Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć. Mam pytanie tak jak w temacie. Jak od uzależnić się i przestać brać chwilówki ? Czy jest jakaś terapia z takim uzależnieniem? 
Myślałam żeby teraz po spłacie chwilówek przez partnera, wziąć i oddać mu kartę, dowód osobisty, wgląd na wszystkie aplikację gdzie zmieni hasła, będzie miał dostęp do mojej wypłaty itd. Tak żeby mnie odciąć od wszystkiego. Głównie mam problem z oszczędzaniem, ciągle mi mało. Jestem uzależniona od pieniędzy stąd myślę że takie rozwiązanie zabrania mi wszystkiego będzie skuteczne. Myślicie że to pomoże ? Gdzie szukać pomocy ? Nie chcę popełnić tego błędu kolejny raz. Może znacie jakieś skuteczne metody które Wam pomogły. Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Edytowane przez Andzia95
Opublikowano
2 godziny temu, Andzia95 napisał(a):

Cześć. Mam pytanie tak jak w temacie. Jak od uzależnić się i przestać brać chwilówki ? Czy jest jakaś terapia z takim uzależnieniem? 
Myślałam żeby teraz po spłacie chwilówek przez partnera, wziąć i oddać mu kartę, dowód osobisty, wgląd na wszystkie aplikację gdzie zmieni hasła, będzie miał dostęp do mojej wypłaty itd. Tak żeby mnie odciąć od wszystkiego. Głównie mam problem z oszczędzaniem, ciągle mi mało. Jestem uzależniona od pieniędzy stąd myślę że takie rozwiązanie zabrania mi wszystkiego będzie skuteczne. Myślicie że to pomoże ? Gdzie szukać pomocy ? Nie chcę popełnić tego błędu kolejny raz. Może znacie jakieś skuteczne metody które Wam pomogły. Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Idź na leczenie jeżeli uznałaś, że jesteś uzależniona od kredytów. Oczywiście możesz oddać wszystkie karty, dokumenty, nawet usunąć konta w banku, ale zawsze znajdzie się sposób na pożyczanie pieniędzy czy to z jakiejś firmy krzak czy od znajomych. Psychoterapeuta i koniec kropka :)

Opublikowano

Niedługo się tak zadłużysz, że żadna chwilówki już Ci nie da pożyczki ?

Opublikowano

Najważniejsze to zrozumieć dlaczego się tak dzieje. Co mam w głowie, dlaczego tak działam, co jest powodem.

Nic nie da ubezwłasnowolnienie na siłę, szczególnie teraz gdy działasz w emocjach.

 

porównam to do uzależeniania od alkoholu. Jak masz problem z alkoholem, też możesz to rozwiązać na dwa sposoby - poprzez fachowe leczenie albo poprzez 'dupościsk'. W tym drugim przypadku, to jest tak jak Ty byś chciała to ogarnąć. Ale to nie daje odpowiedzi na wcześniejsze pytania, nie tworzy narzędzi do radzenia sobie z problemami i na 99% przy pierwszej gorszej sytuacji nie dasz rady samemu tego ogarnąć.

Opublikowano

Najprościej to chyba napisać do wszystkich o usunięcie konta, po drodze odstąpić od umowy - sami zablokują ? 

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Andzia95 napisał(a):

Cześć. Mam pytanie tak jak w temacie. Jak od uzależnić się i przestać brać chwilówki ? Czy jest jakaś terapia z takim uzależnieniem? 
Myślałam żeby teraz po spłacie chwilówek przez partnera, wziąć i oddać mu kartę, dowód osobisty, wgląd na wszystkie aplikację gdzie zmieni hasła, będzie miał dostęp do mojej wypłaty itd. Tak żeby mnie odciąć od wszystkiego. Głównie mam problem z oszczędzaniem, ciągle mi mało. Jestem uzależniona od pieniędzy stąd myślę że takie rozwiązanie zabrania mi wszystkiego będzie skuteczne. Myślicie że to pomoże ? Gdzie szukać pomocy ? Nie chcę popełnić tego błędu kolejny raz. Może znacie jakieś skuteczne metody które Wam pomogły. Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Jedyną dobrą drogą jest podniesienie kwalifikacji, doszkolenie się w czymś i stopniowe powiększanie wynagrodzenia. Niestety nie ma innej prostej drogi. Przypuszczam, że jesteś uzależniona od kupowania gadżetów i  np. ubrań. Zadaj sobie pytanie, czy wolisz mieć problemy z sercem niedługo i odwiedzać szpital jadąc karetką czy może wolisz mieć każdy dzień w miarę spokojny i trochę rzeczy mniej. Bo bez urazy, ale z Twojego postu to można wywnioskować, że jeszcze mocno od życia po dupie nie dostałaś.

