiałam o co chodzi z kredytami frankowymi, i tak obłędu/ pozytywnego dostała Pani Dyr. Liceum, kiedy zapadł najważniejszy wyrok w TSUE wpadła do klasy mojego Syna i entuzjastycznie ogłosiła w czasie lekcji, aby się nie martwił, bo jest super!!! Za moment miałam sms z "soczystymi", że dzwoniłam do szkoły z tym wyrokiem, a to Pani Dyrektor śledziła info z Luksemburga. Żartowałam, że pilnuje aby zaległe czesne było kiedyś opłacone. To jeden z Aniołów w naszym życiu.

 

Na tej trudnej drodze stawali do pomocy Anioły, teraz mówię na nich Grube Aniołki, bo chudzielec nie dałby rady.

To ludzie obcym, nie wyobrażam sobie ich nie poznać, gdybym miała ich NIGDY nie poznać, jeszcze raz chciałabym to przejść, bo są moim życiem. 

 

Co dziś bym zrobiła, mają tamten wiek, tamte kłopoty, ale obecną wiedzę i prawo obecnie obowiązujące?

Rodziłabym dziecko co 1,5 roku i zawalała Sąd papierami, a dzieci wychowywała blisko natury, z jeszcze większym naciskiem aby umiały siebie obronić, ZERO życzeniowego myślenia...akurat z tym się wyrobiliśmy.

 

Życie nie może się zatrzymać, często banki nie zdają sobie sprawy jaki to wszystko ma wpływ na rodziny, tu dzieci nie będą się rodzić.

Przepisy, są adresowane do inteligentnych osób, słabi nie dają rady, nie są nauczeni korzystać z fachowców, słuchać i dostosować się, edukować się, zarywać noce, dużo czytać.

Wielu prostych ludzi jest zadłużonych, a są majętni...jeszcze, np. rolnicy, ale wykluczeni cyfrowo i jak im pomóc, kiedy oni traktor za bezcen sprzedają bo KANCELARIA do nich pisze w imieniu wierzyciela, list zwykły od kancelarii i krowy sprzedane na pniu i traktor, nie wytłumaczysz, a chłop co dzwoni ma tylko lat 50...

I listonosza się wstydzą, NIE DO PRZESKOCZENIA TEMAT. Oni straca majątki i to w najbliższych 3 latach.

 

Kiedyś b. dobry Mecenas powiedział, że z długów wychodzą inteligentni ludzie, spierałam się z nim, dyskutowałam, że to kwestia dania wykluczonym szansy, niestety...

On miał rację, bida umysłowa nawet nie wie, że otrzymuje szanse.

Opublikowano

Dług nie jest zły, można tylko nim źle operować, jak większość z nas tutaj. 

Dzisiejsza gospodarka i rządy powstały i funkcjonują tylko dzięki długom, w takiej, czy innej formie. Świat długiem stoi. 

 

Może dożyjemy, a raczej nasze wnuki/prawnuki, czasów, gdy wyeliminuje się pieniądz, jako taki, a w każdym razie, nie będzie on potrzebny dla zaspokojenia podstawowych potrzeb, czyli, jedzenia, schronienia, leczenia, ubrania.

Wtedy i dług zniknie.

Opublikowano

Też czasami tak myślę w sytuacji np. gdy chcesz dziecku kupić rowerek małemu, dajesz mu radość dziś a powiedzmy rata 120 zamiast odkładać co mc 100 niewiele zmienia. Gdzie jest ta granicą? 

A może jej nie ma? 

 

Moi rodzice np pożyczali na malucha, by komputer kupić. Ale nigdy na wczasy na rozp.. nie. Może gdy na coś konkretnego to można? 

