Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Taka mnie myśl naszła - oglądam trochę filmów bo nie nauczyłem się jeszcze oszczędzać.

Szukam pewnych rozwiązań nt budżetowania, planowania, trzeźwego życia bez długów.

 

W terapii ogólnie jest parę etapów:

1)  Zobaczenie prawdy (to spis długów) i wywieszenie białej flagi. Trzeba wtedy czuć strach przed tym, by to zatamować.

Trzeba też 

2) Zdrowienie - spłata długów, walki sądowe, zwiększanie zarobków jak również zrozumienie siebie dlaczego

tak się stało.

3) Nauka jak sobie inaczej radzić w danych sytuacjach - spłata długów to rzeczywiście niezła nauka, masz wtedy dużo mniej
pieniędzy itp. Kombinowanie, wszystko tylko by się nie zadłużyć czyli rolowanie rachunków, pomoc od rodziny, sprzedaż czegoś itd.

Pod koniec tego kroku odzyskujemy pieniądze za przedłużenia, skd, my pozywamy wtedy.

 

4) Życie po tym całym bagnie. Częściowo dla mnie takim działem jest BIK i BIG, gdyż prostuje tam swoją historię, jest to pewien kolejny etap. Brak mi tylko jeszcze jednego działu. Takie miejsce gdzie radzimy sobie jak żyć bez długów. Co zrobić by nie ciągło, by znowu w to nie popaść. Od strony modelu biznesowego można by też na tym zarobić - szkolenia, książki, kanał na yt itp.

 

Czemu to piszę, to forum to część mojego życia w tylu latach wychodzenia z długów.

Ciężko tak byłoby się rozstawać nie kończąc jeszcze swojego planu.

Opublikowano
27 minut temu, mariuszd31 napisał(a):

Taka mnie myśl naszła - oglądam trochę filmów bo nie nauczyłem się jeszcze oszczędzać.

Szukam pewnych rozwiązań nt budżetowania, planowania, trzeźwego życia bez długów.

 

W terapii ogólnie jest parę etapów:

1)  Zobaczenie prawdy (to spis długów) i wywieszenie białej flagi. Trzeba wtedy czuć strach przed tym, by to zatamować.

Trzeba też 

2) Zdrowienie - spłata długów, walki sądowe, zwiększanie zarobków jak również zrozumienie siebie dlaczego

tak się stało.

3) Nauka jak sobie inaczej radzić w danych sytuacjach - spłata długów to rzeczywiście niezła nauka, masz wtedy dużo mniej
pieniędzy itp. Kombinowanie, wszystko tylko by się nie zadłużyć czyli rolowanie rachunków, pomoc od rodziny, sprzedaż czegoś itd.

Pod koniec tego kroku odzyskujemy pieniądze za przedłużenia, skd, my pozywamy wtedy.

 

4) Życie po tym całym bagnie. Częściowo dla mnie takim działem jest BIK i BIG, gdyż prostuje tam swoją historię, jest to pewien kolejny etap. Brak mi tylko jeszcze jednego działu. Takie miejsce gdzie radzimy sobie jak żyć bez długów. Co zrobić by nie ciągło, by znowu w to nie popaść. Od strony modelu biznesowego można by też na tym zarobić - szkolenia, książki, kanał na yt itp.

 

Czemu to piszę, to forum to część mojego życia w tylu latach wychodzenia z długów.

Ciężko tak byłoby się rozstawać nie kończąc jeszcze swojego planu.