Edytowane przez michal4321
Opublikowano

Ja myślę że to że Twój partner spłacił twoje zobowiązania, nie pozwoliło Ci ponieść konsekwencji. I teraz pewnie niedługo znowu sięgniesz po chwilówki. Ja dopiero spłacając swoje zadłużenia sama nauczyłam się planować, decydować czy coś jest mi teraz potrzebne i żyć z tym co mam.

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Przestanie brać chwilówki wymaga przede wszystkim zidentyfikowania i zrozumienia przyczyny problemu, czyli uzależnienia od pieniędzy i trudności z oszczędzaniem. Kluczowe jest znalezienie sposobów na odzyskanie kontroli nad swoimi finansami oraz ograniczenie dostępu do środków, które prowadzą do dalszego zadłużania się.

W praktyce pomocne może być ustalenie budżetu, monitorowanie wydatków i trzymanie się planu oszczędzania, a także wsparcie bliskich osób, które mogą pomóc w ograniczeniu dostępu do pieniędzy, na przykład poprzez przekazanie karty płatniczej czy zmiany haseł do aplikacji finansowych. Takie działania mogą wspierać proces wychodzenia z uzależnienia od chwilówek.

Warto również rozważyć skorzystanie z profesjonalnej pomocy, na przykład terapii uzależnień lub doradztwa finansowego, które pomogą w radzeniu sobie z problemem na poziomie psychologicznym i praktycznym, co zwiększa szanse na trwałe wyjście z nałogu i uniknięcie powrotu do chwilówek.

#chwilowki #uzaleznienie #oddluzenie
Opublikowano
W dniu 25.02.2025 o 03:59, Andzia95 napisał(a):

Cześć. Mam pytanie tak jak w temacie. Jak od uzależnić się i przestać brać chwilówki ? Czy jest jakaś terapia z takim uzależnieniem? 
Myślałam żeby teraz po spłacie chwilówek przez partnera, wziąć i oddać mu kartę, dowód osobisty, wgląd na wszystkie aplikację gdzie zmieni hasła, będzie miał dostęp do mojej wypłaty itd. Tak żeby mnie odciąć od wszystkiego. Głównie mam problem z oszczędzaniem, ciągle mi mało. Jestem uzależniona od pieniędzy stąd myślę że takie rozwiązanie zabrania mi wszystkiego będzie skuteczne. Myślicie że to pomoże ? Gdzie szukać pomocy ? Nie chcę popełnić tego błędu kolejny raz. Może znacie jakieś skuteczne metody które Wam pomogły. Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Trzeba po prostu pójść do psychologa a być może nawet do psychiatry(nie żartuje). Do psychiatry po jakieś benzodiazepiny(leki uspokajające) natomiast całą reszte i główną prace trzeba będzie zrobić na terapii z psychologiem.

Wiem że teraz jak to napisze to ludzie mnie tu niektórzy pewnie wyśmieją ale jestem chory na schizofrenie paranoidalną. Mam swoje problemy ale jak czytam tutaj bezmyślność niektórych ludzi to zaczynam się zastanawiać nad sobą czy aby naprawde jestem aż tak ciężko chory. Niedawno wziąłem raty na sprzęt za 579 zł i zostało mi do spłaty jeszcze 400 zł. I nawet to mnie boli ale jak czytam jak ludzie biorą chwilówki po pare tysięcy to gdzie tu rozum?? Chwilówki to lichwa która chce wyciągnąć z ludzi jak najwięcej, ja w życiu nie wziąłbym chwilówki.

Ale wracając do tematu terapia, terapia z psychologiem plus jakieś lekkie leki na uspokojenie(wiem że ludzie się boją ale taki lorafen w małych dawkach to nic strasznego, ważne aby pod kontrolą lekarza, nic na własną ręke). I będzie ok. Życze powodzenia i trzymam kciuki.

Opublikowano
10 minut temu, onkyo napisał(a):

Trzeba po prostu pójść do psychologa a być może nawet do psychiatry(nie żartuje). Do psychiatry po jakieś benzodiazepiny(leki uspokajające) natomiast całą reszte i główną prace trzeba będzie zrobić na terapii z psychologiem.