 

 

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Dług to zobowiązanie finansowe, które powstaje w wyniku pożyczania pieniędzy lub korzystania z kredytu. Choć dług sam w sobie nie jest jednoznacznie zły, niesie ze sobą szereg konsekwencji, które mogą negatywnie wpływać na sytuację finansową i osobistą dłużnika. Przede wszystkim dług ogranicza swobodę finansową, ponieważ wymaga regularnych spłat, co może prowadzić do zmniejszenia dostępnych środków na codzienne potrzeby i oszczędności. W skrajnych przypadkach może to skutkować trudnościami w utrzymaniu odpowiedniego standardu życia.

Dług może także wpływać na relacje społeczne i rodzinne, generując stres i napięcia. Zaciągnięcie zobowiązania finansowego wiąże się z odpowiedzialnością i koniecznością zarządzania budżetem, co dla wielu osób stanowi wyzwanie. Niewłaściwe gospodarowanie długiem, takie jak zaciąganie kolejnych pożyczek na spłatę wcześniejszych zobowiązań, może prowadzić do tzw. pętli zadłużeniowej, pogłębiając problemy finansowe.

Ważne jest, aby osoby zadłużone monitorowały swoje zobowiązania, zwłaszcza w kontekście ewentualnych działań windykacyjnych i sądowych. Należy odróżniać zwykłe kontakty ze strony firm windykacyjnych od oficjalnej korespondencji sądowej, która wymaga terminowej i odpowiedniej reakcji, np. w postaci odpowiedzi na pozew. Nie można zakładać, że spłata rat lub porozumienie z wierzycielem gwarantują uniknięcie postępowania sądowego.

Podsumowując, dług jest narzędziem finansowym, które wymaga odpowiedzialnego podejścia i świadomego zarządzania. Jego negatywne skutki wynikają głównie z braku kontroli nad zobowiązaniami i niewłaściwego planowania finansowego. Edukacja finansowa, planowanie budżetu oraz monitorowanie sytuacji prawnej to kluczowe elementy, które pomagają ograniczyć ryzyko związane z zadłużeniem.

#zadluzenie #zarzadzanie-dlugiem #edukacja-finansowa
Opublikowano

Dług sam w sobie nie jest zły, jeśli bierze go osoba która jest w stanie zrobić z pożyczonych pieniędzy np. dwukrotność lub więcej. Oczywiście nie mówię tu o hazardzie. Mówię raczej o przemyślanym działaniu jak np. ktoś posiada swoją firmę, inwestycje które idą bardzo dobrze a nawet świetnie i gdzie jest stosunkowo mała szansa na bankructwo. I oczywiście ma ten dług na krótko i szybko się go pozbywa. Ma też ewentualnie plan działania na wypadek gdyby powinęła się noga. 

Natomiast większość z nas bierze kredyty konsumenckie ewentualnie hipoteczne. Najgorzej jest kiedy bierze się kredyt na przyjemności. Najłatwiej wtedy popłynąć. Szczególnie z chwilówkami. Nie czuje się tych pieniędzy. Wydajesz je i tyle. Otrzeźwienie przychodzi, jak trzeba spłacić. Jak nie masz z czego, to jedziesz w pętlę. Dlaczego? Bo bycie dłużnikiem jest niestety traktowane jak bycie trędowatym. Smutni panowie przychodzą pod drzwi? Albo listy z windykacji? Ale z ciebie nieudacznik życiowy. Sąsiedzi plotkują.. Jest w nas coś takiego, że bardzo lubimy interesować się życiem innych w dodatku zawsze chcemy wyglądać tak, że dobrze nam idzie. Nawet jeśli źle, to nie powiesz sąsiadowi że źle ci idzie bo to ujma. A w rodzinie to już w ogóle. Wstyd i hańba. Więc mamy gotową receptę na pętlę. 

Podsumowując- kredyt to ekstra pieniądze, które kiedyś trzeba oddać. Pytanie co się zrobi z tymi pieniędzmi. Przebalować idzie łatwo. A zrobić z nimi coś mądrego już nie jest takie proste. To jak z tymi wygranymi w EuroJackpot czy lotto. Ludzie wydawali na przyjemności i wciągu kilku lat wracali do stanu sprzed wygranej. A nawet jeszcze gorzej. 

