Skocz do zawartości

Leilaaa996

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, Leilaaa996 napisał:

Za pare lat.. jak to strasznie brzmi ?

No niestety, przegraliśmy życie w kilka tygodni/miesięcy, a będziemy je odzyskiwać latami.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

8 godzin temu, Leilaaa996 napisał:

Zapisałam się już jakiś czas temu do specjalisty od hazardu.. Nie gram już w nic, zablokowałam konta bez możliwości ponownego otwarcia.. bo bałam się, ze jak odblokują za pół roku-rok to znowu będę chciała spróbować zagrać.. bo przecież już dużo czasu minęło i pewnie nad tym „zapanuje”, a wiem, ze na pewno to tak nie działa..

Ja też na początku blokowałem na 3 miesiące. Wmawiałem sobie, że przez ten czas odpocznę, a za jakiś na pewno przyjdzie ten dzień, że wejdę i w końcu się odkuję. I tak jakoś dziwnym trafem, 1-3 dni po odblokowaniu wchodziłem tam tylko sprawdzić, czy się odblokowało i wychodziłem o kilka tysięcy biedniejszy. Całkowita blokada, to jedyne rozwiązanie.

Opublikowano
Godzinę temu, Raflik napisał:

No niestety, przegraliśmy życie w kilka tygodni/miesięcy, a będziemy je odzyskiwać latami.

Długi to stan przejściowy. Myślę, że życie można przegrać dużo bardziej i trwale.

Opublikowano
9 minut temu, lukaszb napisał:

Długi to stan przejściowy. Myślę, że życie można przegrać dużo bardziej i trwale.

Owszem, można, są gorsze rzeczy i sytuacje, niż długi. No ale z potężnymi długami, życie jest naprawdę ciężkie i trudne do ogarnięcia. Każdy dzień, to nowe myśli, planowanie, kombinowanie, patrzenie w oczy osobom, którym mówisz, że oddasz za jakiś czas, po raz kolejny, a tak naprawdę nie wiesz, kiedy to nastąpi. No, ale to nie temat o tym. Ważne, żeby się nie poddawać.

Opublikowano
1 godzinę temu, Raflik napisał:

Owszem, można, są gorsze rzeczy i sytuacje, niż długi. No ale z potężnymi długami, życie jest naprawdę ciężkie i trudne do ogarnięcia. Każdy dzień, to nowe myśli, planowanie, kombinowanie, patrzenie w oczy osobom, którym mówisz, że oddasz za jakiś czas, po raz kolejny, a tak naprawdę nie wiesz, kiedy to nastąpi. No, ale to nie temat o tym. Ważne, żeby się nie poddawać.

Długi dziś są a jutro nie. Nawet najgorsze można przerwać upadłością. Gorzej więc jak ktoś jest nieuleczalnie chory, albo np. tkwi w szponach uzależnienia.

Opublikowano
7 godzin temu, Raflik napisał:

No niestety, przegraliśmy życie w kilka tygodni/miesięcy, a będziemy je odzyskiwać latami.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Ja też na początku blokowałem na 3 miesiące. Wmawiałem sobie, że przez ten czas odpocznę, a za jakiś na pewno przyjdzie ten dzień, że wejdę i w końcu się odkuję. I tak jakoś dziwnym trafem, 1-3 dni po odblokowaniu wchodziłem tam tylko sprawdzić, czy się odblokowało i wychodziłem o kilka tysięcy biedniejszy. Całkowita blokada, to jedyne rozwiązanie.

 

 

No dokładnie, tak jak mówisz..

 

 

No, bo tak jest niestety, dlatego zablokowałam na stałe.. przynajmniej nie będzie korciło wpłacać cokolwiek.. to tak jakby przed alkoholikiem postawić wódkę.. w końcu się skusi, bo przecież już tyle czasu minęło.. 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

6 godzin temu, lukaszb napisał:

Długi to stan przejściowy. Myślę, że życie można przegrać dużo bardziej i trwale.