Wiem że teraz jak to napisze to ludzie mnie tu niektórzy pewnie wyśmieją ale jestem chory na schizofrenie paranoidalną. Mam swoje problemy ale jak czytam tutaj bezmyślność niektórych ludzi to zaczynam się zastanawiać nad sobą czy aby naprawde jestem aż tak ciężko chory. Niedawno wziąłem raty na sprzęt za 579 zł i zostało mi do spłaty jeszcze 400 zł. I nawet to mnie boli ale jak czytam jak ludzie biorą chwilówki po pare tysięcy to gdzie tu rozum?? Chwilówki to lichwa która chce wyciągnąć z ludzi jak najwięcej, ja w życiu nie wziąłbym chwilówki.

Ale wracając do tematu terapia, terapia z psychologiem plus jakieś lekkie leki na uspokojenie(wiem że ludzie się boją ale taki lorafen w małych dawkach to nic strasznego, ważne aby pod kontrolą lekarza, nic na własną ręke). I będzie ok. Życze powodzenia i trzymam kciuki.

Szanuję wypowiedź, ale niestety nie działa to tak, że przy pójściu do psychiatry dostaniesz zaraz cudowny lek po którym znikną Twoje problemy, lorafenu nie stosuje się przez cały czas, wizyta u psychiatry to kolejny wydatek, a ludzie którzy popadają w długi typu chwilówki i tak dalej to ostatnie o czym myślą to szukanie wsparcia kosztem własnego portfela nie sugerowałbym nawet pójścia na NFZ bo kolejki są takie, że dana osoba prędzej spłaci zobowiązanie niż dostanie się do lekarza, tym bardziej zważywszy na fakt, że większość izb psychiatrycznych przyjmuje pacjentów w  stanach nagłych, a Ci którzy wymagają hospitalizacji mają też ograniczony dostęp do załatwiania większości formalności w oddziałach banku, bo fizycznie nie są na zewnątrz, a w szpitalu. Tak tu może być teraz komentarz że nie ma nic za darmo, no nie ma i nie będzie. Do spłaty zobowiązań czy długów nie są potrzebne leki tylko trzeźwy umysł i pomoc ekspertów bankowych. 
 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

W dniu 25.02.2025 o 03:59, Andzia95 napisał(a):

Cześć. Mam pytanie tak jak w temacie. Jak od uzależnić się i przestać brać chwilówki ? Czy jest jakaś terapia z takim uzależnieniem? 
Myślałam żeby teraz po spłacie chwilówek przez partnera, wziąć i oddać mu kartę, dowód osobisty, wgląd na wszystkie aplikację gdzie zmieni hasła, będzie miał dostęp do mojej wypłaty itd. Tak żeby mnie odciąć od wszystkiego. Głównie mam problem z oszczędzaniem, ciągle mi mało. Jestem uzależniona od pieniędzy stąd myślę że takie rozwiązanie zabrania mi wszystkiego będzie skuteczne. Myślicie że to pomoże ? Gdzie szukać pomocy ? Nie chcę popełnić tego błędu kolejny raz. Może znacie jakieś skuteczne metody które Wam pomogły. Z góry dziękuję za odpowiedź. 

Przed każdym zaciągnięciem zobowiązania napisać sobie kartkę "czy rzeczywiście potrzebuję tych pieniędzy na to i to?" nie podejmować decyzji pochopnie tylko przespać się z tym, jeśli jesteś w takim stanie, że nie brakuje Ci na życie i masz się do kogo zwrócić o pomoc to czasami szczera rozmowa z partnerem potrafi zdziałać dużo. Przedstaw swój problem, powiedz że sobie nie radzisz, chcesz przestać i chcesz to naprawić. Jeśli trafisz na wyrozumiałego partnera na pewno zrozumie, że tkwisz w błędzie, z którego chcesz wyjść. Dużym plusem będzie tu kontrola domowego budżetu, oszacuj sobie ile jesteś w stanie spłacać, a ile zostaje Ci na życie, jeśli chcesz kupić sobie coś czego faktycznie nie potrzebujesz, a podpowiada Ci to głowa-zwyczajnie z tego zrezygnuj. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Asmodeus171 napisał(a):