 

 

 

Opublikowano

Moim zdaniem KAŻDY dług jest zły. Niezależnie od sytuacji finansowej i życiowej, czy pożyczasz pieniądze od banku, chwilówki, znajomego, czy od rodziny, w momencie gdy podpisujesz umowę, czy dostajesz pieniądze do ręki/na konto, od tej chwili ten podmiot staje się Twoim Panem i Władcą. Pojawia się pewna smycz na Twojej szyi, i relacja między wami już nigdy nie będzie taka sama, a śmiało można założyć z 99% prawdopodobieństwem, że ulegnie znacznemu pogorszeniu.

 

Dodatkowo, bardzo często długi sprawiają, że porzucamy siebie samych, nasze skryte marzenia, pragnienia. Zostajemy sprowadzeni na ziemie, często zapadamy się pod nią, gdy długi już nas przerosną. Jest tyle świata do odkrycia, tyle kultur do poznania, tyle języków do nauki, tyle książek do przeczytania, tyle festiwali do objechania, tyle wszystkiego do zrobienia, pięknych rzeczy, że nie sposób wszystkich wymienić. Dług sprawia, że nadmiar stresu nie pozwala nam na wgląd we własne JA, a w większości na jedynie zamartwianie się o to jak przeżyć do tego następnego miesiąca.

 

Brak poduszki finansowej. To chyba najgorszy błąd (zaraz po wcześniejszym zaciągnięciu długów) jaki każdy z nas może popełnić, wchodząc w dorosłe życie. Jest OGROM, NIEZLICZONA ilość przypadków/wypadków które nieoczekiwanie mogą wystąpić na naszej drodze, od dziurawych butów, utraty pracy, aż po te najgorsze (obiektywnie dla mnie) czyli chorobę i wydatki na leczenie. Pierwsze co zrobię po wyjściu na prostą, to odłożę pieniądze na poduszkę. Bez tego nie wyobrażam sobie iść przez życie, gdyż ono jest pełne niespodzianek, i lepiej być przygotowanym na nieoczekiwane. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Nazerowyjsc napisał:

Moim zdaniem KAŻDY dług jest zły. Niezależnie od sytuacji finansowej i życiowej, czy pożyczasz pieniądze od banku, chwilówki, znajomego, czy od rodziny, w momencie gdy podpisujesz umowę, czy dostajesz pieniądze do ręki/na konto, od tej chwili ten podmiot staje się Twoim Panem i Władcą. Pojawia się pewna smycz na Twojej szyi, i relacja między wami już nigdy nie będzie taka sama, a śmiało można założyć z 99% prawdopodobieństwem, że ulegnie znacznemu pogorszeniu.

 

Dodatkowo, bardzo często długi sprawiają, że porzucamy siebie samych, nasze skryte marzenia, pragnienia. Zostajemy sprowadzeni na ziemie, często zapadamy się pod nią, gdy długi już nas przerosną. Jest tyle świata do odkrycia, tyle kultur do poznania, tyle języków do nauki, tyle książek do przeczytania, tyle festiwali do objechania, tyle wszystkiego do zrobienia, pięknych rzeczy, że nie sposób wszystkich wymienić. Dług sprawia, że nadmiar stresu nie pozwala nam na wgląd we własne JA, a w większości na jedynie zamartwianie się o to jak przeżyć do tego następnego miesiąca.

 

Brak poduszki finansowej. To chyba najgorszy błąd (zaraz po wcześniejszym zaciągnięciu długów) jaki każdy z nas może popełnić, wchodząc w dorosłe życie. Jest OGROM, NIEZLICZONA ilość przypadków/wypadków które nieoczekiwanie mogą wystąpić na naszej drodze, od dziurawych butów, utraty pracy, aż po te najgorsze (obiektywnie dla mnie) czyli chorobę i wydatki na leczenie. Pierwsze co zrobię po wyjściu na prostą, to odłożę pieniądze na poduszkę. Bez tego nie wyobrażam sobie iść przez życie, gdyż ono jest pełne niespodzianek, i lepiej być przygotowanym na nieoczekiwane. 

