Skocz do zawartości

Dwa zobowiązania z 2014.


Krzchooo52

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Opisze w skrócie sytuację. W marcu roku 2014 podpisałem kredyt gotówkowy na kwotę 60 tysięcy oraz limit w koncie na 10 tysięcy. Kredyt jak i limit w pierwszych miesiącach był spłacany regularnie bez opóźnień. Jednak po jakimś czasie w moim życiu pojawiły się problemy związane z upadającą DG i nie było mnie stać na regulowanie terminowe. Bank WBK , który był pożyczkodawcą zgodził się na restrukturyzację i ją zrobiliśmy. Oczywiście trwało to również jakiś czas i znowu identyczna sytuacja. Nie chcieli zrobić kolejnej restrukturyzacji. Dochodzi do wypowiedzenia tego kredytu. Następnie mamy jakoś rok 2015 końcówkę - ciągła cisza. Rok 2016 kilka wezwań do zapłaty natychmiast w imieniu WBK jakaś kancelaria z Wrocławia nie pamiętam nazwy. W połowie 2016 WBK idzie do sądu po nakaz zapłaty. Dostają go i w sumie czekam. W roku 2016 jakos w październiku odbieram osobiście w drzwiach "Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym dokładnie 17.10.2016" z sądu rejonowego. I teraz tak . Podpisałem odbiór tego nakazu i do dnia wczorajszego nie miałem żadnego zajęcia komorniczego na rachunkach które posiadam w bankach . Nigdy nie podjąłem żadnej rozmowy , mediacji z chyba 2 bądź trzema firmami windykacji które się zmieniały (te długi były sprzedawane). Sypali jedynie jakimiś listami "wezwanie do zapłaty" na adres pod którym nie mieszkam od lat. Byly to listy wrzucone do skrzynki o których dowiedziałem się też w sumie stosunkowo niedawno bo tam nie mieszkam , nie jest to moja nieruchomość (dlatego wiem , że te firmy wysyłały te wezwania, bo niedawno się o tym dowiedziałem i zostały mi one podane do ręki  z 20?). Wczoraj zobaczyłem na rachunku zajęcie przez komornika dotyczące tej sprawy .Na rachunku  nie ma srodkow więc nic nie zablokował . Mam jedynie informacje.ze jest egzekucja od wczoraj . I teraz moje pytanie brzmi , czy to roszczenie się przedawniło ? Czytałem o przerywaniu biegu itd . Jednak jak wspomniałem wyżej nigdy nie doszło do żadnego kontaktu , mediacji czegokolwiek  z obu w sumie stron od dnia odebrania przezemnie tego nakazu z sądu w październiku  2016 r . Poza wysyłaniem listów na adres pod ktorym nie miałem do tego dostępu od firm windykacyjnych które te wierzytelność kupowały  . Moje pytanie brzmi czy jest to roszczenie przedawnione i mogę się skontaktować z komornikiem , żeby zaprzestał egzekucji  ? Czy to się z sądem zalatwia? A może się to roszczenie nie przedawniło ? Proszę o informację, czy ten dług jest przedawniony , czy też nie.  pozdrawiam Krzysztof

Opublikowano
6 godzin temu, Krzchooo52 napisał(a):

Opisze w skrócie sytuację. W marcu roku 2014 podpisałem kredyt gotówkowy na kwotę 60 tysięcy oraz limit w koncie na 10 tysięcy. Kredyt jak i limit w pierwszych miesiącach był spłacany regularnie bez opóźnień. Jednak po jakimś czasie w moim życiu pojawiły się problemy związane z upadającą DG i nie było mnie stać na regulowanie terminowe. Bank WBK , który był pożyczkodawcą zgodził się na restrukturyzację i ją zrobiliśmy. Oczywiście trwało to również jakiś czas i znowu identyczna sytuacja. Nie chcieli zrobić kolejnej restrukturyzacji. Dochodzi do wypowiedzenia tego kredytu. Następnie mamy jakoś rok 2015 końcówkę - ciągła cisza. Rok 2016 kilka wezwań do zapłaty natychmiast w imieniu WBK jakaś kancelaria z Wrocławia nie pamiętam nazwy. W połowie 2016 WBK idzie do sądu po nakaz zapłaty. Dostają go i w sumie czekam. W roku 2016 jakos w październiku odbieram osobiście w drzwiach "Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym dokładnie 17.10.2016" z sądu rejonowego. I teraz tak . Podpisałem odbiór tego nakazu i do dnia wczorajszego nie miałem żadnego zajęcia komorniczego na rachunkach które posiadam w bankach . Nigdy nie podjąłem żadnej rozmowy , mediacji z chyba 2 bądź trzema firmami windykacji które się zmieniały (te długi były sprzedawane). Sypali jedynie jakimiś listami "wezwanie do zapłaty" na adres pod którym nie mieszkam od lat. Byly to listy wrzucone do skrzynki o których dowiedziałem się też w sumie stosunkowo niedawno bo tam nie mieszkam , nie jest to moja nieruchomość (dlatego wiem , że te firmy wysyłały te wezwania, bo niedawno się o tym dowiedziałem i zostały mi one podane do ręki  z 20?). Wczoraj zobaczyłem na rachunku zajęcie przez komornika dotyczące tej sprawy .Na rachunku  nie ma srodkow więc nic nie zablokował . Mam jedynie informacje.ze jest egzekucja od wczoraj . I teraz moje pytanie brzmi , czy to roszczenie się przedawniło ? Czytałem o przerywaniu biegu itd . Jednak jak wspomniałem wyżej nigdy nie doszło do żadnego kontaktu , mediacji czegokolwiek  z obu w sumie stron od dnia odebrania przezemnie tego nakazu z sądu w październiku  2016 r . Poza wysyłaniem listów na adres pod ktorym nie miałem do tego dostępu od firm windykacyjnych które te wierzytelność kupowały  . Moje pytanie brzmi czy jest to roszczenie przedawnione i mogę się skontaktować z komornikiem , żeby zaprzestał egzekucji  ? Czy to się z sądem zalatwia? A może się to roszczenie nie przedawniło ? Proszę o informację, czy ten dług jest przedawniony , czy też nie.  pozdrawiam Krzysztof

Nie ma przedawnienia.