I tak i nie.. każdy z Nas jest inny, każdy z Nas ma inna psychikę.. dla jednego to jest „błachostka” do przejścia, a dla innego niekoniecznie.. Każdy ma swój indywidualny próg wytrzymałości. 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

6 godzin temu, Raflik napisał:

Owszem, można, są gorsze rzeczy i sytuacje, niż długi. No ale z potężnymi długami, życie jest naprawdę ciężkie i trudne do ogarnięcia. Każdy dzień, to nowe myśli, planowanie, kombinowanie, patrzenie w oczy osobom, którym mówisz, że oddasz za jakiś czas, po raz kolejny, a tak naprawdę nie wiesz, kiedy to nastąpi. No, ale to nie temat o tym. Ważne, żeby się nie poddawać.

Skądś to znam..

Opublikowano
2 godziny temu, Leilaaa996 napisał:

I tak i nie.. każdy z Nas jest inny, każdy z Nas ma inna psychikę.. dla jednego to jest „błachostka” do przejścia, a dla innego niekoniecznie.. Każdy ma swój indywidualny próg wytrzymałości. 

 

 

Ja mimo wszystko wolałbym mieć długi niż 40 lat spędzić na łóżku, czy w wózku. Być może teraz, gdy jesteś na forum kilka dni i masz 16 postów wydaje Ci się, że długi to najgorsze co Ci się w życiu przytrafiło. Uwierz na słowo, że za kolejnych 100 postów pojmiesz, że tak nie jest, a za kolejnych 200 będzie miała to wszystko w jednym palcu... 90% forumowiczów przechodzi podobną drogę. 

Opublikowano

Bo ja wiem.

Zacznijmy od kwestii być może trywialnej- dług długowi nierówny. Dla mnie kwoty są zawsze kwestia relatywną, dla kogoś sanki na 60k to kwestia paru miesięcy, dla kogoś innego paru lat. Kwestia zarobków, choć nie tylko.

Jestem w stanie zrozumieć osoby, które czują się znużone, zmęczone i wypalenie spłacaniem, gdzie  z jednej strony, sporo już zeszło z tej górki, ale również i niemało zostało.
To znowu kwestia indywidualna.



Powiem na własnym przykładzie, jakbym miał znowu zjeżdżać z ponad 300k, to by mi się już chyba po prostu nie chciało- nie twierdzę, że to nie do zrobienia, ale raczej już bym położył na to  i bawił się w upadłość.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, lukaszb napisał:

Ja mimo wszystko wolałbym mieć długi niż 40 lat spędzić na łóżku, czy w wózku. Być może teraz, gdy jesteś na forum kilka dni i masz 16 postów wydaje Ci się, że długi to najgorsze co Ci się w życiu przytrafiło. Uwierz na słowo, że za kolejnych 100 postów pojmiesz, że tak nie jest, a za kolejnych 200 będzie miała to wszystko w jednym palcu... 90% forumowiczów przechodzi podobną drogę. 

No niby tez racja.. Może nie najgorsze, ale strasznie mnie to meczy i psychicznie wykańcza.. nadgodziny w pracy, po 200 godzin+ byleby jakoś z tego wyjść.. ja nie żyje, ja wegetuje. Zbyt bardzo mnie to wszystko dołuje i dobija.. przez co deprecha mnie dopadła. Staram się cieszyć małymi rzeczami.. ze mam ręce, mam nogi, mam prace, mam co jeść.. No, ale mimo wszystko te długi psychicznie mnie niszczą. 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

 

2 godziny temu, jacolo87 napisał:

Bo ja wiem.

Zacznijmy od kwestii być może trywialnej- dług długowi nierówny. Dla mnie kwoty są zawsze kwestia relatywną, dla kogoś sanki na 60k to kwestia paru miesięcy, dla kogoś innego paru lat. Kwestia zarobków, choć nie tylko.

Jestem w stanie zrozumieć osoby, które czują się znużone, zmęczone i wypalenie spłacaniem, gdzie  z jednej strony, sporo już zeszło z tej górki, ale również i niemało zostało.
To znowu kwestia indywidualna.



Powiem na własnym przykładzie, jakbym miał znowu zjeżdżać z ponad 300k, to by mi się już chyba po prostu nie chciało- nie twierdzę, że to nie do zrobienia, ale raczej już bym położył na to  i bawił się w upadłość.

Myślałam o upadłości, ale nawet kobieta z która się kontaktowałam w tej sprawie odradzała mi.. powiedziała, ze jest to po prostu mało opłacalne, bo nie jest to nie wiadomo jaka kwota, której nie da się spłacić,  a jednak upadłość to upadłość.. 

Edytowane przez Leilaaa996
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.