To, że nie stać ludzi na zwiedzanie świata to nie znaczy, że powodem jest dług bo można nie mieć długu i mało zarabiać. Życie jest krótkie kiedyś ludzie chcą rodzinę założyć i są ważniejsze wydatki. Więc nagle ktoś kto zarabiał 3 tysiące i spłaci dług nie będzie milionerem i cudownie spędzał życie, trochę to takie idealizowanie,tylko znowu szarym Kowalskim. Inaczej sprawa wygląda u ludzi, którzy zarabiają więcej to rzeczywiście kiedy dług spłacą kasa im zostaje. 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 18.09.2022 o 00:24, Lady Liberty napisał:

Przepisy, są adresowane do inteligentnych osób, słabi nie dają rady, nie są nauczeni korzystać z fachowców, słuchać i dostosować się, edukować się, zarywać noce, dużo czytać.

Zadziwiające, jak wielu ludzi niczego nie czyta. Nie tylko ci zadłużeni. Pierwsza lepsza wiadomość na Fejsie, że jakiś sklep odzieżowy rozdaje bony 500 zł na zakupy u siebie. Trzeba tylko podać swoje dane osobowe, zalajkować i udostępnić na swoim profilu. I co? I widzę jak moi znajomi, często osoby wykształcone, nauczyciele, przedsiębiorcy etc. bezrefleksyjnie udostępniają ten link i podają swoje dane. Dzielą się wiadomością na Messengerze, że hurra, darmowe bony rozdajo!  Nic to, że link trefny na pierwszy rzut oka, że nikt niczego nie daje za darmo, że podawanie swoich danych osobowych nie jest rozsądne, bo to może być oszustwo, a w najlepszym dla nas wypadku skończy się nękaniem ze strony telemarketerów. I potem jest zdziwko: "skąd macie mój numer?". Ano stąd, że podałeś/-aś swoje dane i wyraziłeś/-aś zgody, bo myślałeś/-aś, że bon na ciuchy dostaniesz, co nigdy nie nastąpi. A tak naprawdę przehandlowałeś swoje dane osobowe. Regulamin?  A kto by tam się przejmował i czytał jakieś regulaminy, skoro 500 zł na ciuchy dajo!

Przykład robienia ludzi w bambuko korzystając z ich naiwności, to sztuczne wywołanie tego lata paniki cukrowej w Polsce, dzięki czemu cukier sprzedawano w Polsce po 8 zł za kg, gdy w tym samym czasie ten sam polski cukier na Węgrzech czy na Chorwacji można było kupić za równowartość 3 zł. Dzięki temu ludzie nie tylko przepłacali za cukier, ale kupowali go również w ilościach kilkakrotnie większych niż potrzebują. 

Oddłużanie to nie tylko kwestia zwiększania swoich dochodów, o czym cały czas trąbi się na forum, ale może i przede wszystkim zracjonalizowania / zmniejszenia swoich wydatków. 

Edytowane przez PawloK
Opublikowano

dług jest drogi,

ale, żeby pogdybać o długu trzeba mieć jakiś punkt odniesienia,

dla jednego 50k długu, to powód do rozpaczy, drugi takiej kwoty nawet nie zauważa.

 

dług jest też instrumentem zniewalania ludzi - np. tę technikę stosują z premedytacją chwilówki,

zadłużają człowieka do tego stopnia, że ten spłaca tylko "opłaty", a kapitał stoi w miejscu.

 

dług przede wszystkim jest wymiernym kosztem,

bogaci ludzie (ogarnięci finansowo, którzy rozumieją mechanizm długu) mogą z niego korzystać, bez uszczerbku dla własnej sytuacji.