Szanuję wypowiedź, ale niestety nie działa to tak, że przy pójściu do psychiatry dostaniesz zaraz cudowny lek po którym znikną Twoje problemy, lorafenu nie stosuje się przez cały czas, wizyta u psychiatry to kolejny wydatek, a ludzie którzy popadają w długi typu chwilówki i tak dalej to ostatnie o czym myślą to szukanie wsparcia kosztem własnego portfela nie sugerowałbym nawet pójścia na NFZ bo kolejki są takie, że dana osoba prędzej spłaci zobowiązanie niż dostanie się do lekarza, tym bardziej zważywszy na fakt, że większość izb psychiatrycznych przyjmuje pacjentów w  stanach nagłych, a Ci którzy wymagają hospitalizacji mają też ograniczony dostęp do załatwiania większości formalności w oddziałach banku, bo fizycznie nie są na zewnątrz, a w szpitalu. Tak tu może być teraz komentarz że nie ma nic za darmo, no nie ma i nie będzie. Do spłaty zobowiązań czy długów nie są potrzebne leki tylko trzeźwy umysł i pomoc ekspertów bankowych. 

 

 

 

Nie przeczytałeś dokładnie mojego postu. Napisałem że leki to jest dodatek a podstawa pracy jest z psychologiem. To że nie ma cudownych leków to nie musisz mi o tym mówić wiem o tym po sobie. Lorafen może pomoc się wyciszyć i nie prawdą jest że lorafenu nie można brać na stałe, ja biore 1 mg dziennie od jakiś 25 lat i znam osoby które podobnie biorą. Nie wiem gdzie autorka wątku mieszka, jeśli w większym mieście to nie ma żadnego problemu z lekarzem psychiatrą na NFZ. Poczeka te dwa albo trzy tygodnie i będzie wizyta. Problem z dostępem może być w tych mniejszych miejscowościach.

Pozatym ja nic nie pisałem o hospitalizacji. Tutaj hospitalizacja nic nie pomoże a nawet zaszkodzi. Dadzą jej jakieś gówno po którym będzie się męczyć.

Piszesz że potrzebny jest "trzeżwy umysł" do spłaty zobowiązań to powiec to autorce wątku, jak ona w kółko bierze nowe chwilówki. Co z tego że ekspert pomoże jej się oddłużyć jak za jakiś czas autor znowu weżmie pożyczke. Tu jest potrzebny dobry psycholog i terapia która może pomoże.

Opublikowano

U mnie zaczęło się prozaicznie, dobra praca, kredyt gotówkowy, ale na spokojnie spłacony. No to cyk, jeszcze jeden. Ale po kilku latach problemy z pracą jeden raz, później drugi raz, później problemy z rodziną, u mnie nerwy bo już chwilówki wydzwaniają, bank niespłacony, partnerka zaczyna czuć co się dzieje, bo ja oczywiście do nikogo po pomoc, potem wyprzedawanie rzeczy, aż w końcu nie mogłem wziąć nawet 200zł w żadnej chwilówce, chyba miałem dług w każdej możliwej. Partnerka powiedziała, że mam się wynosić z mieszkania które wyremontowałem, do którego kupiłem meble itd., zaczęły się już poważne problemy z alkoholem i zdrowiem psychicznym. Powiem szczerze i wprost - zanim poszedłem do psychiatry, miałem nieudane próby samobójcze. Pewnego dnia, po prostu powiedziałem jak jutro nie pójdę na wizytę, to idę pod pociąg. I tak się złożyło, że akurat lekarz w mieście 100km ode mnie, miał na jutro okienko. Pojechałem do kolegi, pożyczyłem od niego kasę na paliwo i lekarza i na wizytę. I jak mu mówię, że uratował mi życie, to się tylko uśmiecha ? 

Jak wróciłem w jakiś sposób do funkcjonowania dzięki lekom, to zapisałem się na psychoterapię i to był u mnie największy życiowy krok. Obecnie powoli zmierzamy ku końcowi, przerzuciliśmy tony, ale naprawdę tony gruzu, prawie pięć lat wizyt raz w tygodniu... nie jednemu lichwiarzowi odpowiedziałem - wolę te pieniądze wydać na leczenie, niż wam.

I jestem przekonany, że już dawno bym sobie spokojnie leżał pod lastriko gdyby nie ta decyzja w rozpaczy bezsilności. Obecnie jestem na etapie spłacania ostatnich zaległości, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zamykam zadłużenie, dałem radę się dokwalifikować i znaleźć dobrą pracę którą lubię, od ponad 5 lat jestem niepijący w ogóle ani kropli, rok temu udało mi się odstawić też napoje energetyczne i kilka miesięcy temu papierosy. A ile spłaciłem lichwiarzom? 300 może 500 tysięcy. Teraz mam zabawę z tym jak przez tydzień odbijam sobie maile z jakąś lichwą, świetne doświadczenie i fajna przygoda :)

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.