Może na początek przeczytaj książkę jakoś tak Bogaty ojciec biedny ojciec szczerze długi to tylko głupota ja straciłem parę lat przez to że chciałem zwiedzić świat i dobrze się bawić zamiast pierw na to wszystko kasę wykombinować Noo i też moja ignorancja do tematu pieniędzy była przyczyną tego wszystkiego ale i tak nie jest źle 

Opublikowano
16 godzin temu, mariuszd31 napisał(a):

U mnie głównie ze to takie proste było click

O to to. Wszystko takie proste,klik i już i już masz kasę na koncie. Mimo że miałam kiedyś zdolność na kredyty w banku to i tak brałam chwilówki bo szybko, bez wydzwaniania do pracy czy na pewno tam pracuję itd. I niestety, poziom życia, brak umiejętności oszczędzania, w jakimś stopniu zakupoholizm? A bardziej brak takiego trzeźwego podejścia do pieniądza. Może dlatego, że w dzieciństwie był zawsze problem pieniędzy. Awantura o nie. Nie było czegoś takiego jak kieszonkowe. Nie wiedziałam co to znaczy zbierać i odkładać pieniądze na coś bo nie miałam czego zbierać. W dodatku człowiek chciał pożyć trochę lepiej niż w młodości, kiedy stać go było na parówki z Biedry w 3 osobowym pokoiku w akademiku. 

A na końcu zdarzenia losowe, a że nie było odłożonego hajsu no to wiadomo, skądś trzeba wziąć. I potem już rolowanie czyli poleciałam klasykiem. Jedyne z czego jestem zadowolona to fakt, że długi dały mi kopa. Dziś prawdopodobnie siedziałabym na tyłku z ciepłą posadką za najniższą krajową. A że widziałam że długi muszę jakoś spłacić, to dostałam kopa w zadek do szukania źródeł rozwoju i tym samym zarobkowania, żeby ten cały cyrk utrzymać. Teraz jestem jeszcze do końca listopada wychodzenia z chwilówkowych zaległości, a potem będziemy zbijać inne zadłużenia, które są płacone na czas. Jeszcze przez kilka dobrych lat nie powiem sobie, że wyszłam z długów albo co będę robić po. Na pewno teraz i później chciałabym ograniczyć konsumpcję. Już teraz to wdrażam. Mam bardzo dużo ubrań, nie potrzebuję tylu szmat. A najlepiej jak kupić coś to w lumpie albo olx. I chciałabym się nauczyć oszczędzać na cele. 

Opublikowano

U mnie pewnego dnia przyjechał pan z Niemiec i powiedział że zamykają oddział firmy i papa. A już wtedy rolowapem dlug długiem. W sumie to już wtedy miałem 30 pozycji. 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Ja na vinted kupuje ciuchy i synowi w pepco

Opublikowano

U mnie to się zaczęło od poznania faceta. Wstyd mi było go przyjąć w domu gdzie grzyb grzybem pogania. Wtedy wzięłam pierwszą chwilówkę. Byłam dopiero niedawno po skończeniu studiów, więc nie miałam super zarobków i też nie miałam za bardzo czasu żeby odłożyć kasę na remonty. Potem wakacje we dwoje. Potem coś tam. Finał i tak jest taki, że w domu rodzinnym nie mieszkam (mimo wyłożonych środków)- problemy natury rodzinnej. Potem kasa na nowy start w innym miejscu. Dostałam parę groszy ze spadku, to i to poszło w spłatę chwilówek. Potem się okazało, że moje zarobki są nieadekwatne do rat i tego całego bałaganu. Więc kolejna zmiana i kolejna. Aktualnie pracuję za granicą i chyba tutaj mam tak naprawdę finansowy oddech. Wcześniej mimo niezalegania z ratami to i tak miałam wszystko na styk. Jak zamknę chwilówki za 3 tygodnie, będę mogła nawet powiedzieć że buduję poduszkę finansową, choć wiadomo, moje długi się nie skończą. Ale byle do brzegu. Za moment zamknę też Wongę ratalną. Zostało mi 8 rat z 36. Po chwilówkach chyba wpłacę im kasę już do końca i będzie zamknięty temat. Potem przyjdzie na zbijanie kolejnych.