 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 19.09.2022 o 23:52, korzenny napisał:

dług jest też instrumentem zniewalania ludzi - np. tę technikę stosują z premedytacją chwilówki,

zadłużają człowieka do tego stopnia, że ten spłaca tylko "opłaty", a kapitał stoi w miejscu.

Chwilówka nie zadłuża człowieka, tylko człowiek zadłuża się u chwilówki.
Ja wiem, że to jest dział dla zadłużonych, ale nie róbmy z logiki wiadomo czego.

Każda normalna osoba, jeśli ma możliwość idzie do banku po kredyt, gdzie ma miesięczna ratę, a nie do instytucji, gdzie w razie braku spłaty masz natychmiastową wymagalność świadczenia po 30/60 dniach, na jakimś absurdalnym procencie i kosztach obsługi zobowiązania,

Sapiesz na hazardzistów, że według Ciebie mówią, że wszystko im wolno, sami się tłumaczą, a teraz dokładnie to samo robisz wobec klientów firm chwilówkowych.
Jest to lichwa- jest, jest to złe- jest, ale to dłużnik sam się po tę pożyczkę zgłasza, a nie odwrotnie.
Kolego bądźże konsekwentny.

 

 

W dniu 19.09.2022 o 23:52, korzenny napisał:

bogaci ludzie (ogarnięci finansowo, którzy rozumieją mechanizm długu) mogą z niego korzystać, bez uszczerbku dla własnej sytuacji.

Można być bogatym i kumaty, mieć prężny biznes, zdecydować się na ryzyko jakim jest kredyt- celem inwestycji, a i tak mieć po prostu pecha i być w przywłosowej dupie.
Przyklad: masz firmę która robi podzespoły do samochodów, kasa leci, zamówienia lecą, nagle staje łańcuch dostaw, masz produkty gotowe, których producent aut nie kupuje, bo nie ma 1/3 reszty składników- i co? Faktury płacisz musisz, pensje, opląty i kredyty też,
Przykład 2: gastronomia, rok do roku cena za nośniki energii skacze o 370%- masz 5 lodówek, 2 zamrażaki, piec itp itd. cena za sam prąd wzrasta Ci z 7 do 25 K, do tego dochodzi rosnąca cena składników itp wywoływana inflacją. 
No i co nagle podniesiesz cenę tego co sprzedajesz  3 razy? No nie. Bo wtedy tego nikt nie kupi.
Pandemia, wojna oraz ich skutki, ostatnie kilka lat pokazują, że jest mnóstwo wypadkowych losowych.

 


Znowu generalizujesz bez pokrycia, nie podając żadnego przykładu, a prawiąc własne, teoretyczne, oderwane od rzeczywistości teorie.

 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

W dniu 19.09.2022 o 23:52, korzenny napisał:

dług jest drogi,

ale, żeby pogdybać o długu trzeba mieć jakiś punkt odniesienia,

Pełna zgoda, a teraz przeczytaj sobie na głos to co napisałeś i może zastosuj się do własnej rady :)


------------------------------- dodano 21 minut później -------------------------------

Żeby nie było, że się tylko czepiam- masz sporą wiedzę na temat BIK, BIG itp i fajnie, w tym się realizuj.

Problem polega na tym, że Ty klepiesz na każdy temat, w formie pełnej kultury ale i eksperta, wypowiadasz się i udzielasz rad co mają robić hazardziści na początku, a po tym jak o tym piszesz widać, że nie masz bladego pojęcia jak to funkcjonuje, tylko klepiesz te posty, żeby wyrazić swoje pouczenia.

Kolejny przykład, to kwestia 15 latki, która nagrała na YT 3 utwory założyła wątek o "inwestora" (podkreślam inwestora, nie pożyczkodawcę) na 6 000 000 PLN, do czego wkleiła pdf z biznes planem na 4 strony, gdzie jednym z punktów forsujących to, że warto i to się zwróci, była uwaga, że po 3-4 latach, w wieku 19 lat planuje wydać książkę.

