Skocz do zawartości

Dla uczących się oszczędzać.


Mariusz43

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponieważ z grubsza już długi za mną i wyczyściłem BIK to co mogłem kolejnym etapem jest budowanie oszczędności.

Jak to wam się udaje po wyjściu z bagienka? Jakie metody budżetowania oraz oszczędzania preferujecie?

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Mariusz43 napisał(a):

Ponieważ z grubsza już długi za mną i wyczyściłem BIK to co mogłem kolejnym etapem jest budowanie oszczędności.

Jak to wam się udaje po wyjściu z bagienka? Jakie metody budżetowania oraz oszczędzania preferujecie?

Przede mną jeszcze trochę walki z chwilówkami a potem z kredytami bankowymi. Potem też zamierzam to ogarnąć. I przyznam szczerze, że mam ponad 40 lat i nie mam pojęcia jak to będzie wyglądać. Sytuacja z chwilówkami, to forum i Wy forumowicze, zmusiła mnie do tego, by przejrzeć całą moją historię kredytową. I szczerze, dobiło mnie to bardziej niż te niespłacone chwilówki. Uświadomiłam sobie, że poza żarciem i ubraniami to chyba nigdy niczego nie kupiłam za "swoje" pieniądze. 

Pewnie coś poczytam w temacie oszczędzania i na początku będę działać trochę po omacku. 

Edytowane przez Lucy81
Opublikowano

@Mariusz43 Taki ważny temat, a tak naprawdę pomijany we wszelkich publikacjach o wychodzeniu z długów. Samo wyjście to jedno, ale bez odłożonego zaplecza finansowego, czasami jedno potknięcie może nas z powrotem wpędzić w długi. Szczególnie na początku warto odłożyć jak najwięcej jako zabezpieczenie na wszelki wypadek, potem można to trochę ograniczyć, po prostu utrzymując pewien pułap oszczędności.

 

Osobiście preferuje dość rygorystyczne metody, jeśli ktoś nie ma żadnych oszczędności. Od razu jak się otrzyma wypłatę, to jak największą część odłożyć i zostawić na wydatki tyle co niezbędne. I powtarzać do czasu, aż się uda zgromadzić jakąś większą sumę. Może to nie jest łatwe, ale za to później będzie łatwiej. Mając poduszkę finansową łatwiej jest np. zmienić pracę na lepszą, bo nie żyjemy od 1 do 1.

 

Ale nie można też przesadzić i żeby nie zniechęcić się do oszczędzania trzeba co jakiś czas się nagradzać. O tym też mało się mówi przy okazji oszczędzania, a dzięki temu oszczędzanie zaczyna się naszej psychice kojarzyć lepiej. Osobiście osobno odkładam mniejsze sumy co jakiś czas, zbierając na konkretny cel. Kiedy założona suma się uzbiera to w spokoju sobie to co zaplanowałem kupuję bez nadwyrężania budżetu. Realizuję swój cel, a do tego mam czas wybrać najlepszą ofertę i przemyśleć czy na pewno to chcę zamiast pochopnie kupować. Może nie wszystkim takie coś odpowiada, ale ja właśnie tak postępuję.

Opublikowano

U mnie sprawdza się przynajmniej kobitka tak robi że kupuje monety srebrne polskie PRL polecam nie wiesz kiedy a czas mija i duży słoiczek takich już u nas pozdro 

Opublikowano

Ja mam z tym czasami problem bo mam nielogiczny lęk że braknie na życie przed 10 po prostu.

I zastanawiam się ostatnio czy ważniejszy budżet czy po prostu ten krok - przelew na konto oszczędnościowe.

Opublikowano (edytowane)

moim zdaniem ...

 

zaczynamy od ustalenia, za ile pieniędzy w miesiącu potrafimy przeżyć od 01 dnia m-ca do ostatniego 31-go.

to jest absolutna podstawa, bo jak będziemy podbierali ponad stan, to niczego nie zbudujemy, .. ba, nawet z długów nie wyjdziemy.

 

--------

i teraz:

 

nie ma czegoś takiego jak przechodzenie od długów do oszczędności,

teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce w 90% przypadków nie zakończy się sukcesem.

 

wyróżniłbym stan pośredni - zbudowanie bufora.

Co mam na myśli?

 

Np. mamy długi, ale takie pod kontrolą, bez opóźnień w spłacie i budujemy bufor np. w postaci kwoty 2,5 tysiąca.

Czyli mamy długi, nie mamy jeszcze oszczędności, ale mamy już bufor, który pozwoli nam cokolwiek budować.

Z czasem bufor powiększamy do 3 tys. zł, do 4 tys. - do takiego stanu kiedy czujemy się już bezpiecznie.

 

Teraz super ważna sprawa !!!! ten zbudowany bufor jest NIENARUSZALNY - pod żadnym pozorem.

tylko w sytuacji ekstremalnej z niego bierzemy, na krótki czas i od razu trzeba go odbudować.

 

kiedy nauczymy radzić sobie z życiem bez naruszania bufora, zaczynamy myśleć o tworzeniu nowego, który będzie już naszymi oszczędnościami.

 

Uwierzcie, dopóki nie przeżyjecie 12 miesięcy z takim nienaruszonym buforem, nie możecie myśleć o oszczędzaniu, bo to nie wyjdzie.

 

stany w budowaniu oszczędności:

1. długi bez kontroli (płacone z opóźnieniami)

2. długi pod kontrolą (płacone w terminie)

3. budowanie bufora np. 2,5 tys. zł (fajnie jak bufor jest większy)

4. 12 miesięcy potrafię przeżyć z nienaruszonym buforem

5. teraz dopiero jest szansa, że pomyślę o skutecznym odłożeniu pieniędzy.

 

zbudowany bufor chroni nasze oszczędności -

bufor to nie są pieniądze na życie,

bufor to nie oszczędności

bufor to poczucie bezpieczeństwa i strażnik oszczędności.

 

 

Edytowane przez korzenny
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.