Opublikowano
13 godzin temu, Nina008 napisał(a):

U mnie to się zaczęło od

braku wiary w siebie (na tym pracuj, warto zainwestować w fachowców/ jeśli tego nie zrobiłaś, widać jak ludzie w trakcie lub po terapii inaczej podejmują decyzje, inaczej rozmawiają, inaczej nazywają sytuacje w życiu/ POPRAWNIE, o przetasowaniu znajomych nawet pisać nie trzeba); ten grzyb na ścianach, to było Twoje prawdziwe życie na ten moment.

Czy coś wspólnie obecnie tworzycie w życiu...

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Po wyjściu z długów kluczowe jest opracowanie i konsekwentne realizowanie planu finansowego, który pozwoli uniknąć ponownego zadłużenia. Należy zacząć od dokładnego zrozumienia przyczyn powstania problemów finansowych, a następnie nauczyć się zarządzać budżetem domowym, kontrolować wydatki oraz zwiększać dochody. Ważne jest także wypracowanie nowych nawyków finansowych i sposobów radzenia sobie w trudnych sytuacjach, które wcześniej prowadziły do zadłużenia.

Proces wychodzenia z długów powinien obejmować także działania naprawcze, takie jak odzyskiwanie pieniędzy z tytułu nadpłat czy refinansowań, a także poprawę historii kredytowej w rejestrach BIK i BIG. Po zakończeniu spłaty zobowiązań warto kontynuować edukację finansową, korzystać z dostępnych narzędzi do monitorowania finansów oraz unikać impulsywnych decyzji, które mogą prowadzić do ponownego zadłużenia.

Ważnym elementem życia po wyjściu z długów jest także wsparcie społeczności, np. poprzez udział w szkoleniach, czytanie literatury finansowej lub korzystanie z kanałów edukacyjnych. Takie działania pomagają utrzymać dyscyplinę finansową i budować stabilność, co jest niezbędne, aby nie powrócić do problemów z zadłużeniem.

#oddłużanie #zarządzanie-finansami #edukacja-finansowa
Opublikowano
10 godzin temu, Lady Liberty napisał(a):

braku wiary w siebie (na tym pracuj, warto zainwestować w fachowców/ jeśli tego nie zrobiłaś, widać jak ludzie w trakcie lub po terapii inaczej podejmują decyzje, inaczej rozmawiają, inaczej nazywają sytuacje w życiu/ POPRAWNIE, o przetasowaniu znajomych nawet pisać nie trzeba); ten grzyb na ścianach, to było Twoje prawdziwe życie na ten moment.

Czy coś wspólnie obecnie tworzycie w życiu...

Ogólnie odcięłam się grubą kreską od dotychczasowego życia. Dom rodzinny porzuciłam, nie chcę być niczyją marionetką bo "nic tu nie jest twoje i masz robić jak ja każę". Wolę zarobić sama na mieszkanie i żeby nikt nigdy mi nie zarzucił, że coś mi dał i teraz jemu należy część mojego życia jako zapłata. Podziękuję. Teraz daję sobie radę. Jest mi ciężko na obczyźnie, ale nikomu nie jest łatwo. Wsparcie mam tylko w partnerze. Myślałam o terapii po przebojach rodzinnych i pewnie kiedyś do tego dojrzeję. Póki co staram się obserwować u siebie pewnie zachowania i mechanizmy żeby je rozpracować i zmienić swoje myślenie i zachowanie. Z rodziną mam poprawny stosunek na tyle, na ile się da. Rozmawiam z nimi raz na kilka miesięcy telefonicznie. Na święta nie zostaję w domu, jadę do mojego faceta do jego domu rodzinnego, albo biorę mieszkanie na bookingu na kilka dni. Spełniam swój obowiązek jako córka i tyle bo potem dostaję jeszcze większy szantaż psychiczny. Ciężko się na coś takiego uodpornić, jak człowiek był w ten sposób karany całe życie. Ale dość już tego żalenia. Nawet jeśli przeszłość wpłynęła na moje decyzje, to przecież nikt nie stał z bronią przy mojej głowie i nie kazał brać tych pożyczek. Najważniejsze żeby spłacać to, byle do przodu, cieszyć się z drobnostek w życiu. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.