Ja byłem delikatny, 15 lat- ok, napisałem nie tędy droga, nie tylko zresztą ja.
Ty ujawniłeś swój kolejny talent, oceniając jej barwę głosu itp itd. 
To nie jest forum młodych piosenkarek, tylko forum o tematyce finansowej.
Jeżeli ktoś kto latami zajmuje się pośrednictwem kredytowym, może dosadnie ale jednak uświadamia to dziecko, to tylko dla jej korzyści, żeby nie wpadała na tak głupie pomysły.

No zlituj się.
Kurtuazja, kurtuazja, ale sam z siebie robisz tutaj forumowego kuglarza, który wypowiada się na każdy temat jako znawca, a no... rzeczywistość jest jednak nieco bardziej brutalna.

Edytowane przez jacolo87
Opublikowano
W dniu 18.09.2022 o 02:24, Lady Liberty napisał:

Kretyn, stanowisko wysokiego szczebla w banku/ toksycznego na rynku, przybył do fryzjera i płacąc za usługę kilkaset złotych, gdzie włosów niewiele ustalał ze stylistą fryzur i innymi DODATKOWYMI doradcami/ AUTENTYCZNIE jak zaczesać/ w którą stronę ma być przedziałek i debata na kwadranse, wszystko po to...ABY BYĆ BARDZIEJ WIARYGODNYM w Sądzie i na Komisji. Osoba wykonująca tą usługę zadzwoniła do mnie po i mówi "... dobrze,że dzięki Tobie wiem jak to wygląda/ sądzenie i NIC JEMU TO NIE POMOŻE, a powiem ci ..., że zestresowany on był bardzo"

Jak się to ma do długów, jeżeli ktoś wydaje na fryzjera 2 koła- jego sprawa.
Jakbym miał jacht za 50 mln euro, też nie wyposażyłbym go w meble z Ikeii.

 

 

W dniu 18.09.2022 o 02:24, Lady Liberty napisał:

Przepisy, są adresowane do inteligentnych osób, słabi nie dają rady, nie są nauczeni korzystać z fachowców, słuchać i dostosować się, edukować się, zarywać noce, dużo czytać.

Jak ktoś chce pieniądze, to czy ma IQ 160 czy 86 i tak je weźmie i podpisze wszystko, żeby je dostać. Tu ani wykształcenie, ani ilość przeczytanych książek nie ma nic do rzeczy.

Ja skończyłem prawo, a i tak zrobiłem sobie klepę na +- 350 K.

To znaczy, że jestem głupi czy mądry?

Za dużo, czy za mało książek przeczytałem?

 

W dniu 18.09.2022 o 02:24, Lady Liberty napisał:

Kiedyś b. dobry Mecenas powiedział, że z długów wychodzą inteligentni ludzie, spierałam się z nim, dyskutowałam, że to kwestia dania wykluczonym szansy, niestety...

On miał rację, bida umysłowa nawet nie wie, że otrzymuje szanse.

Znowu nieracjonalna generalizacja. Z długów wychodzą ludzie, którzy chcą z nich wyjść i są zdeterminowani do: poświeceń - kolejna praca, zejście na nieco niższy poziom, życia na jakiś czas, zmiana sposobu myślenia.

To nie jest kwestia wykształcenia, ani inteligencji. Najpierw trzeba chcieć.

Ty każdemu polecasz czytać książki z ekonomii i prawa- no tak to nie działa jednak.

Pomijam już fakt, że NADAL NADUŻYWASZ BEZSENSU KOMPLETNEGO CAPS LOCKA.

Napisałaś post na parę akapitów, z którego nie rozumiem kompletnie nic: o aniołach, dyrektorach, frankowiczach, dziecku piszącym wyrazy na B, rodzeniu dzieci, bankach, rolnikach, inteligentnym mecenasie i biedzie umysłowej.