Opublikowano
4 godziny temu, lukaszb napisał(a):

Nie ma przedawnienia.

Dzięki za odpowiedź, miałem wątpliwości bo widziałem , że okres przedawnienia to 6lat jednak jak to jest liczone mógłby mi Pan to wyjaśnić ? (Liczyłem na to , żeby mieć lepszą możliwość negocjacyjną odnośnie spłaty)  . Widzę tutaj weterana więc nie mam w takim wypadku wątpliwości . Mam jeszcze jedno pytanie. Co by Pan doradził w takiej sytuacji . Rozpoczynać negocjacje z komornikiem już teraz , czy np. poczekać aż egzekucja powisi trochę czasu , minie jeszcze trochę miesięcy ,lat i wtedy usiąść do negocjacji żeby to spłacić jednorazowo . Przeglądając forum znalazłem gdzieś wypowiedzi , że po właśnie takim dłuższym czasie mamy lepsze możliwości negocjacyjne co do łącznej sumy do zapłaty . Ewentualnie Pan zajmuje się takimi sprawami ? To wtedy skorzystałbym z Pańskich usług negocjacyjnych . Jednak dodam , że nie mam zamiaru unikać spłaty tego zobowiązania , jednak narazie nic mnie absolutnie nie łączy z tym krajem i mam zamiar to zrobić gdy już tutaj wrócę , myślę to kwestia 2-3 lat maksymalnie . Co by Pan doradził w tej kwestii . Pozdrawiam serdecznie Krzysztof

Opublikowano
29 minut temu, Krzchooo52 napisał(a):

Dzięki za odpowiedź, miałem wątpliwości bo widziałem , że okres przedawnienia to 6lat jednak jak to jest liczone mógłby mi Pan to wyjaśnić ? (Liczyłem na to , żeby mieć lepszą możliwość negocjacyjną odnośnie spłaty)  . Widzę tutaj weterana więc nie mam w takim wypadku wątpliwości . Mam jeszcze jedno pytanie. Co by Pan doradził w takiej sytuacji . Rozpoczynać negocjacje z komornikiem już teraz , czy np. poczekać aż egzekucja powisi trochę czasu , minie jeszcze trochę miesięcy ,lat i wtedy usiąść do negocjacji żeby to spłacić jednorazowo . Przeglądając forum znalazłem gdzieś wypowiedzi , że po właśnie takim dłuższym czasie mamy lepsze możliwości negocjacyjne co do łącznej sumy do zapłaty . Ewentualnie Pan zajmuje się takimi sprawami ? To wtedy skorzystałbym z Pańskich usług negocjacyjnych . Jednak dodam , że nie mam zamiaru unikać spłaty tego zobowiązania , jednak narazie nic mnie absolutnie nie łączy z tym krajem i mam zamiar to zrobić gdy już tutaj wrócę , myślę to kwestia 2-3 lat maksymalnie . Co by Pan doradził w tej kwestii . Pozdrawiam serdecznie Krzysztof

Jeżeli nie ma czego ściągnąć to komornik umorzy postępowanie i wtedy to jest najlepszy moment na negocjacje moim zdaniem z wierzycielem :)

Opublikowano
Godzinę temu, Krzchooo52 napisał(a):

Dzięki za odpowiedź, miałem wątpliwości bo widziałem , że okres przedawnienia to 6lat jednak jak to jest liczone mógłby mi Pan to wyjaśnić ? (Liczyłem na to , żeby mieć lepszą możliwość negocjacyjną odnośnie spłaty)  . Widzę tutaj weterana więc nie mam w takim wypadku wątpliwości . Mam jeszcze jedno pytanie. Co by Pan doradził w takiej sytuacji . Rozpoczynać negocjacje z komornikiem już teraz , czy np. poczekać aż egzekucja powisi trochę czasu , minie jeszcze trochę miesięcy ,lat i wtedy usiąść do negocjacji żeby to spłacić jednorazowo . Przeglądając forum znalazłem gdzieś wypowiedzi , że po właśnie takim dłuższym czasie mamy lepsze możliwości negocjacyjne co do łącznej sumy do zapłaty . Ewentualnie Pan zajmuje się takimi sprawami ? To wtedy skorzystałbym z Pańskich usług negocjacyjnych . Jednak dodam , że nie mam zamiaru unikać spłaty tego zobowiązania , jednak narazie nic mnie absolutnie nie łączy z tym krajem i mam zamiar to zrobić gdy już tutaj wrócę , myślę to kwestia 2-3 lat maksymalnie . Co by Pan doradził w tej kwestii . Pozdrawiam serdecznie Krzysztof

Nakaz z 2016 roku, czyli wydany przed nowelizacją. Zastosowanie będą miały przepisy przejściowe, które nakazują liczyć 6-letni okres przedawnienia, jak dobrze pamiętam, od czerwca 2018 roku - wtedy weszła nowelizacja. 06.2018 + 6 = 06.2024 i to jest termin przedawnienia. Wcześniej na starych przepisach wierzytelność stwierdzona nakazem przedawniłaby się 2016 + 10 lat = 2026. Przyjmuje się więc ten korzystniejszy termin i pod warunkiem, że w międzyczasie nie doszło do przerwania biegu przedawnienia np. przez wszczęcie egzekucji.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.