Jak i gdzie się to ma do tematu przewodniego nie mam bladego pojęcia, może za mało książek przeczytałem, może jestem za głupi- nie wiem.
Nie obraź się Koleżanko ale dla nie to jest po prostu bełkot.

ps.

Jako, że jestem dość szczery, to na koniec powiem - jest to wyłącznie moje zdanie- że poziom tego forum mocno pikuje, niestety coraz mniej jest tutaj merytorycznych treści, a coraz więcej "filozoficznożyciowych" porad.

Dlatego też, z rzadka tutaj już coś piszę i coraz rzadziej czytam.



 

Opublikowano
W dniu 21.09.2022 o 05:00, jacolo87 napisał:

Jak się to ma do długów, jeżeli ktoś wydaje na fryzjera 2 koła- jego sprawa.
Jakbym miał jacht za 50 mln euro, też nie wyposażyłbym go w meble z Ikeii.

 

 

Jak ktoś chce pieniądze, to czy ma IQ 160 czy 86 i tak je weźmie i podpisze wszystko, żeby je dostać. Tu ani wykształcenie, ani ilość przeczytanych książek nie ma nic do rzeczy.

Ja skończyłem prawo, a i tak zrobiłem sobie klepę na +- 350 K.

To znaczy, że jestem głupi czy mądry?

Za dużo, czy za mało książek przeczytałem?

 

Znowu nieracjonalna generalizacja. Z długów wychodzą ludzie, którzy chcą z nich wyjść i są zdeterminowani do: poświeceń - kolejna praca, zejście na nieco niższy poziom, życia na jakiś czas, zmiana sposobu myślenia.

To nie jest kwestia wykształcenia, ani inteligencji. Najpierw trzeba chcieć.

Ty każdemu polecasz czytać książki z ekonomii i prawa- no tak to nie działa jednak.

Pomijam już fakt, że NADAL NADUŻYWASZ BEZSENSU KOMPLETNEGO CAPS LOCKA.

Napisałaś post na parę akapitów, z którego nie rozumiem kompletnie nic: o aniołach, dyrektorach, frankowiczach, dziecku piszącym wyrazy na B, rodzeniu dzieci, bankach, rolnikach, inteligentnym mecenasie i biedzie umysłowej.

Jak i gdzie się to ma do tematu przewodniego nie mam bladego pojęcia, może za mało książek przeczytałem, może jestem za głupi- nie wiem.
Nie obraź się Koleżanko ale dla nie to jest po prostu bełkot.

ps.

Jako, że jestem dość szczery, to na koniec powiem - jest to wyłącznie moje zdanie- że poziom tego forum mocno pikuje, niestety coraz mniej jest tutaj merytorycznych treści, a coraz więcej "filozoficznożyciowych" porad.

Dlatego też, z rzadka tutaj już coś piszę i coraz rzadziej czytam.



 

Brawo????

Opublikowano
W dniu 17.09.2022 o 09:16, mariuszd31 napisał:

Wszyscy piszą o dlugach jak wyjść sądy, sprawy, raty. Ale co wniosły do waszego życia, a może też coś dobrego?

Wniosły to, że jestem odporny na wszelkie reklamy, promocje mam z tylu tułowia, a najważniejsze, po co komuś natychmiast jakiś ciuch, gadżet za np. 1.000 zł, jak można go mieć np. za 2 miesiące faktycznie za 1.000 , a na już za kredyt czy chwilówkę wyjdzie ... nawet 10 tys.

Opublikowano

właśnie budżet na dziś kończe, pilnuje aby to co wydałem na dzień w stecz w miarę był równy temu co do przodu.

Opublikowano

 

mariuszd31 : w 100% wiele dobrego: więcej pokory, chęć pomocy innym, docenienie tego co się ma. A tak poza tym nie wiem jak kto to odbierze: ale jak odkąd jestem na forum ( stosunkowo od nie dawna, bo koniec lipca) chociaz jak w minimalnym stopniu komuś mogę cos podpowiedzieć, komuś pomóc to mnie to bardzo cieszy....tak bezinteresownie po prostu...fajna sprawa...

Opublikowano
40 minut temu, Stanley napisał:

Wniosły to, że jestem odporny na wszelkie reklamy, promocje mam z tylu tułowia, a najważniejsze, po co komuś natychmiast jakiś ciuch, gadżet za np. 1.000 zł, jak można go mieć np. za 2 miesiące faktycznie za 1.000 , a na już za kredyt czy chwilówkę wyjdzie ... nawet 10 tys.

Skoro wiesz, że w 2 miesiące odłożysz 1 000 zł, to czemu nie wziąć na raty 0% na 2 miesiące po 500 zł?

Opublikowano
37 minut temu, Lazik123 napisał:

Skoro wiesz, że w 2 miesiące odłożysz 1 000 zł, to czemu nie wziąć na raty 0% na 2 miesiące po 500 zł?

Można owszem, ale ludzie mają już długów ,, pod korek ,, więc walą chwilóweczkę.

Zresztą zero procent to często zabieg marketingowy, sam to przerabiałem i opisywałem to już na forum. Zero procent owszem jest, ale często ten sam produkt kupisz 10-20 % taniej za gotówkę w innym sklepie.

Opublikowano

Nawet jeśli mówimy rzeczywiście o opcji 0%, to też w przypadku zakupu "gadżetu" nie jest to do końca rozsądne. Skoro mam tak napięty budżet, że nie mam opcji zakupu tego z oszczędności, to co w przypadku gdy po wzięciu na raty zepsuje mi się samochód, czy wyskoczy inny nagły wydatek.

 

Raty 0% są korzystne, choćby po to by bez ponoszenia kosztów budować historię kredytową, czy też zwyczajnie w dobie obecnej inflacji są opłacalne, szczególnie jeśli na raty 0% wezmę coś na np. 30 miesięcy. W drugim czy 3 roku spłacania te pieniądze będą miały zupełnie inną realną siłę nabywczą niż w chwili zakupu.

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, Stanley napisał:

Wniosły to, że jestem odporny na wszelkie reklamy, promocje mam z tylu tułowia, a najważniejsze, po co komuś natychmiast jakiś ciuch, gadżet za np. 1.000 zł, jak można go mieć np. za 2 miesiące faktycznie za 1.000 , a na już za kredyt czy chwilówkę wyjdzie ... nawet 10 tys.

Dokładnie. Długi przewartościowały na maksa nasze życie, pokazały co tak naprawdę się w życiu liczy, nauczyły wielu rzeczy, np jak rozsądnie wydawać czy dysponować pieniędzy, kto jest naszym przyjacielem dla nas samych i dały porządna lekcje życia. 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

 

11 godzin temu, kate1985xyx napisał:

 

mariuszd31 : w 100% wiele dobrego: więcej pokory, chęć pomocy innym, docenienie tego co się ma. A tak poza tym nie wiem jak kto to odbierze: ale jak odkąd jestem na forum ( stosunkowo od nie dawna, bo koniec lipca) chociaz jak w minimalnym stopniu komuś mogę cos podpowiedzieć, komuś pomóc to mnie to bardzo cieszy....tak bezinteresownie po prostu...fajna sprawa...

Zgadzam się! Ja dzięki temu forum poznałam masę świetnych ludzi z którymi i nie tylko na forum utrzymujemy kontakt. Wspieramy się, radzimy siebie nawzajem, udzielamy rad. W moim przypadku bardzo mi to pomogło i w gorsze dni motywowało, dawało kopa aby iść do przodu nie łamać się. Wsparcie jest ważna rzeczą w tym czasie, czasie pracy na, że tak powiem 5 etatów, parcia do przodu tego wszystkiego aby pozbyć się ich jak najszybciej. Fajnie mieć kogoś komu można się wygadac, a i ustawi do pionu jak ma się gorszy dzień. 

Edytowane przez Madzia123
Błąd
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.